• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Jeśli chodzi o własny dom, potwierdzam że to super sprawa. Ja od dziecka mieszkałam w domku i nie umiałabym teraz mieszkać w bloku. Na szczęście mój Mąż dostał dom po rodzicach. Nie jest może zbyt nowoczesny, ale komfort jest. Wiosna lato można siedzieć na ogródku, patrzeć na dzieci z okna w kuchni, po prostu super. Może kiedyś spikniemy się na jakiegoś grilla u mnie z dzieciaczkami!!! Byłoby wesoło:tak::tak:[/COLOR][/B]
ehhhh zeby mi tak ktoś chciał domek dac:-p:-p:-p:-p a tu nic dają tylko by jeszcze chcieli:-D:-D od nas
Hej hej też jestem z piły i termin mam na czerwiec:-)
witam koleją Pilanke widze ze mamy dzieciaczki w podobnym wieku;-);-)

Wpadłam zebaczyc co z Roxeen;-)

Mam dość tych mrozów. Byle do wiosny.
a mi sie ta zima podoba niech tylko porzadnie chodniki oczyszczą i przejscia dla pieszych!!!! Bo moim 3-kołowcem to nie lada wyzwanie przejechać przez te zaspy
Roxeen kurde szkoda mi ciebie i przytulam:tak::tak::tak:
Ja tam też miałam dość na koniec ciąży choć tak szczerze to kopniaczków miałam dość!!!!bo namwet spać nie mogłam i tylko pozycja pół siedząca wchodziła w gre:sorry2::sorry2::sorry2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry!

Roxeen, skurcze skurczami, ale gdyby się Borys Aleksander Kopacz zaczął nadmiernie wściekać, to się nie wahaj i pędź do szpitala. Mikołaj też jest Mikołaj Aleksander ;-) (Aleksander po mamusi!)

Ja dziś mam dzień "załatwiania spraw", m.in. jadę na spotkanie z miłym panem z banku, przy okazji zagadnę go o kredyt hipoteczny, gdyby projekt naszego domu jednak powstał (powstanie powstanie, tylko my już we wrześniu przyszłego roku chcieliśmy mieszkać w nowym domu, a to chyba staje się coraz mniej realne...)
 
Witam Dziewczyny

Roxeen powiedz Boryskowi ile tu cioc na niego czeka i kibicuje. Może on w odróżniniu od Mamy nie przepada za zimą i czeka aż się ociepli na dworze. W końcu w brzuszku ma słodkie ciepełko ;-);-);-)

Hej hej też jestem z piły i termin mam na czerwiec:-)

Witam Pilankę :tak::tak:


Wpadłam zebaczyc co z Roxeen;-)

Mam dość tych mrozów. Byle do wiosny.

Ja lubię zimę, ale w łóżku z Mężem przy winku i muzyce ;-);-);-) A poza tym tęsknię już za piękną wiosną :tak::tak:


Roxeen, oooooo domek super sprawa - mam nadzieję, że się wszystko szybko rozjaśni, na plus oczywiście!

Bredzelek, masz rację, dom to super sprawa!! Choć dużo przy nim zachodu, ale warto! Nasz nadal w fazie projektowania.... ech!

Ola K. jeśli chodzi o własny dom to wiem nie jest łatwo, ale pozytywne nastawienie działa. Już sobie wizualizuj jak mieszkasz tam od września a napewno się uda. Może to dziwne, ale ja już kilka razy dostałam to o czym mocno myślałam. Wiadomo, że fizyczne kroki też trzeba poczynić:tak::tak::-D:tak:
 
Roxeen, skurcze skurczami, ale gdyby się Borys Aleksander Kopacz zaczął nadmiernie wściekać, to się nie wahaj i pędź do szpitala. Mikołaj też jest Mikołaj Aleksander ;-) (Aleksander po mamusi!)

:no::no::no::no::no::no:
W życiu nigdy nie dam się znów zamknąć w tym wariatkowie :nerd::baffled::baffled:
o nie nie - mam się zgłosic 25go okej ale ani minuty wczesniej :dry::dry:
no chyba ze bede miała juz skurcze parte :-D:-D:-D:-D:-D

Co do Aleksandra - mój mąż długo chciał żeby takie było pierwsze imię, ostatnio zaproponował żeby dac mu drugie - co nam szkodzi :dry: a i ładnie brzmi :tak:

CO do domku Oleńko - wiesz że się uda :tak: nei ma innej opcji :blink:

Roxeen powiedz Boryskowi ile tu cioc na niego czeka i kibicuje. Może on w odróżniniu od Mamy nie przepada za zimą i czeka aż się ociepli na dworze. W końcu w brzuszku ma słodkie ciepełko ;-);-);-)


Słodkie w dosłownym tego znaczeniu :tak:
własnie wciagnęłam pyyyysznego omlecika z bita smietana ahh ostatni pewnie w tym roku :sorry2:

A ja mam pełen luuuzik :nerd:
Wczoraj jechałam sobie z małżem samochodem wieczorem i powiedział że może ten styczeń to taki dłuuuugi strasznie przez to że czekamy i czekamy ale zostały nam 4 ostatnie dni samotnosci i musimy je dobrze wykorzystac :-)
i wiecie co tak mi sie papa usmiechnęła i stwierdzilismy ze coś na weekend musimy wymyslec takiego oryginalnego na "zakończenie" zycia TYLKO we dwoje :cool2::cool2::cool2::cool2:

wiec niech sobie tam siedzi jeszcze..chociaz do niedzieli :cool2:
 
Ostatnia edycja:
Roxeen, no już nawet i ja myślałam, że jesteś wiadomo gdzie. Ale nic to, co się odwlecze, to nie uciecze. A propos omlecika z bitą śmietaną, to wcale nie musi być ostatni, w końcu dzidzio nie musi źle reagować na jedzenie przez mamę takich rzeczy. Mam nadzieję, że nie dasz się wrobić od początku w "dietę matki karmiącej" pod hasłem chleb z masłem (albo lepiej z margaryną bo masło może dziecku zaszkodzić), gotowany kurczak, ziemniaki, ryż i marchewka na okragło ;-);-) Oraz wyłącznie woda niegazowana, zapomniałam dodać (lub bawarka na zwiększenie laktacji, fuj!) hihihi
 
Roxeen, Mam nadzieję, że nie dasz się wrobić od początku w "dietę matki karmiącej" (...) fuj!) hihihi


Nie nie dam no co Ty !!!
Ja z tych co nowoczesniej troche podchodzą niż nasze babcie - wiadomo ze pewnych rzeczy sobie musze odmówic na trcohe (ahh fasolo po bretońsku...bede tesknić :baffled:)

ALe słodyczy NIET bo ja musze zgubic gdzieś nadprogramowe kg !!!
Toszto ja mam 20 na plusie !!!

z 10 to zwalam na dzidzioła i całą otoczkę ciązową
ale reszta ... :confused::confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry