reklama

Opieka nad dzieckiem - o karmieniu, kolkach, wizytach u lekarzy, pielęgnacji

Temat na forum 'Dzieci urodzone w grudniu 2015' rozpoczęty przez dzag82, 8 Grudzień 2015.

  1. dzag82

    dzag82 Mama Tymka i Witka

    To jest miejsce na rozmowy o kolorach i konsystencjach kupek, o specyfikach na wszelkie dolegliwości naszych Maluszków, o problemach (lub lepiej ich braku ;-)) z karmieniem, o samych dobrych wieściach przyniesionych z wizyt u lekarzy :-).
    Zaczynamy.
     
  2. klaudia728

    klaudia728 Zaciekawiona BB

    o super watek :)
    bede go sledzic :)

    Moja mała ma już tydzień. Jest cudowna! Jedyne co mi póki co sprawia 'kłopot' to to, że cały czas chce być przy cycusiu i być przytulona. Nic nie mogę zrobić w domu.. jak ją odkładam to za chwile sie budzi i płacze. A jak jest na reku to jest spokojna. Ale to chyba normalne.. ma duża potrzebę przytulania, bezpieczeństwa itd. Ciekawa jestem kiedy i CZY to minie.

    Doświadczone mamy - miałyście podobnie?? Jakieś rady??
    bo z 2giej strony nie chce jej przyzwyczaić do takiego zachowania bo nic nie będę mogla zrobic...
     
  3. reklama
  4. dzag82

    dzag82 Mama Tymka i Witka

    Klaudia, no niestety tak z Bąblami jest. Ja mam doświadczenie z tylko jednym ;-), ale miałam podobnie. Co prawda jako wcześniak na początku tylko spał i spał, trzeba go było budzić na karmienie w nocy :-p. Ale jak już nadrobił do właściwego czasu swoich urodzin to właśnie było podobnie jak u Ciebie: jadł, zasypiał, odkładałam do łóżeczka, budził się. Do dzisiaj pamiętam jak na łóżku w pozycji półleżącej siedziałam, laptop z forum BB pod prawą ręką, a Tymek leży na mnie i śpi :-D. Strasznie nieogarnięta byłam na początku, nie było czasu jeść, umyć się itp. Ale przeeeeszło :tak:. Jakoś się to musi wyregulować. Teraz Bąble potrzebują dużo kontaktu z mamą. Jak tylko masz możliwość to poświęć się jej ten czas. To minie. Naciesz się córeczką :-). Wiadomo, nie można nosić na rękach 24h/dobę, ale też nie można na siłę dziecka wybudzającego się odkładać do łóżeczka. Próbować co jakiś czas - w którymś momencie przeskoczy i nie wybudzi się po odłożeniu :tak:.
     
  5. OlaSzy

    OlaSzy Fanka BB :)

    To ja już mogę się podzielić jednym problemem i szukam POMOCY!!

    Mam nawał pokarmu (aż dziwne, bo jestem po CC). Mała się najada, a piersi nadal mam nabrzmiałe. Dzisiaj rano po karmieniu (staram się karmić na dwie piersi - trochę jedną, trochę drugą). Mała zjadła, odrzuciła sutka i zasnęła, a ja jeszcze odciągnęłam prawie 100 ml a i tak nadal czuję, że spokojnie mogłabym dalej, ale też się boję, że je rozbudzę.. Co zrobić?
     
  6. dzag82

    dzag82 Mama Tymka i Witka

    Z teorii, której nie było mi dane wypróbować :baffled: - przy nawale z piersi ściągaj do uczucia ulgi, nie do zera. Jak ściągniesz na maksa, to organizm tego maksa uzupełnia. Może są jeszcze inne, dodatkowe sposoby, muszą inne mamy podpowiedzieć.

    A przy okazji - bo pewnie za chwile pojawią się pytania i problemy w tym temacie - chciałam dać Wam znać, że na forum można uzyskać profesjonalne porady dietetyczki, która chętnie odpowie na pytania odnośnie do żywienia Maluszków oraz karmiących mam. Znajdziecie ją tutaj: http://www.babyboom.pl/forum/eksper...yki-p-magdalena-jarzynka-jendrzejewska-76052/ .
     
    Ostatnia edycja: 9 Grudzień 2015
  7. Piguła85

    Piguła85 Fanka BB :)

    Z teorii która dane mi było wypróbować.... Dzag ma rację :-D nigdy do "zera ". Odciągaj żeby nie były twarde i żebyś czuła ulgę :-) odciagniete do zamrażalnika ;-)
     
  8. Piguła85

    Piguła85 Fanka BB :)

    Ooooo bardzo się z tego cieszę :-) przyda się później :-)
     
  9. OlaSzy

    OlaSzy Fanka BB :)

    No właśnie tak odciągnęłam - do odczucia ulgi. Masakra.
    Czytałam, żeby robić okłady z zimnej pieluchy albo z kostek lodu i ta kapusta biała. Dzisiaj chyba zacznę to stosować, aż stan mleka się dostosuje do potrzeb Marysi.. A tak się bałam, że w ogóle nie będę miała pokarmu..:confused2:
     
  10. reklama
  11. mysiaka92

    mysiaka92 Fanka BB :)

    Witam mamusie.
    Ja mam z kolei inny problem. Mój synek urodził się 12.11 w 33tc. Teraz jest już w domu a moje piersi nie mają pokarmu. Jak był w szpitalu na OIOMie to miałam zdecydowanie więcej. teraz mnie ciągle bolą, są ciepłe. Temperatury jako takiej nie mam tylko 37st.
    Jak był na OIOMie to ściągałam laktatorem i mu zawoziłam, teraz też muszę ściągać bo nie ciągnie mi piersi.
    Nie wiem jak je rozbudzić i jak pozbyć sie tego bólu- jakby ktoś igły chciał wkłuć
     
  12. porannakawa

    porannakawa Fanka BB :)

    Mysiaka jak nie ciagnie z piersi ... to moze warto sprobowac z nakladkami :tak: ..ale mysle ze jak maly sie przyzwyczail do butli to moze byc ciezko . Latwiej mu leci , a dwa ze wczesniaki szybciej sie mecza i moze mu byc ciezko ciagnac z cyca . Laktacji nie rozkrecisz inaczej jak poprzez sciaganie, przystawianie itd. im wiecej sciagniesz tym wiecej wyprodukujesz . Wymasuj piersi , sprawdz czy nie porobily sie guzki , to ze sa cieple normalna sprawa nie wolno tylko dopuscic do zastoju. Trzymam kciuki ! :tak:
     

Poleć forum