reklama
agusia9915
Matka wariatka
- Dołączył(a)
- 7 Sierpień 2006
- Postów
- 9 296
Mamy odstawić wszystkie leki ;-)
wsio oki jak na taki osad
..najwazniejsze ze krwi brak;-) ponowne badanie za tydzień
:-):-)
mocz,posiew i usg nerek do powtórki
:-):-)
wsio oki jak na taki osad
..najwazniejsze ze krwi brak;-) ponowne badanie za tydzień
:-):-)mocz,posiew i usg nerek do powtórki
:-):-)karolina77
mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
- Dołączył(a)
- 5 Październik 2006
- Postów
- 4 112
Zdrówka dla chorujących.
U nas niestety też się już coś zaczyna. Oli dziś rano przyleciała do naszego pokoju z wrzaskiem: Mam kaaaataaar!!!
W dodatku napakowała sobie do nosa kosteczki cebuliNa szczęście nie wepchnęła za głęboko i wydmuchała wszystko. A to wszystko chyba przez to, że jak zostawiła na talerzu po śniadaniu kosteczki cebuli (dostała chleb z twarożkiem, pomidorem i cebulą) to jej tłumaczyłam, że szkoda, że nie chce zjeść, bo cebula wyleczy jej katarek. I chyba pod wpływem tych słów wpadała na taki pomysł
![]()
Ale miala pomysl. W sumie logicznie mysli

:-)
Agusia, zdrowka dla Sarci i niech wreszcie bedzie wiadomo co i jak

U Oliwki dziś po południu katar się nasilił, tzn jest malutki, ale pojawił się w dzień, bo wcześniej to tylko rano był przez chwilę. Nie idę do lekarza, oprócz tego, co już jej podaję (Kidabion, rutinoscorbin, wapno) kupiłam dziś Rutinaceę Junior, ale w sumie żałuję, że nie kupiłam zamiast tego Bioaronu C, bo ma w składzie aloes, a składniki Rutinacei częściowo pokrywają się z tym, co już bierze. Chociaż już sama nie wiem, co lepsze... No w każdym razie musimy się szybko kurować, żeby od października mogła iść do żłobka.
rosmerta
Mama Hubka - lutówka'07
Dziewczyny czy wasze dzieci tez sie zrobiły takie płaczki jak mój Hubek
bo juz sama nie wiem o co chodzi
częsciej niz bunt jest u nas teraz rozżalenie i płacz, no łzy normalnie ma pod wierzchem.... czegos mu nie dam, cos zabronię, czegos nie zdązył zrobić to odrazu łzy lecą, ale nie ze złoscią tylko z takim smutkiem, że sie serce kraja normalnie
np taka sytuacja: przed wylotem z Aten powiedziałam mu ze w samolocie zje sobie takie ciasteczko-babeczkę, no ale lecielismy późno i on w tym samolocie po prostu zasnął i potem w samochodzie juz mu daje to ciastko, a on sie popłakał, bo" miałem w samolocie zjeśc to ciasteczko i nie zdązyłem....musimy wrócić do samolotu...." i płacż na całego i nie mogłam go dlugo uspokoić:-( o co chodzi

bo juz sama nie wiem o co chodzi
częsciej niz bunt jest u nas teraz rozżalenie i płacz, no łzy normalnie ma pod wierzchem.... czegos mu nie dam, cos zabronię, czegos nie zdązył zrobić to odrazu łzy lecą, ale nie ze złoscią tylko z takim smutkiem, że sie serce kraja normalnie
np taka sytuacja: przed wylotem z Aten powiedziałam mu ze w samolocie zje sobie takie ciasteczko-babeczkę, no ale lecielismy późno i on w tym samolocie po prostu zasnął i potem w samochodzie juz mu daje to ciastko, a on sie popłakał, bo" miałem w samolocie zjeśc to ciasteczko i nie zdązyłem....musimy wrócić do samolotu...." i płacż na całego i nie mogłam go dlugo uspokoić:-( o co chodzi

rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
- Dołączył(a)
- 19 Kwiecień 2007
- Postów
- 10 598
Dziewczyny czy wasze dzieci tez sie zrobiły takie płaczki jak mój Hubekbo juz sama nie wiem o co chodzi
częsciej niz bunt jest u nas teraz rozżalenie i płacz, no łzy normalnie ma pod wierzchem.... czegos mu nie dam, cos zabronię, czegos nie zdązył zrobić to odrazu łzy lecą, ale nie ze złoscią tylko z takim smutkiem, że sie serce kraja normalnie
![]()
np taka sytuacja: przed wylotem z Aten powiedziałam mu ze w samolocie zje sobie takie ciasteczko-babeczkę, no ale lecielismy późno i on w tym samolocie po prostu zasnął i potem w samochodzie juz mu daje to ciastko, a on sie popłakał, bo" miałem w samolocie zjeśc to ciasteczko i nie zdązyłem....musimy wrócić do samolotu...." i płacż na całego i nie mogłam go dlugo uspokoić:-( o co chodzi![]()
u nas to samo.Ciągle o coś płacze,a nawet sie obraża,staje w kąciku ze smutną mina i krzyżuje ręce

Oliwieczka
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
i u nas płacz na porządku dziennym;-) mysle jednak ze to minie

karolina77
mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
- Dołączył(a)
- 5 Październik 2006
- Postów
- 4 112
U nas placz takze jest. 

reklama
Oli dziś właśnie strasznie się rozpłakała, kiedy chciała iść na huśtawkę i jakiś chłopiec ją ubiegł. Do tej pory się złościła, a dziś prawdziwy żałosny płacz. Pewnie się i u nas zaczyna. Ale od kilku dni (odpukać!!!) ataki złości i histerii trochę złagodniały i jest ich mniej.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 300
- Wyświetleń
- 26 tys
- Odpowiedzi
- 26
- Wyświetleń
- 2 tys
- Odpowiedzi
- 41
- Wyświetleń
- 4 tys
Podziel się:

Na szczęście nie wepchnęła za głęboko i wydmuchała wszystko. A to wszystko chyba przez to, że jak zostawiła na talerzu po śniadaniu kosteczki cebuli (dostała chleb z twarożkiem, pomidorem i cebulą) to jej tłumaczyłam, że szkoda, że nie chce zjeść, bo cebula wyleczy jej katarek. I chyba pod wpływem tych słów wpadała na taki pomysł