• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pielęgnacja i zdrowie naszych maluchów

reklama
dziewczyny - u takich dzieciaczkow to nie o mycie zabkow chodzi ale bardziej o przyzwyczajanie do sczczoteczki (tak utrzymuje nasza dentystka), dlatego pora mycia nie jest taka wazna. My teraz kupilismy zestaw trzech szczoteczek z DM: jedna ma byc na dziaselka przy zabkowaniu, druga na przebijajace sie zabki a trzecia na wyrosniete. Zobaczymy, czy to cos warte :-p
 
kugela a powiedz co ci dentystka powiedziala wlasnie o pielegnacji jamy ustnej dziecka z zabkami? od kiedy paste do zebow wprowadzic? i co to za zestaw 3 szczoteczek? czy poprosu 3 normalne szczoteczki kupilas? my dostalismy szczoteczke do zebow od pediatry - mlody narazie uzywa jej jako gryzaka- na poczatku jak te wlosie wzial do buzi to krzywil sie nieziemsko a dzis sam sobie nim jezdzi po buzi- mam nadzieje ze przy okazji troche cos tam czysci- ale musze powiedziec ze juz czuc mu troszke z buzi jak sie obudzi- jak kazdemu z nas- nie wiem czy to wynik zabkow czy poprostu zmiany w odzywianiu- fajnie ze zadaliscie to pytanie bo juz tez sie nad tym zastanawialam:tak:
 
andav - przy Waszym zapachu z buzi stawiam na odzywianie, bo u nas zabki nie wplynely na won :-) Co do szczoteczek to w naszej ulubionej drogerii (DM ;-)) zostal nabyty droga kupna "Zahnputz-Lernset für 3 Entwicklungsphasen" (seria babylove) - 3 szczoteczki z roznymi koncowkami (2 gumowe i jedna z wlosiem), plastik jest bez PVC i i bisphenolu-A a wiec moze byc bezpiecznie pogryziony (niestety nie da sie tego powiedziec o wiekszosci szczoteczek niemowlecych na rynku :wściekła/y:) ale jak sie dziec na to zapatruje jeszcze nie wiem, dopiero co wypazylam te cuda ;-)
 
reklama
andav - ja nie zaobserwowałam zmiany zapachu z buźki u Krzysia, pomimo, ze ma 2 ząbki, nawet po przebudzeniu zapach prawdę powiedziawszy jest neutralny... Może to kwestia układu pokarmowego?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry