Roni21
Spider's Web
ja mam chyba najmlodsze pierwsze dziecko, strasznie sie boje ale od wczoraj jakos mniej
bylam u kolezanki ktora ma corcie 2 miesieczna i synaka w Jaska wieku (i jeszcze 4 latka)
daje sobie tak dzielnie rade, ze az sobie pomyslalam ze musze jej dotrzymac kroku
wiem teraz ze latwo nie bedzie ale dam rade
a Jasiek super reagowal, co prawda jak zobaczyl mala w lezaczku chcial ja zrzucic (zawsze wszystko zrzuca jak chce gdzies wejsc), ale jak mala sie poruszyla, Jasiek zobaczyl ze to nie jakas rzecz, wycofal sie i obserwowal, potem chial jej dac czesc i zajal sie swoimi sprawami
nie byl tez zazdrosny jak trzymalam kruszynke, czy jak Marek trzymal
mam nadzeje ze to optymistyczna prognoza dobrze wrozaca na przyszlosc
bylam u kolezanki ktora ma corcie 2 miesieczna i synaka w Jaska wieku (i jeszcze 4 latka)
daje sobie tak dzielnie rade, ze az sobie pomyslalam ze musze jej dotrzymac kroku
wiem teraz ze latwo nie bedzie ale dam rade
a Jasiek super reagowal, co prawda jak zobaczyl mala w lezaczku chcial ja zrzucic (zawsze wszystko zrzuca jak chce gdzies wejsc), ale jak mala sie poruszyla, Jasiek zobaczyl ze to nie jakas rzecz, wycofal sie i obserwowal, potem chial jej dac czesc i zajal sie swoimi sprawami
nie byl tez zazdrosny jak trzymalam kruszynke, czy jak Marek trzymal
mam nadzeje ze to optymistyczna prognoza dobrze wrozaca na przyszlosc
teraz na szczęście nie podrzucają dzieci, ale też nie zaglądają bo przecież ze mną nie można o niczym innym pogadać jak tylko o ciąży
z tym, że one zwykle pierwsze zagadywały i tłumaczyły jak im było ciężko;-) czasem się cieszę, że nie ma już tylu odwiedzin co kiedyś, bo teraz siedzę sama i głupoty mi chodzą po głowie
i choćby dlatego nie mam w domu jeszcze łóżeczka i wózka
pamiętam jak dwa lata temu zaczęłam starania o Dzidzię i kupiłam sobie kocyk, tak na dobry początek:-) po roku go wydałam bo w rodzinie ciągle gadali, że przez ten kocyk zapeszam
), życiem społeczno-kulturalnym się interesuję, do niedawna pracowałam umysłowo i generalnie nie zidiociałam jeszcze z kretesem, więc nie ma potrzeby traktować mnie ostrożnie i z dystansem jak staruszki z Alzheimerem

noce mam bardzo ciężkie, za nic w świecie nie mogę się wyspać
ciągle mnie coś boli
próbuję się do nich przyzwyczaić, żebym później nie była zdziwiona intensywnością bólu przy porodzie