Holly cześć kochana.
Franiowa jest w CZD i nie ma kompa, ale mam z nią kontakt więc mogę poprosic o ten namiar na neurologa gdybys chciała

Wszystkie uwilbiamy chyba być matkami

ja mam kompletny odpał na punkcie swoich dzieci co mnie rozśmiesza o tyle że obce maluchy często mnie po prostu masakrycznie drażnią. a moje skaczą po mnie, nie daja spac nawet godzinę i absorbuja moja uwagę 24 h na dobę i nadal je uwielbiam

mądra ta matka natura, nie?
no co do zawartości lodówki to widze że u mnie wypas - poza światłem mam jeszcze 4 jajka, mleko dla Nat na budyń i 4 słoiczki z owocami

same rarytasy

a do 10 nawet nie ma szans na jakies zakupy...no chyba że P. dostanie obiecane na statoil bony...
Zuzka- tak pracuje w wigilię do 20, pierwszego dnia idzie na nockę, noc sylwestrową też...w wigilię jadę z dzieciakami na 6 do moich rodziców, potem o 20 zabieram P. ze stacji wpadamy na godzinkę do jego mamy. nie robie kolacji u siebie, już tak się przyjęło że jeździmy najpierw do moich potem do jego rodziców. u nas zawsze dzieci sie zjeżdżają do rodziców

ale już mi się marzy taka wigilia tylko dla nas, poczekam aż dzieci podrosną troszkę to zrobimy i u nas
Sebastian padł w końcu....