reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

paniczny strach przed dentystą

Dołączył(a)
11 Luty 2009
Postów
1
Rozwiązania
0
Witam kochane Mamy:-)
mojego 5-letniego synka zaczął boleć ząbek-oczywiście próchnica.Najgorsze to, że Kuba reaguje strasznie na lekarzy-nawet u okulisty mamy problem z zajrzeniem do oka,panicznie boi się jak ma pokazać gardło.a wizyta u fryzjera-nie ma mowy.Ja juz wiem co będzie się działo u stomatologa-nie jest w stanie mu nic zrobić.Syn bardzo często nie przyznaje się do bólu albo choroby,bo wie, że to skończy się lekarzem.
Czy któraś z Mam ma podobny problem?
Znacie dentystę, który radzi sobie z takimi przypadkami,jestem z okolic Poznania.
pozdrawiam serdecznie
 
reklama

bablyss

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Maj 2008
Postów
587
Rozwiązania
0
Ja w tej kwesti nie pomogę, ale powiem ci ze jak bylam przedszkoleczkiem to przezyłam taki szok z dentystą ze do tej pory mam straszny uraz, too bylo okropne i pamiętam to do tej pory...wrzeszczącą na mnie babę zebym ta gębę przestała drzec, co za dziecko, ze nie ma drugiego takiech dzicka okropnego jak ja-a ja się tak strasznie bałam, i tak płakałam bardzo, i do mamy ,mowiłam:" ratuj mamusiu"to było straszne dziewczyny:no:pamiętam to jak dziś, i nie zapomnę do końca życia:zawstydzona/y::-) itp.itd i jeszcze rozkaz zrzucony do mojej mamy zeby "trzymać ją za głowę"to było okropne....potem miałam taki uraz ze do stomatologa nie chciałam chodzic...unikałam bardzo...co oczywiscie mi nie służylo:no:
 

anaconda27

styczniówka2006
Dołączył(a)
5 Kwiecień 2006
Postów
14 221
Miasto
Lublin
Rozwiązania
0
A może sama idź ze sobą do dentysty i zabierz synka, niech tylko popatrzy. Ja tak robiłam ze swoją, a też zawsze był płacz jak szła do lekarza. Dwa razy pod rząd była ze mną, za trzecim razem pozwoliła pokazać ząbki, za czwartym siadła u mnie na kolanach na fotelu dentystycznym i pozwoliła popatrzeć co tam w buzi ma, a teraz to już sama siada i nic a nic się nie boi, a chodzimy do stomatologa co 3-4 m-ce bo mała ma próchnicę i musimy lapisować ząbki coby dalej się nie psuły.
Oczywiście my chodzimy do stomatologa dziecięcego i tam faktycznie atmosfera przyjazna, wszędzie rysunki i podejście do dziecka odpowiednie, nic na siłę, wyjaśnianie wszystkiego i na żądanie dziecka przerywanie
 
Ostatnia edycja:

atfk

MAMA DO KWADRATU
Dołączył(a)
26 Październik 2007
Postów
5 508
Miasto
zach-pom
Rozwiązania
0
mój Filip też ma niemiłe wspomnienia z pierwszych bólów mleczaków!kurcze tak go jedna dentystka wystraszyła,najpierw mu tak wywierciła:szok::szok::szok: że myślałam że korzeń przewierci a potem i tak trzeba było usunąć tego mleczaka bo nic się nie dało już zrobić a bolał!miał uraz do "dentystek-kobitek".ząbki jednak dalej pobolewały i poszukaliśmy wśród znajomych"sprawdzonego dla dzieci" dentysty-mężczyzny w naszym przypadku i okazał sie strzałem w 10!!!podejście do dziecka kapitalne,wszystko co robi pokazuje mu najpierw na rączce!!wszystko tłumaczy i do tego zagaduje!!Fifi z uśmiechem siada na fotelu!!
poszukaj wśród znajomych,popytaj i idź na pierwszą wizytę"przeglądową" jak małego nie będzie nakurat zaden ząbek bolał!nie wiem spróbuj czymś przekupić:rofl2:,kup ksiażeczkę o dentyście!my kupiliśmy Filipowi grę dentysta play doh żeby sam mógł robić to samo co pan!dobrym pomysłem jest zabranie dziecka ze soba na wizytę,.zeby zobaczył co i jak!
 

julietta

Aktywna w BB
Dołączył(a)
6 Kwiecień 2009
Postów
85
Miasto
Kutno
Rozwiązania
0
Któregoś pięknego dnia też dopatrzyłam się dwóch ciemnych ząbków u Przemka no i powstał poważny orzech do zgryzienia.Wymyśliłam,że pójdzie najpierw ze mną zobaczyć jak to wygląda.Umówiłam się z p. dentystką,że da mi porządne znieczulenie żeby nie wystraszyć synka. No i sobie patrzył,chodził wkoło fotela i podglądał.Potem stwierdził,że da obejrzeć swoje ząbki.No i trochę udało się powiercić nawet.Pani założyła jakieś tam lekarstwo no i ząbka skończyliśmy na następnej wizycie żeby się nie zraził,że trwa to tak długo.Potem przy kolejnym ząbku mógł wybrać sobie kolor plomby i to pozwoliło na pozytywne zakończenie akcji "dentysta".Teraz chodzimy na kontrolę co 4-6 miesięcy.Nie jest zachwycony i chyba jednak boi się wiercenia ale zawsze mówię mu,że jak będzie trzeba leczyć ząbka to znowu będzie mógł wybrać kolor plomby.
W większych miastach macie duże pole wyboru wśród stomatologów więc macie troszkę łatwiej.U mnie niestety ciężko z tą profesją(mam na myśli stomatologów dziecięcych).
Pozdrawiam .
 
Dołączył(a)
20 Październik 2009
Postów
5
Miasto
Gdynia
Rozwiązania
0
Mam ten plus, że mój Mikołaj dentysty nie boi sie tak, jak i mama ;-). Jednak jego pierwsza wizyt musiała być przemyślana, więc najpierw na fotel poszedł tata, a potem ciekawość Mikołajkowa zwyciężyła i było super. Oczywiście, nie odbyło się bez wpadek, bo kiedyś trafiliśmy na wybitnie nieprofesjonalną jędzę i później było trochę ciężko namówić syna mego, by znów odwiedził gabinet.
 

Magdasf1

Kura domowa;)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2007
Postów
2 028
Miasto
Łódź ;)
Rozwiązania
0
Ja panicznie boje sie dentysty...nie mowie nic coreczce;-)
U nas bylo pare podejsc, ktore konczyly sie histeria po wejsciu do gabinetu...A ostatnio powiedzialam ze umowilam mala do dentysty i bylo ok, po wejsciu zaczela sie mala histeria, wiec najpierw ja usiadlam na fotel a Zocha usiadla na moje kolana, pani dentystka trafila nam sie pierwszaklasa. Zocha ma juz 6-tki wiec dentystka zabrala sie za lakowanie, zeby pokazac ze to nic strasznego taka wizyta, zocha wyszla z prezentem, zadowolona i usmiechnieta:tak:Pani dentystka mowila po kolei co bedzie robic, i czy moze cos bolec. Teraz juz jestesmy po 4 wizycie, 5-tka juz z plomba, byly male lezki ale i tak uwazam ze byla bardzo dzielna. Zostaly jeszcze 2 czworki do podleczenia:tak:
Jako takiej recepty zeby "zaciagnac" dziecko do dentysty nie mam, moze tylko rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa, albo jak dziewczyny pisza, niech pojdzie z toba i zobaczy ze to nic strasznego:tak:
 

Kamuzo

Zasiedziana ...;P
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2008
Postów
312
Rozwiązania
0
Witam kochane Mamy:-)
mojego 5-letniego synka zaczął boleć ząbek-oczywiście próchnica.Najgorsze to, że Kuba reaguje strasznie na lekarzy-nawet u okulisty mamy problem z zajrzeniem do oka,panicznie boi się jak ma pokazać gardło.a wizyta u fryzjera-nie ma mowy.Ja juz wiem co będzie się działo u stomatologa-nie jest w stanie mu nic zrobić.Syn bardzo często nie przyznaje się do bólu albo choroby,bo wie, że to skończy się lekarzem.
Czy któraś z Mam ma podobny problem?
Znacie dentystę, który radzi sobie z takimi przypadkami,jestem z okolic Poznania.
pozdrawiam serdecznie

A skąd się wziął wogóle ten lęk do służby zdrowia- czy np. były wcześniej jakieś przeżycia czy może np. dyscyplinowaliście go Wy albo ktoś inny hasłami - bo przyjdzie pani w białym fartuchu i zrobi Ci pik!!! My z naszym malcem narazie kłopotu nie mamy ani z lekarzem ani z dentystą ( z fryzjerem owszem - nie chodzi , sama go obcinam ) Ale przyznam ze w przychodni pracują naprawdę fajni lekarze, w gabinecie jest mały stoliczek i krzesełko, zabawki, kredki kolorowanki, a co najlepsze jak z nim wchodzę pani doktor nie wita sie ze mna tylko z nim i z nim rozmawia...co mu jest jak sie czuje, na jaka bajke lubi patrzeć itd...Zawsze też po wizycie wychodzi z jakimś gadzetem "dzielny pacjent" jakas kolorowanka o tematyce prozdrowotnej czy lizaczek ! Co do dentysty - mam zaprzyjaźnionego który preferuje wogóle styl otwartego gabinetu - dziecko może chodzić po gabinecie i jego zdaniem im szybciej przyzwyczai sie z dźwiękiem sprężarki z wiertarki tym lepiej. Był ze mną kilka razy, patrzył ... co i jak...a potem szybko myk na fotel jego i mały przegląd. Może sie zmieni jak będzie coś do leczenia...ale na razie nie ma z tym problemu. Myślę ze zabieranie dzieciaczków do róznego rodzaju gabinetów ze sobą to super okazja ( sami sie dyscyplinujemy zeby pokazać jacy to jesteśmy dzielni ) a malec widzi naturalną sytuacje i konieczność. Szczerze mówiąc jak mluch teraz sie nie przyznaje ze go coś boli..to chyba na prawde masz poważny problem....
 
Dołączył(a)
2 Listopad 2009
Postów
1
Rozwiązania
0
Witajcie, ja swoje dzieci przygotowywałam dość długo na pierwszą wizytę u dentysty - taką tylko kontrolną. mówiłam im, że jak będzie trzeba kiedys wyrzucić robaczka z ząbka, to pan dentysta zrobi to taką specjalną bzyczącą szczoteczką. kupiłam im takie szczotki na baterie i próbowlai sami. potem na pierwszej wizycie było tylko ogladanie zębow, przy czym najfajniejsza była kamera wewnatrzustna, bo mogli zobaczyć zęby i język (!) na monitorze. Potem okazało się, ze córka ma jednego ząba do elczenia. Pan dentysta pozwolił mi usiaść na fotelu, Maja na moich kolanach, potem dostala malinkowy żel z "mróweczkami" i jak zaczął działąć dostała znieczulenie. w przerwie zanim znieczulenie zadziałało urządzili zjeżdżalnię z fotela (dentysta był bezstresowy), a borowanie ja łaskotało.na koniec wybrała kolor plomby - różowy, obejrzała wszyhstko kamerką i była szczęsliwa. Ale nie ejstem pewna czy pójdzie chetnie kolejny raz, bo czułam, ze była mocno zestresowana.
 
reklama

sma85&06

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
10 Listopad 2008
Postów
124
Miasto
Bydgoszcz
Rozwiązania
0
najpierw próbowałam prywatnie leczyć ząbki, ale nie było zachwycająco.. zapisalam małą na nfz do dziecięcej.. 2 mies czekała na wizyte i nie mogla się doczekać. teraz pani jej lapisuje ząbki (czeka nas 5 wizyta-raz w tyg) a potem będzie próba leczenia, jula o dziwo nie może się doczekać - od 5 tyg ma o tym mówione, zawsze wychodzi z nagrodą, a w trakcie malowania ząbków pani dużo do niej mówi i opowiada np ze maluje kotka, wąsiki kotkowi. jednak mamy szczescie w nieszczesciu, gdyby nie dala sobie założyć plomby, te ząbki podobno mają niedlugo wypaść, a lapis ładnie utrwalił ząbki, tylko kwestia, żeby ładniej wyglądała. czytamy też książkę z serii ulica sezamkowa, historia o wilku, którego bolał ząb.
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
N Potrzebuję porady 4
ela303 Ciąża, poród, połóg 11
I Potrzebuję porady 43
aniaslu Ciąża, poród, połóg 13

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry