cholera i wcieło mi posta

to jeszcze raz...
Izu > wooo nieźle z tym vatem...
a ja zapłaciłam za położną i nie żałuje! oczywiąście za te pieniążki Małej mogłam kupić troche rzeczy ale.... komfort psychiczny kobiety przy porodzie też jest ważny i ciesze się że miałam przy sobie osobe któej ufałam a dzięki temu szłam na porodówke z uśmiechem na twarzy :-) i wspominam wszystko bardzo fajnie i wiem że chcę jeszcze jedno dziecko a jak będzie taka szansa to poród z tą samą położną ;-)
Izu ja ostatnio co chwile coś upuszczam, psuje i rozlewam
Ola > -16! brrrr...
Diana > ja też do PL wróciłam 2 mc przed porodem ale to dlatego ze tutaj wyladowalam na pogotowiu i poscili mnie do domu z tabletkami a po konsultacje tel z moim gin z Pl wsiedlismy w auto i od razu do szpitala w JG... i już zostalam do porodu hihi a wczesniej co mc jezdzilam na kontrole do PL bo tu niemialam zaufania.. tym bardziej ze wczesniej poronilam...
Ja miałam poród wywoływany więc termin planowany :-)
M. był przy mnie choć do końca nie wiedziałam czy napewno będzie...
z wanny nie korzystałam bo nie wiedziałam takiej potrzeby.....
ale i tak nie żałuje :-)
23st to dużo! u nas cały czas jest 20 i Mała już sie przyzwyczaiła do tej temperatury...
tutaj też mają takie podejście do kobiet w ciąży, praktycznie przez pierwsze 3 mc co ma sie stac to sie stanie jak ma poronic to niech poroni.... :-(
no i widze ze mamy takie same podejscie do opieki zdrowotnej za granica

w PL jaki jest ten system taki jest ale uważam że jest on naprawde 'zdrowy' i opieka lekarska jest ok!
Izu > Gratuluje wygranej! :-)
Daj znać jak po wizycie!
aaa i dodam tylko ze cala ciaze w PL chodzilam na NFZ!
Ola > moja Mała też już pokazuje charakterem i uparciuch straszny i nerwós będzie ale to chyba po mnie

no faktycznie macie tam u Was roboty z tym odśnieżaniem!!!