Dziewczyny co do tych szczepień.
Każdy ma prawo własnego wyboru. jesli ktos nie chce szczepić swojego dziecka to taki jego wybór. nie krytykuję ani nie oceniam żadnej decyzji - w tę czy inną stronę.
Ja swoje dzieci zaszczepiłam szczepionkami skojarzonymi oraz na pneumokoki, odre, świnkę i różyczkę. moje zdanie jest takie że szczepienia są potrzebne, nawet jeśli uwaza sie że szczepię dzieci na choroby ktorych już nie ma. uważam że to nie jest tak że tych chorób nie ma, bakterie są tylko ludzkość między innymi dzięki szczepieniom uodparnia się na nie. jako argument podam tylko nagły wzrost zachorowań na Odrę u dzieci w Niemczech po wycofaniu szczepienia przeciw tej chorobie z kalendarza szczepień obowiązkowych.
Oczywiście jest margines niebezpieczeństwa że moze stac sie cos złego, muszę się z nim godzić decydując się na sczepienia. tak jak trzeba godzic się z ryzykiem choroby wybierając drugie rozwiązanie. nie ma chyba idealnego wyboru...
Szczepię swoje dzieci bo uważam, że to jest dla nich dobre i nigdy nie chce doprowadzić do sytuacji, ze moje dziecko zachoruje na chorobę, przed która mogłam je uchronić.
nie chcę dyskutować bo naprawdę uważam że od tego jest sie rodzicem żeby decydowac o własnym dziecku i ponosic za nie odpowiedzialność. tak samo jak ja mam prawo do zdania ze szczepienia sa potrzebne tak samo ktoś ma prawo sadzić że tak nie jest i tak naprawdę nic mi do tego, nie moge nikogo na siłę przekonywac do wlasnego zdania tylko dlatego, ze uwazam je za sluszne.

