reklama

Opieka nad dzieckiem czyli o kolce, laktacji, karmieniu, śnie itp

Temat na forum 'Dzieci urodzone w styczniu 2007' rozpoczęty przez Skakanka, 31 Październik 2006.

  1. Skakanka

    Skakanka Mamy styczniowe 2007 Mama wyrodna;-)

    Powiem Wam,że na początku jest strach...bo dziecko jest takie wiotkie, ja się bałam np nosić ją w samym ubranku, najlepiej mi było w rożku. Bałam się też kąpać, na pierwszą kąpiel w domu zaprosiliśmy położną,żeby nam wszystko pokazała co i jak, jak trzymać dziecko, jak ona to mówiła:-)trzeba rozcapierzyć dłoń pod główkę i szyjkę wtedy mocno się dzieckotrzyma jedną ręka a reszta ciałka jest na całej ręce, trzyma sie dziecko jedną ręką tylko. Dobrze jest pooglądać sobie jak myją dziecko w szpitalu ale mają wprawę, dziecko na rękę i nie w wanience tylko pod kranem...Ale i tak się bałam trochę więc Mariusz ją kąpał, on jakoś nie miał oporów, ja to jestem panikara straszna:-)W szpitalu się zastanawiałam czy będę umiała zmienić pampresa;-)wystarczy zmienić jednego i już spoko.Gorzej jest teraz mi zmienic bo Natlka się wyrywa i ucieka, trzeba się czasem nagimnastykować, a takie małe bobo sobie tylko leży:-)I pierwsze miesiące nie były za różowe:-)noce nieprzespane bo dziecko je często, może nawet co godzinę, w nocy jadła akurat co trzy więc spoko:-)ale na początku myliła jej się noc z dniem, miała takie pory czuwania i snu jak jeszcze w brzuszku i w nocy dawała czadu. No i dwa msce kolek jak płakałam razem z nią..No ale nie każde dziecko ma te kolki albo ma i do roku...mam nadzieję,że siostryczka nie będzie miała:eek:Ale nie piszę tego,żeby Was straszyć:-)z resztą same się już nasłuchałyście opowieści;-)różnych
     
  2. kasiulka0901

    kasiulka0901 Gość

    Sama nie wiem.. tez mam jakieś tam małe obawy, które przytłumia radość.
    A wiem, że Bartosz będzie bardzo pomocny:tak: . Juz teraz nie może się doczekać jak będzie mógł się Rochem zająć. :tak: Podejście ma pierwszorzędne, mam nadzieję że z praktyka będzie podobnie:tak: .
     
  3. reklama
  4. MariaOla

    MariaOla Gość

    A jak sobie Skakanka poradziłaś z tymi kolkami ..... możesz śmiało opowiadać i tak nas już nic nie wystraszy ;-)
     
  5. tynka

    tynka Gość

    Dziewczyny dacie rade!!!! Wiecie , ze ja dopiero po dwoch dniach sprawdziłam czy Emilka ma po pięć paluszków:-D :-D :-D . A co do kapieli to w szpitalu przewracali dzieci jak kotlety ,rach ciach i umyte.....:-) Moja EMilka na całe szczęście nie miała kolek....starałam sie nie jesć nic wzdymającego i od urodzenia ( oczywiście już w domu) :tak: podawałam jej troszke koperku do picia. Jesli bedziecie pic ziółka wspomagające lakatcje najlepszy herbapol rózowy to tam juz jest koperek.Choc dwa razy miałysmy error no i wtedy robiłam okłady z cieplej pieluszki tetrowej i jednoczesnie masowałam bruszek... trwało to naszczeście ok.20 minut i przechodziło albo wysoko nosiłamEmilke tak by leżała praktycznie na brzuszku i masowałam dupke ( pokazywali to w programnie mamo juz jestem,):tak:
     
  6. xandii

    xandii Mamy styczniowe 2007

    Ja z Olcią też nie miałam żadnych problemów- zasypiała około 21 i budziła się o 3 w nocy na jedzonko, a potem spała do jakiejs szostej, siódmej rano. Kolki nigdy nie miała- jadłam tylko rzeczy nie wzymające i żadnych smażonych- tylko gotowane. przeważnie udko z kurczaka z marchewką, jabłka, serki, chleb ciemny i takie tam. Ale już np moja siostra też pilnowała diety, a jej synek ciągle przez pół roku miał kolki. Doszło do tego, że stwierdziła, że już tylko sucharki i mineralka jej została, bo wszystko inne odstawiła, a maly i tak kolkował.

    co do kąpieli to poprostu trzeba sobie powiedzieć " to moje dziecko i ja to zrobię najlepiej' i kąpać. Jak się dacie strachowi, to pewnie minie trochę czasu zanim nabierzecie pewności. A w sumie fajnie jest kąpać takiego krasnoludka! Czuć w rękach to małe ciepłe ciałeczko- fantastyczna i niezapomniana sprawa! Ja od razu kąpałam małą- pierwszy raz tylko dałam ją wykąpać teściowej, ale jak zobaczyłam, że wyczynia jakieś cuda z pieluszkami ( kładła ją ma olę i polewała wodą - chyba po to, żeby dziecku nie było zimno, mała sie okreciła w tą pieluszkę, poryczała, teściówce zaczęły sie trząść ręce, no poprostu makabra) to następnym razem już sama kąpałam i nie dałam tego robić nikomu! Teraz też ja będę kąpać, tatuś wkroczy do akcji po pół roku, bo on jest lepszy w kąpielowych zabawach z kaczuszkami.
     
  7. xandii

    xandii Mamy styczniowe 2007

    a jeszcze co do kolek- to od koleżanki dostałam taką niemiecką maść na kolki (niestety nie ma jej w polskich aptekach- ona kupiła ją w niemieckiej- mieszka przy granicy) Ja jej nie używałam, ale oddałam innej koleżance, której synek miał problemy kolkowe. Trzeba poprostu posmarować pępuszek dziecka tą maścią i albo się dziecku odbeknie, albo puści bączka i po kolce! Najgorsze jest to, że nie pamiętam nazwy tego cuda:no:
     
  8. AbEjA

    AbEjA Mamy styczniowe 2007

    jeśli moja córa będzie puszczać baczki z taką częstotliwością jak jej tatuś to kolki jej nie groźne:-D :tak: :-D :-) ;-)
     
  9. Karlam1

    Karlam1 mamy styczniowe 2007 Mamusia Michasia :o)

    Tynka, Xandii :-) Wasze doswiadczenie jest dla Nas niezwykle cenne :-) dzieki za rady, koperku napewno wyprobuje:-)
     
  10. reklama
  11. tynka

    tynka Gość

    Karla jak moge pomóc to pomagam......wychodze z założenia, że jesli komus może byc łatwiej to dlaczego tego nie robic?........:-) Mi wiele wskazówek udzieliła moja mama bez niej to normalnie nie wiem jakbym sobie poradziła........to ona nauczyła mnie, ze kąpiel wcale nie musi byc krótka i to chyba dzieki niej Emilka tak uwielbia wodę, a poza tym woda rozluźnia. Bo tesciowa jak obserwowała moje poczynania wanienkowe to mało zawału nie dostała:rofl2: :crazy: :baffled: , ze zbyt długo Emilka w wodzie jest, ze napewno jej zimno i w ogóle..........
     
  12. asiorek1980

    asiorek1980 Mamy styczniowe 2007

    Abeja :laugh2: :szok: :-D :-) nie wiem czy tego życzyć w takim razie czy nie :szok: ... chyba tak lepsze to niż kolka :zawstydzona/y: :tak:
     

Poleć forum