reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Odstawianie od cyca czyli jak przesypiać nocki

Emmila

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Listopad 2007
Postów
719
Miasto
Lublin
Rozwiązania
0
Zaczynam nowy wątek ponieważ odstawianie od piersi zacznie chyba wiele z nas interesować w niedługim czasie.
Pytanie jak zrobić to bezproblemowo, szybko i skutecznie? :-)

Ja karmię piersią w ciągu dnia 1 raz. Po powrocie z pracy Krzysio dostaje cyca na przywitanie ok. 16-17 i chyba bardziej się tuli niż najada. Tak więc odstawianie od piersi w ciągu dnia samo przebiega samoistnie. I tutaj żadnego problemu nie widzę, bo do lata nie zamierzam rezygnować z tego rytuału.
Za to nocki........ no comments..:baffled:
Obecnie pierwsza pobudka ok.22. Na cyca oczywiście i nie możliwe żeby był głodny więc się budzi z przyzwyczajenia. Następna pobudka o 24-1, tutaj następuje przeprowadzka do naszego łóżka bo nie mam siły karmić 10 minut na siedząco, poczekać aż zaśnie i dopiero odłożyć do łóżeczka. Zresztą kiedy mi się to udawało to i tak budził się po godzinie - więc same rozumiecie, że nie ma co się kopać z koniem.:wściekła/y:
Potem mamy jeszcze ze 2 pobudki - wersja light - pakuje przez sen cyca do małej paszczy i dalej śpimy. Gorzej jak mu się coś nie spodoba, wtedy cycek musi być non stop w buzi, np. przez 2 h:eek:.
Już nawet nie wspomnę o stanie swoich pleców.
Macie / miałyście podobny problem? Jak sprawić żeby dzidzia przesypiała nocki i nie żądała na okrągło cyca?
help:-(
 
reklama
E

efilo

Gość
Emmila,
że tak powiem... ja bym sobie na coś takiego nie pozwoliła bo bym wysiadła psychicznie i fizycznie. :sorry: Od początku uparcie karmię na siedząco i odkładam Zosię do łóżeczka. W związku z tym ona je i koniec. Żadne ciamkania cyca.

Myślę że ciężkie chwile przed Tobą bo to nie jest odzwyczajanie od jedzenia tylko od Twojej bliskości. :-(

Ja też myślę o odstawieniu od piersi choć chcialam karmić do roku ale: 1. gdzieś słyszałam że najłatwiej dziecko odstawić w 9 miesiącu; 2. zosia coraz częściej ma cyca w głębokim poważaniu więc jakoś to tak samoistnie wygasa - jak Tobie w ciągu dnia.

W związku z tym dałam wczoraj pierwszy raz modyfikowane. Wcięła ze smakiem - dobrze to rokuje :tak::-)
 

Emmila

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Listopad 2007
Postów
719
Miasto
Lublin
Rozwiązania
0
Efilo, a ile razy karmisz Zosię w nocy?
Zgadzam się, że teraz Krzysio budzi się nie tyle z głodu ile z przyzwyczajenia. Problem w tym, że to taka mała przylepka i jak tu odmówić dziecku, które chce czuć mamę...:-(
 
E

efilo

Gość
Dwa razy. Czasem ten drugi raz jest jednocześnie porannym. Tak jak dzisiaj - drugi raz obudziła sie o 6 i już zero spania :wściekła/y: :-)
 

jolka111

mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
Dołączył(a)
31 Październik 2006
Postów
3 126
Miasto
Poznań
Rozwiązania
0
U mnie też kiedyś było raz lub dwa razy w nocy...a teraz po chorobie pobudka jest do 1,5-2h :baffled: staram się co drugą pobudkę dać cyca, a co drugą herbatkę. Wieczorem oprócz cyca Maks dostaje butlę na dojedzenie, bo właśnie po tej chorobie dostał straszny apetyt (w czasie choroby stracił trochę na wadze, więc pewnie nadrabia :eek:)

Co do tego ciumkania, to też sobie na to nie pozwalam, od początku uważałam żeby do tego nie dopuścić. Co prawda karmię na leżąco, ale od razu po jedzeniu do łóżeczka :tak: i to nawet sam Maksio się tego domaga :szok:
 
A

agik25

Gość
A mi mimo tych wszystkich niedogodności związanych z karmieniem piersią smutno, bo karmiłam ok 6 tygodni tylko:-( Miałam za mało pokarmu i jak Misiek poznał butelkę to już jakoś tak samo wyszło, że zostaliśmy tylko na butli. I zawsze mi przykro jak sobie pomyślę czego mu nie dałam...:-:)-:)-(
 

Gośka

mamy czerwcowe 2007 Fan(ka)
Dołączył(a)
7 Listopad 2006
Postów
2 363
Rozwiązania
0
U nas cyc rano po południu i na noc,czasem sie przytuli do dida w nocy ale generalnie pije dopiero ok. godz7 potem cyc i dzremie do 9 ,wiec nie narzekam
 
E

efilo

Gość
agik
powinnam Ci napisac że nie powinnas sie przejmowac itd. ale szczerze mówiąc to po prostu współczuję. Ja byłam strasznie nastawiona na to ze Zosię będę karmić piersią i nie wyobrażam sobie co by było gdybym nie mogła. mam tylko nadzieję że nie zależało Ci aż tak bardzo.

w dodatku jeśli chodzi o niedogodności to teraz jak mam porównanie to uważam że karmienie piersią było super wygodne. zawsze dostępne w idealnej temperaturze, bez mycia, wyparzania, gotowania itd.
 

kachasek

matka-wariatka :)
Dołączył(a)
19 Styczeń 2007
Postów
4 379
Rozwiązania
0
u nas dziś już było lepiej z mleczkiem:tak: no i zaczęłam też się zastanawiać nad odstawieniem, ale... jakoś mi żal:-( mamy cycka 3 razy na dobę - w nocy, rno i po południu i dobrze nam z tym:tak: no, ale kiedyś trzeba będzie się pożegnać
o tych 9 m-cach Monika też pisała... no nie wiem... chyba póki co się nie rozstaniemy z cycusiem, chociaż nocki mnie wykańczają
może nie tyle, że maluch chce cycka (bo często nie chce nawet jak mu daję - cycuś jest do karmienia, nie do trzymania w buźce, jak się naje to puszcza i pakuje sobie smoka do buzi:tak:) tylko, że uparł się że najpóźniej o godz 3 musi być przeprowadzka do mnie:baffled: i tak myślę, czy jak się odcycujemy, czy przestanie się budzić i żądać przeniesienia, czy będzie się dalej upierał (bo jak dalej tak będzie, to chyba nie ma sensu odstawiać:no:)
 
reklama

Emmila

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Listopad 2007
Postów
719
Miasto
Lublin
Rozwiązania
0
Hmmm, tak się właśnie zaczęłam zastanawiać kiedy popełniłam błąd... Z tego co pamiętam to od samego początku byłam nastawiona na twarde reguły, znaczy się nie rozpieszczać, nie przyzwyczajać to noszenia, kołysania, smoczka i tym podobnych wynalazków, od którym potem trzeba czasem z trudem odzwyczajać. Tylko, że praktyka wygląda troszki inaczej :eek:.
No więc do póki niuniek nie skończył 3 tyg. to ja go budziłam na karmienie w nocy :)wściekła/y:to tej pory nie mogę odżałować ze byłam taka głupia i posłuchałam lekarzy i położnych), potem zaczął budzić się sam.
Kiedy przechodził okres kolkowy - czyli do 3,5 m-ca wymagał non stop (dosłownie) noszenia na rękach i spania na rękach, albo ze mną w łóżku. I wierzcie mi nie było innego sposobu, bo mały ciągle płakał, albo kwękał. Nawet jak oglądam zdjęcia z tamtego okresu to wszędzie widać skrzywioną buźkę.
Nie chcę się usprawiedliwiać ale chyba mam typ dziecka, które potrzebuje bliskiego kontaktu i nie lubi przebywać sam. No ale mimo wszystko powinno być jakieś wyjście z tej sytuacji. Przecież jest już na tyle duży ze może przesypiać nocki nie tuląc się do cyca.
Chyba na wiosnę wezmę tydzień urlopu, męża gdzieś wyślę i będziemy eksperymentować.;-)
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry