Witajcie mamcie! Kurde troche mnie tu nie bylo. Ale juz nadrabiam zaleglosci. Co do energi naszych dzieci - moj to w miejscu 5min nie usiedzi - no chyba ze znajdzie jakis zabroniony przedmiot i sie nim bawi (ostatnio ladowarka i tel bawil sie z 20 min, udawal ze go laduje i rozmawia, oczywiscie bez pradu!!!). Czasmi takie akrobacje wyczynia ze nie wiem czy go lapac czy dac spokojnie zejsc zeby go nie wystraszyc i zeby nie spadl. Na szczescie podczas tych manewrow nic powaznego sie nie stalo. Za to wczoraj szedl sobie spokojnie i jakos potknal sie o wlasne nogi tak ze upadl na twarz! Rozcial sobie warge o zabki, krew sie lala (bo wargi sa dobrze ukrwione)kawalek skorki wisial az myslamal ze bedzie trzeba zszyc! Biedulka ze stresu zaraz zasnal. Jak spal to sprawdzilam ze nie rozcial sobie mocno - wiecej bylo strachu i placzu! Ale teraz ma napuchniete usta i ciezko mu jesc cieple potrawy. Teraz skocze na ukryty, moze w koncu uda mi sie wrzucic kilka zdjec! Mamusie zycze Wam i Dzieciaczkom duuuuuzo zdrowka! Chore dzieci = sajgon w domu + nieprzespane noce! PATRYSIU - pilnuj sie kochaniutka! Zadnego chorowania. Teraz nie mozesz sie przeziebiac. Witam Nowa Mamusie i gratuluje maluszka w brzuchu!