reklama

Ogromny problem z trzylatkiem

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez evelinka2012, 5 Grudzień 2012.

  1. evelinka2012

    evelinka2012 Początkująca w BB

    Witam
    Piszę ponieważ mam problem z dzieckiem. Córka w styczniu skończy 3latka.Jest strasznie ruchliwa, nie usiedzi sekundy na miejscu, ciągle biega a ja za nią ponieważ spina się po meblach, parapetach (jedynie nie była jeszcze na lampie) nie można na chwilę z niej oka spuścić bo zaraz siedzi na oknie. Nie zajmie się żadną zabawą, nic ją nie interesuję, jedyne co to wpadnie do pokoju rozwali wszystkie zabawki i już jej nie ma.Okropnie niszczy wszystkie zabawki, mówi sama rozbije je, rozwale... Nie chce ich sprzątać pomimo próśb, gróźb nic nie pomaga. rok temu potrafiłą sama się pięknie bawić lalkami, lubiła ukłądać puzzle teraz nie ma rzeczy która by ją zainteresowała. Nie słucha mnie w ogóle mogę sto razy mówić nie rób, zostaw a ona swoje i tak zrobi. Tylko patrzy żeby zrobić nazłość pomalować kredką sćiany, albo powysypywać wszystko z półek. Nie zna słowa NIE! Jest według mnie nadpobudliwa nawet oglądając bajki cały czas się wierci, kręci, albo wkłada ręce do buzi. NIe raz będąc w galeriach mówię jej żeby poszłą tak jak inne dzieci pobawić się w kulkach żeby się wyszalałą to ona nie pójdzie bo się wstydzi.Dodam że bardzo szybko nauczyła się mówić, jej rówieśnicy mówili pojedyncze słowa jak ona całymi zdaniami klepała. Ma genialną pamięć kilka razy usłyszy słowa piosenki, albo bajkę którą jej czytam a zaraz sama ją opowiada, albo chodzi i śpiewa to co usłyszy w bajkach itd...Według mnie jest bardzo mądra jak na swój wiek. Mając 2 latka znała wszystkie litery z alfabetu, potrafiła układać puzzle. Nie lubi czesać sobie włosów, to jest dla niej tragedia od razu krzyk, płacz trzeba ją na siłę trzymać żeby móc ją wysuszyć albo uczesać. Następnym ogromnym problemem jest problem jej nie jedzenia Kiedy skończyła 5 miesięcy pojawił się problem jedzeniem odstawiła butelkę i jedynym sposobem na nakarmienie jej było podawanie jej kaszek strzykawką taką jak dodawane są do lekarstw, i odstawianie przy tym teatrzyka żeby tylko coś zjadła. później trochę się to unormowało zaczęła jeść łyżeczką ale przy każdym posiłku trzeba było ją zabawiać, żeby cokolwiek zjadła. W późniejszym czasie zaczęła jeść parówkę, jajko, kanapkę z szynką (może zjadła ją 2-3razy później już nie chciała), jadła dżem, zupy: rosół z makaronem, pomidorową,barszcz, żur, ogórkową, naleśniki, ziemniaki z kotletem, mięso z sosem, sznycle, frytki, owoce, serki, jogurty,drożdżówki z czasem zaprzestała tego jedzenia nie wiem dlaczego ale już większości tych posiłków nie je a nie chce próbowąć nic nowego. W chwili obecnej już na śniadanie nie je kaszki, na kolacje też jej nie chce jeść, na obiad z tych posiłków zjada tylko barszcz, żur, i rosół( i to w bardzo małych ilościach) z mięs zjada tylko sznycla, parówki, jajka, szynki dżemu też się już nie tknie, jak daje jej serki albo jogurty to muszę w nią wmuszać każdą łyżeczkę, zje kawałek drożdżówki zaraz znów ją wypluwa. Owoce też czasem i to nie wszystkie. DODAM ŻE WIĘKSZOŚĆ POSIŁKÓW KTÓRE JE PTRZETRZYMUJE W BUZI JAK CHOMIK, ZAMIAST POŁYKAĆ TO ONA JE TRZYMA W BUZI SZNYCLA, POTRAFI JEŚC NAWET 2 GOODZINY.Oczywiście sama nie zje żadnego posiłku ja muszę za nią cały czas gonić i każdy kęs wpychać do buzi albo jak ogląda bajkę albo jak czymś się zajmie bo siedząc zapięta w foteliku nie zje nic. Byłam już u niejednego lekarza o radę ale nikt mi nie umie pomóc mówią jak nie chce niech nie je, jak zgłodnieje to sama zawoła, ale niestety ona tego nie woła, ja już nie wiem co mam z nią robić bo zaraz już nie będę miała co jej dawać jeść bo nie raz się zdarza że chodzi bez kolacji czy śniadania bo tego jeść nie będzie tamtego też nie. Jest wiele posiłków których do tej pory nie miała w buzi i nie wie jak smakują a jak chce jej dać to mówi że nie chce, zaczyna płakać i uciekać. Wiosną miała robione badania krwi zresztą nie pierwszy już raz i wszystko było ok poziom żelaza też miała w normie,podawałam już nie jeden syropek na poprawę apetytu ale bez rezultatu. każdy posiłek jest i dla mnie i dla niej koszmarem.
    Proszę o pomoc matki które miały albo mają podobny problem z dzieckiem.
     
    Ostatnia edycja: 5 Grudzień 2012
  2. marka1307

    marka1307 mama aniołka Michałka

    hej ewelinka moj mlody ma prawie 5 lat ale mialam troszke podobnie sluchaj moj mlody jak byl tak do 1,5 roku jadl slicznie ksiazkowo pochlanial co mu sie dalo , pozniej zaczol wybrzydzac doszlo do tego ze nic nie jadl normalnego , wiec dawalam biszkopty w roznych postaciach zwykle herbatniki , skorki z chleba lubial wiec juz nawet mu odkrajalam zeby sobie jadl, ale to dlugo twac nie moglo , ale ja nauczylam go od malego ze rano i wieczorem musi wypic kaszke z butelki i wypijal czasem przy tym usypiajac ... z jedzeniem tez bylo ciezko jakby mial sitko w buzi wypluwal to co kazalam mu skosztowac i w koncu powiedzialam dosc tego , jak nie chce niech nie je ale chociaz jakis jogurt musi rano zjesc plus kaszke wiec robilam podstep mowilam ze pojdziemy w ulubione miejsce lub kupie mu ulubiony slodycz ale musi to zjesc i bywalo tak ze mowil ze fajnie ale jesc nie chcial wiec czekalam tak dlugo az zmieknie i da sie po dobroci nakarmic , chwalilam go dawalam piatke itd. kiedys mial manie rzucania i gryzienia zabawek ale go oduczylam pogryzl zabawke upomnialam i tak chyba ze trzy razy za kolejnym razem pogryziona zabawke kazalam mu wyrzucic do kosza bo juz sie nie nadaje do zabawy bo ja pogryz (mowilam bedziesz gryzl nie bedziesz mial zabawek) nie chcial wiec ja ja wzielam i wyrzucilam probowal brac z kosza ale nie dopuscilam do tego pozniej kilka razy jak cos pogryzl to potajemnie i dawal tak zebym nie widziala ale znow gdy ukladalam zabawki przy nim i widzialam te zabawki to mowilam ... pamietasz co mamusia mowila kto gryzie zabawki ten ich nie ma i w dodatku robaki zabki jedza ... od tamtej pory gdy wyrzucilam razem z nim spokojnie zabawki pogryzione lub rozwalone koniec rzucania i gryzienia ... z jedzeniem ja bym Ci proponowala byc zaborcza jezeli nie zje nie ma bajek wyznacz choc mala porcje ktora wiesz ze bedzie w stanie zmiescic , nie daj sie zdominowac i koniec nie je nie ma bajek , w posprzataniu na poczatku troszke jej pomoz zachec piosenka wymyslona.... sprzatamy zabaweczki kuleczki i laleczki .... jestesmy druzyna a w druzynie soibie pomagaja( moj mlody tak np. mowi teraz:)) a jezeli ma ochote porzucac daj jej jakis koszyk lub skrzynie na zabawki zrob papierowe kulki i daj jej niech sobie wrzuca do tego, mozesz tego sprobowac , a jezeli dalej bedzie zycala zabawkami pokaz jej ta ktora rzuca ze ja zabierzesz jezeli bedzie tak robila na dzieci trzeba miec swoje myki na kzde dziecko inne:) moge w czyms ci jeszcze pomoc?? moj mlody teraz jest juz znosny czasami ma swoje chwilowki ale to zadko nie je moze wszystkiego ale to co lubi je z czasem mu sie to zmieni bo juz widze ze czasem probuje czegos nowego... pozdrawiam cieplutko i sily zycze kochana:*
     
  3. reklama
  4. mona0008

    mona0008 Fanka BB :)

    Moja bratanica była taka sama w sumie dalej jest ma juz 5 lat (chodzi o szybkosc) odkąd pamietam zawsze było jej wszedzie pełno i tez niechciała wogole jesc, ona potrafiła po dwa dni nic nie jesc i nie upominała sie. i tez nie było na nia sposobu. No i bratowa probowala ja karmic ale nici byly z tego i niestety dlugo tak było ale w koncu chyba miala 3 lata dopiero z tego wyrosła a i poszla do przedszkola. Tak ze zycze powodzenia bo naprawde zalamac sie mozna.
     
  5. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    Ewelinka

    to jak opisalas zachowani swojj corczki to tak jakbym postawila Swoja Nicole !!
    moja coreczka 28 grudnia konczy 3 latka a jest masakra !!!

    dokladnie to co napisalas :tak:

    wiec sadze ze jednak sa takie " zakrecone dzieci i moja coreczka nie ejst wyjatkiem ":tak:

    co do czesania wlosow my stosujemy inne troszke zasady - poniewaz coreczka moja ma długie i krecone wlosy za chiny nie da sobie rozczesac wiec codziennie wiczorem po kapaniu ma zaplatany warkocz na noc a rano to juz lekko idzie nawet ok 30 sek posiedzi hehehe

    wiec vnie martw sie takich dzieci jst mnostwo poprostu takie ropzrabiaki sa niestety

    mojgo brata coreczka tez ma 3 lata ale ta mala jest jakby to powiedziec w porownianiu z moim dzieckiem dziwna hehe bo tam gdzie ja posadza tam siedzi nawet poł dnia a obiad i wszelkie posilki to usiadzie i je ok 40 min wiec oni tez narzekaja ze taka " za spokojna jest "

    jak widac dzieci sa rozne jedne spokojne inne nadwyraz dziekie :szok:
     
  6. KasiaP-P

    KasiaP-P Fanka BB :)

    Odpowiem tylko w kwestii niejedzenia, a dokładniej - chomikowania jedzenia w buzi.
    Jako dziecko byłam skrajnym przypadkiem niejadka i potrafiłam kolację przetrzymać w policzkach nawet całą noc. W wieku 6 lat zaczęły mi się robić ropnie w dziąsłach a w wieku 9 lat wylądowałam w szpitalu z ropniem policzkowym zagrażającym życiu.
    Nie pozwól córce na chomikowanie jedzenia a szczególnie mięsa w buzi. To się rozkłada, powstają bakterie. Lepiej żeby wypluwała jeśli nie chce jeść.
     
  7. magduska81

    magduska81 Aktywna w BB

    O jej a już myslałam że tylko my mamy takie akcje jedzeniowe...u nas przyczyną były i niestety są robaki :( mała nie je owoców i warzyw w naturalnej postaci na surowo tylko to co ugotowane i przemycone...zupy chętnie zjada ale tylko ulubione kilka tych samych. Na wszystko co nowe blee i trzeba się nakombinować by zjadła, jak była młodsza sam ładnie nawijała łyżeczką a teraz nie chce i jak jej nie karmię to mogłaby nie jesć i cały dzień.Zrób córeczce badania pod kątem pasożytów może stąd to wiercenie bo u mojej małej jak były to od razu nerwowa marudna gorzej śpi i nieładne kupy.Powodzeni i cierpliwości.Pozdrawiam
     
  8. evelinka2012

    evelinka2012 Początkująca w BB

    robiliśmy dwu krotnie badania na robaki ale ich nie ma.
     
  9. agabre

    agabre Fanka BB :)

    Dziewczyny, zdarza się, że dzieci mają słabo albo za mocno rozwinięte nerwy w obrębie buzi i stąd takie cyrki przy jedzeniu. Jeśli maluch zjada papki, najlepiej zimne i bez smaku, to znaczy, że ma mocno rozwinięty układ nerwowy w obrębie buzi i każdy posiłek go drażni albo ma niedowład i nie potrafi poradzić sobie z innymi posiłkami. Jeśli potrzebuje twardych, silnie przyprawionych rzeczy konsystencji grudkowatej może oznaczać, że mam albo słabo rozwinięty układ żucia i musi go sobie stymulować, albo aż tak dobrze unerwiony, że papki mu przeszkadzają. Moze warto to sprawdzić, poobserwować dzieci i zobaczyć, czy mają jakiekolwiek preferencje. Co ciekawe, takie anomalia mogą się zdarzać nawet dzieciom, których układ nerwowy działa normalnie i prawidłowo. Po prostu w jamie ustnej jest jakieś nieprawidłowe połączenie. Co do zachowania dzieci, biegania wdrapywania się na meble, to normalne ale u dzieci młodszych. Ja bym sprawdziła dziecko pod kątem ADHD. Najczęściej dzieci ze stwierdzonym ADHD są nad wyraz inteligentne, szybko się uczą, są bystre, spostrzegawcze i ...słabo skupiają uwagę. Taką dolegliwość może sprawdzić psychiatra dziecięcy. Jeszcze jedno, evelinka pisała, że dziecko nie lubi bawić się z dziećmi. U dwu a nawet trzylatków występuje coś w rodzaju "zabawy równoległej" dziecko nie potrzebuje rówieśników, żeby się dobrze bawić. Trudno mi pisać o dziecku, którego nie obserwowałam, nie wiem, jak było stymulowane od urodzenia, wiele zachowań może po prostu być wynikiem błędów z okresu bardzo wczesnego dzieciństwa. Czasami wystarczy zmienić metody wychowawcze, żeby efekty były powalające. Ja bym się udała z małą do neurologa i dziecięcego psychiatry, żeby wykluczyć nieprawidłowości w działaniu układu nerwowego i ADHD.
     
  10. reklama

Poleć forum