reklama

Osłabione napięcie mięśniowe :(

Temat na forum 'Zdrowie' rozpoczęty przez mata-kow, 27 Sierpień 2008.

  1. mata-kow

    mata-kow mama do kwadratu :)

    Witajcie Mamusie!:-)

    nie znalazłam takiego wątku, więc zakładam nowy ;-)

    Jestem mamą 2,5 miesięcznej córeczki. Po dzisiejszej wizycie u pediatry/neurologa dzieciącego rozpoznano u małej osłabione napięcie mięśniowe i skierowano nas na rehabilitację. Do tego mamy asymetrię urodzeniową, która się nie zmniejsza:-(... W sieci można znaleźć trochę informacji, ale w większości mnie przerażają...

    Może któraś z Was miała lub ma podobny problem i może się podzielic wiadomościami? Za wszystkie rady, spostrzeżenia byłabym wdzięczna.

    Możemy się również na tym wątku wspierać w zmaganiach z napięciem mięśniowym naszych maluszków:tak:.
     
  2. mata-kow

    mata-kow mama do kwadratu :)

    Nie ma nikogo, kto sie spotkał z tym tematem :confused:
     
  3. reklama
  4. Szymonias

    Szymonias Początkująca w BB

    Hej,

    my chodzimy na rehabilitację od pół roku. Po asymetrii prawie nie ma śladu, a zmniejszone napięcie zanika. Niestety, ale cały proces jest długi i żmudny, ale efekty są, a to najważniejsze.

    Pozdrawiam,

    Szymon
     
  5. Szymonias

    Szymonias Początkująca w BB

    A w sumie post kierowany był do Mam, ale zaryzykowałem odpowiedź :)
     
  6. pysia25

    pysia25 Mama Natalii i Mateuszka

    Moja córka miała wzmożone napięcie mięśniowe i też asymetrię ułożeniową. Za chiny nie chciała spać w takiej pozycji, która była dla niej dobra, tylko po swojemu, a i tak asymetria zeszła, jednak dużo kładłam ją na brzuchu, po kilka godzin dziennie (6 - 7) i to chyba przyniosło rezultaty. Poza tym, była rehabilitowana od 3 m-ca do 10, potem przestaliśmy, bo pani jej kazała raczkować, a ona nie chciała, więc nic na siłę (przecież nie wszystkie dzieci raczkują), a że było już OK, napięcie zeszło, to nie chodziliśmy. W końcu Natalka sama zaczęła raczkować, ale sama rehabilitacja, chpoć była ciężka, przyniosła rezultaty. My chodziłysmy raz w tygodniu godzinkę, no i codziennie w domu, ale nie zawsze nam to wychodziło,a i tak wszystko udało się naprawić.
     
  7. mata-kow

    mata-kow mama do kwadratu :)

    Ups... zapomniałam, że naforum są też tatusiowie ;-):-)

    Dzieki za odzew. My dopiero jesteśmy na początku tej żmudnej drogi... i przezywamy horror, bo mała reaguje płaczem na jakąkolwiek zmiane pozycji, jest rozdrażniona i nie może spać... Ale jesteśmy dobrej myśli.

    A jaką metodę rehabilitacji stosujecie, bo wiem, że ich jest kilka. Czy to prawda, że metoda Vojty jest taka okropna?
     
  8. Sylcia 31

    Sylcia 31 Mama Olki i Wiki

    Hej moja córcia też miała wzmożone napięcie mięśniowe, ćwiczyliśmy właśnie metodą Vojty, ćwiczenia nie są trudne, ale dziecko reaguje na nie wielkim płaczem, okropne to raczej nie jest, ale takie się wydaje jak się słucha płaczu dzieciątka. Moja już teraz 3,5 letnia córcia wyszła ze swoich problemów, choć czasem były dni kiedy nie ćwiczyłyśmy:zawstydzona/y:. Tobie też życzę aby maleńka jak najszybciej uporała się ze swoim problemem.Pozdrawiam.
     
  9. Szymonias

    Szymonias Początkująca w BB

    A jaką metodę rehabilitacji stosujecie, bo wiem, że ich jest kilka. Czy to prawda, że metoda Vojty jest taka okropna?[/quote]

    My mamy NDT Bobath 2x w tygodniu i jest OK. Zosia już się przyzwyczaiła do ćwiczeń, a teraz lekko nie jest. Fajnie później obserwować, jak prawie książkowo wykonuje obroty i podpory :) Lada moment będzie siedzieć, później raczkowanie i z górki.
     
  10. reklama
  11. mata-kow

    mata-kow mama do kwadratu :)

    My mamy NDT Bobath 2x w tygodniu i jest OK. Zosia już się przyzwyczaiła do ćwiczeń, a teraz lekko nie jest. Fajnie później obserwować, jak prawie książkowo wykonuje obroty i podpory :) Lada moment będzie siedzieć, później raczkowanie i z górki.[/quote]


    A przy rehabilitacji tą metodą wykonuje się twż ćwiczenia w domu?

    Dowiadywaliśmy się kiedy mogą przyjąć nas na rehabilitacje na NFZ i pierwsze wolne terminy są w listopadzie :szok: za co my te składki płacimy :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: w poniedziałek będziemy się dowaidywać, kiedy możemy zacząć rehabilitację prywatnie. Najwyżej jak będzie nasza kolej to będziemy kontynuować na NFZ, ale nie wiem czy tak można :sorry2:

    na razie zamawiam książkę Zawitkowskiego i jeszcze częściej kładę małą na brzuszek :tak:
     
  12. Szymonias

    Szymonias Początkująca w BB

    Jasne, że tak można. Nie można jedynie chodzić równolegle na rehabilitację do dwóch ośrodków, które mają umowę z NFZ.
    My po każdej wizycie u rehabilitantki mamy pracę domową i stosujemy ją aż do kolejnego etapu. Bez rehabilitacji Zosia na pewno i chodziłaby i siedziała, ale bardzo późno i na dodatek w sposób nieprawidłowy, więc cały czas staramy się, żeby nie miała przerwy w ćwiczeniach. Na początku postępy są kiepskie, ale później dziecko coraz szybciej przyswaja nowe umiejętności.
    Powodzenia na ćwiczeniach.

    Szymon
     

Poleć forum