reklama

ospa wietrzna a vratizolin/denotivirum

Temat na forum 'Porady - rozwój i zdrowie dzieci' rozpoczęty przez mamuśka24, 24 Luty 2012.

  1. mamuśka24

    mamuśka24 Fanka BB :)

    witam , moja mała własnie złapała ospę , na razie ma ok30 krostek a lekarz nie zalecił smarowania tylko paracetamol w razie wystapienia gorączki. niektóre mamy poradziły mi zeby posmarowac je vritazolinem akurat mam w domu ten krem bo mała często łapała opryszczki ale czy to bezpieczny krem przy ospie? proszę o radę lub inne sposoby na szybsze wysychanie krostek. dodam że mała bierze zyrtec od urodzenia więc może on sam w sobie złagodzi swędzenie. ale jak zapobiec rozprzestrzenianiu się krost i ewentualnej infekcji przy rozdrapywaniu?
    z góry dziękuję i czekam na odpowiedż
     
    Ostatnia edycja: 24 Luty 2012
  2. mamuśka24

    mamuśka24 Fanka BB :)

    otrzymałam odpowiedż na moje powyższe pytanie. mianowicie wczoraj kupiłam gazetę ,,mamo to ja,, i tam był akurat artykuł o ospie. ekspert polecał i przestrzegał przed nie którymi ,,lekami,,. odradzał stosowanie pudrocremu bo zatyka pory i krostki zle się goją do tego dochodzi do ich nadkażeń . zalecał natomiast vritazolin który świetnie się wchłania, łagodzi świąd, i nie zostawia po sobie śladów. po wypróbowaniu jego polecam ale najlepiej stosować go na plamki które jeszcze nie wypełniły się płynem surowiczym(na drugi dzień nie było śladu po plamkach a krostki nie urosły), dodatkowo jeszcze gancjanę na alkoholu na krostki surwicze,które brzydko wyglądaja- gancjana je osuszyła i odkaziła.
    mamom które szukają porady dla zaospionych dzieci polecam te dwa srodki, u nas po 3 dniu ospy strupki zaczynają odpadać a te plamki smarowane vritazolinem znikneły, dzięki temu nie rozsiało się ich dużo.
    dodatkowo skonsultowałam to z pediatra ktory powiedział że ten lek to świetny wybór podczas ospy i powiedział żebym nie bała się go stosować jeśli mała już kiedyś go używała i nie było zadnej reakcji alergicznej.
     
  3. reklama
  4. Carioca77

    Carioca77 BeBonka

    no to szkoda, ze przeczytałam ten wątek dziś, kiedy wlasnie drugie dziecko już mi ospę prawie skończyło... Ospa ciągnęla się u w sumie 5 tygodni z dwójką dzieci - bo naprzemiennie. A starszy synek przeszedł okropnie, wysypało go masakrycznie, napewno będzie miał blizny :( Uzywałam pudrocremu na zaczynające się krostki, a gencjany na przysuszone. No bez rewelki.
     

Poleć forum