reklama

Odżywianie w ciąży i w trakcie karmienia piersią

Temat na forum 'Dzieci urodzone w listopadzie 2011' rozpoczęty przez nimfii, 18 Marzec 2011.

  1. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    Witam, dziewczyny!

    Proponuje nowy watek na temat odżywiania się w czasie ciąży, oraz potem w czasie karmienia piersią. :-)


    Zauważyłam, że wiele mam ma wiele pytań, czy wątpliwości. Możemy tu podzielić się naszymi sposprzezeniami, lub poprostu podzielić się tym, jakie pyszności jadłyśmy na obiad, czy tez jakie mamy zachcianki :tak:

    Zdaje mi się, ze jedzenie to temat rzeka i jeszcze nie raz tu wrócimy ;-)
     
  2. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    Ponieważ nie chce potarzać tego co już pisałam na wątku ogólnym to dodam jeszcze tylko, że dziś jadłam kurczaka z rożna z sałatką :-D:-D:-D

    W życiu bym nie pomyślała że prosta sałatka może mi tak smakować.
    No a smaka na kurczaka pieczonego mialam juz z dwa tygodnie :-D

    Na deser obowiązkowo pączuś... teraz sa codziennym dodatkiem.
     
  3. reklama
  4. aqua

    aqua Fanka BB :)

    Witam, ja za to wprowadziłam nową tradycję chyba i codziennie obowiązkowo musi być kiszona kapusta, potrafię zamiast obiadu zjeść całe opakowanie surówki z kiszonej kapusty, a odpuścić sobie mięso(bo jakoś odrzuca mnie na samą myśl)..na śniadanie chlebek ze smalcem i kiszone ogórki.. dostaję jakaś kiszoną manie :laugh2: a swoją drogą co jeszcze można ukwasić?? :rofl2:
     
  5. Gola84

    Gola84 Fanka BB :)

    Zgadzam się, warto poruszyć ten wątek:)
    Ja na razie mam w ogóle problem z jedzeniem, bo męczą mnie straszne mdłości:/ Najbardziej rano, ale zdarza się, że przez cały dzień mnie mdli:(
    Staram się odżywiać zdrowo i jeść często (ale nie za dużo na raz, b jak pisałam niedobrze mi)
    Urozmaicam swoje posiłki, jem duużo ryb morskich (i to chyba moja jedyna zachciewajka ciążowa;) halibut, dorsz wędzony pycha!
    Jem też dużo warzyw, owoców i mięsa (głównie kurczak i polędwica), ale niestety odpycha mnie zapach smażonego...
    I tak śniadanko:
    ciemny chlebek z sałatką, serkiem, szyneczką na to ogórek, pomidorek i cebulka do tego albo herbatka ,albo sok marchewkowy albo pomidorowy
    obiadek:
    wszystko to co do tej pory, może tylko nie smażone i bez ziemniaków a zamiast tego makaron albo ryż (nigdy nie miałam problemu z ziemniakami, ale teraz też mnie odrzuca)
    kolacja:
    podobnie jak jadłam do tej pory:)

    Kawy w ogóle nie piję (z resztą przed ciążą tylko do towarzystwa)

    nio i w ciągu dnia to na co mam ochotę, czekolada, wczoraj prażynki słone:)

    Za to baardzo dużo piję, ale tak mi już zostało (w styczniu miałam kamień na nerce i lekarz zalecił mi pić 2-4 l. wody dziennie).

    Dziś zjadłam na śniadanko: 3 jaja na miękko, 3 kromki ciemnego chlebka z serem żółtym i osobno na talerzyku rzodkiewki, papryka, ogórek zielony i pomidor. Tak bardzo mi smakowało, niestety 15 min później moja cała namiętność do zdrowego jedzonka wraz ze śniadaniem została spłukana w toalecie:(

    Dziewczyny, to normalne, żeby aż tak rano było niedobrze??
     
  6. kasiente

    kasiente Fanka BB :)

    Gola na Twoim miejscu zrezygnowalabym z wedzonych ryb. Wedzone sa na surowo i moga miec w miesie bakterie i inne drobnoustroje a nawet robactwo;) Proces wedzenia nie wybije tego poniewaz odbywa sie w niskiej temperaturze. Gotuj, smaz lub piecz rybki. To bardziej bezpieczne w ciazy.
     
  7. kasiente

    kasiente Fanka BB :)

    z marchewkami i soczkam machwiowymi tez bym uwazala...maja duzo wtaminy A a niestety nadmiar tej witaminy w ciazy jest niebezpieczny. Daltego tez nie zaleca sie jedzenia watrobki w duzych ilosciach bo mimo ogromu zelaza ma wlasnie tez ogrom witaminy A.

    Do tego jak pisalam juz w glownym watku, sery plesniowe a takze fete tez lepiej odpuscic.
     
  8. kasiente

    kasiente Fanka BB :)

    aa laski uwazajcie na wpolsurowe jaja bo salmonella;)

    po obrabianiu miecha koniecznie dokladnie myc rece:) myc tez owoce i wazywa przed zjedzeniem bo toxoplazmoza:)

    no i na razie nie strasze:)

    aaa trzeba duzo pic, bo nerki w ciazy tez moga dogorywac i o tego jest wieksze prawdopodobienstwo nabawienia sie zapalenia pecheza:)))
    A no i zyly trzreba nawadniac:)
     
  9. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    aqua az tak zakwaszona jestes ;-) to moze kolejny syn w drodze ;-)
    Niepowiem ze ja tez lubie kiszone ale teraz nie ciagnie mnie jakos specjalnie. Polecam kwaśna pomidorowa zupę, albo ogórkową albo kapuśniaczek :-)


    Gola84 nie przejmuj sie brakiem apetytu ;-) w pierwszej ciązy tak mialam. potrafilam jes 2-3 posiłki dziennie przez pierwszy trymestr i nie mialam ochoty nawet pić wody choć powinnam. Mało przybieralam na wadze ale dziecko rozwijalo sie książkowo ;-) Ono ze mnie wyssalo co trzeba a ja mialam anemie, ale wszystko do pokonania :tak:

    Teraz to mam apetyt spory :tak: Jem i jem wszystko na co mam smaczek, a dosc sporo na warzywa i zdrowe miesko -pieczony kurczak czy ryba. Wiec zdaje sie ze lepiej odzywiam sie niz w poprzendiej ciazy :-)

    Gola84 natomiast jesli chodzi o te mdlosci to nie wiem co ci powiedziec. ja tego nigdy nie mialam ale za to moja szwagierka w ciazy kilka razy dziennie wymiotowala i nie pomagalo jej nic na zmiejszenie tego uczucia :baffled: Każda ciężarna ma inaczej. Moze postaraj sie jesc mniej a czesciej? Moze to pomoze :tak: A na uczucie nudnosci z rana to dobrze zjesc suchy biszkopt czy jakiś krakersik.
     
  10. reklama
  11. Gola84

    Gola84 Fanka BB :)

    Kasiente dzięki za info, jezuu a mi te ryby tak smakowały i po nich jeszcze nie wymiotowałam ;-(
    Nio nic najwyżej się zaopatrzę w jakiś parowar i będę je gotować, nie dam rady na razie usmażyć tak mnie odpycha zapach smażonego!
    z ty sokiem z marchwi nie przesadzam, np szklanka czy 2 dziennie, częściej piję pomidorowy i zwykła wodę.

    a herbatka zielona w ciąży może być?
     
  12. Gola84

    Gola84 Fanka BB :)

    nimfii dziękuję uspokoiłaś mnie trochę:)
    Tylko czekam na jakieś moje prawdziwe pierwsze zachciewajki, bo na razie to mam mniejszy apetyt niż przed ciążą:/
    Ale wiecie co, zjadłabym taką oranżadkę w proszku jak się w dzieciństwie jadło (wiem, wiem sama chemia, ale jakie to dobre było:)
     

Poleć forum