• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

reklama
Łatwo wam powiedzieć z tym odpoczywaj i wyluzuj :baffled: Dzisiaj zostawiłam Witka z babcią na godzinkę i poszłam zrobić zakupy do Intermarche i wróciłam z dwoma ciężkimi siatkami. Teściowa oczywiście ochrzaniła mnie za dźwiganie, ale żeby sama zaproponowała zrobienie mi zakupów to już nie :no::crazy: Zresztą zanim bym jej wytłumaczyła co ma mi kupić (np. podkłady poporodowe, leki na zgagę, pastę do zębów dla Witka, wędlinę itp.) to po pierwsze kupiłaby mi nie to co chcialam a po drugie szybciej bym sklepy obskoczyła i taniej zakupy by mi wyszły :tak:;-) Ale zgryźliwa jestem :growl:
Poza tym posiedziała z wnukiem godzinkę i poszła do domu, a przecież mogłaby spokojnie zostać i popilnować młodego bym ja w tym czasie odpoczęła trochę na leżąco. Ale niee, bo po co? :no::crazy:

Jezyk niemowląt też mam w wersji elektronicznej, ale widzę, że już chyba książkę dostałyście. Polecam ją bardzo. Bardzo mi się przydała jak Witek się urodził :tak: Wczoraj kumpela mi oddała wersję wydrukowaną, więc muszę odświeżyć sobie pamięć w niektórych sprawach :tak:;-)

Kropka, trzymam za ciebie kciuki i życzę powodzenia :tak::tak::tak::tak:

Mam pytanie do podwójnych mamuś. Jak najlepiej poukładać rytm dnia dwójki dzieci: tego starszego i tego nowonarodzonego? Czy bardzo ciężko jest przyzwyczaić nowo narodzone bejbi do hałasów starszych dzieci?
Zaczynam coraz częśćiej zastanawiać się jak to będzie kiedy maluszek wróci ze szpitala, a Witek będzie szalał w mieszkaniu (wiecie: głośne zabawy samochodami, granie na bębenku czy organkach, bieganie po mieszkaniu itp.).
 
Mam pytanie do podwójnych mamuś. Jak najlepiej poukładać rytm dnia dwójki dzieci: tego starszego i tego nowonarodzonego? Czy bardzo ciężko jest przyzwyczaić nowo narodzone bejbi do hałasów starszych dzieci?
Zaczynam coraz częśćiej zastanawiać się jak to będzie kiedy maluszek wróci ze szpitala, a Witek będzie szalał w mieszkaniu (wiecie: głośne zabawy samochodami, granie na bębenku czy organkach, bieganie po mieszkaniu itp.).[/COLOR]


u nas nie było żadnego problemu,nie uciszaliśmy Filipa-bawił się tak jak wcześniej,głośno i energicznie,dzieki czemu Oliwka przyzwyczaiła sie spać w halasie-do dnia dziesiejszego nie trzeba byc cicho-myśle ze nie ma co przesadzac ,a maleństwo sie przyzwyczai i bedzie lepiej niz jakby miało byc w ciszy bo potem nic nie mozna zrobić a wierz mi Moniko ,że już przy dwójce dzieci każda chwila w której można np.cos zrobić np podczas drzemki malucha jest bardzo cenna-wierzę z całych sił ,że dasz sobie rade i maleńka bedzie miała najwspanialszego brata pod slońcem mimo jego hałasowania
 
Nasza Maja jest w naszym pokoju który jest z aneksem kuchennym, więc ciągle jest hałas typu zmywarka, zmywanie, trzaskanie garami, tv, muzyka itd +Zuza. Przez pierwsze dni czasem mala się wystraszyła jak coś Zuzi spadło ale teraz już nic ją nie rusza. tylko wieczorem prosimy Zuzkę żeby była trochę ciszej, ale też niespecjalnie. Co do rytmu dnia z dwójką dzieci... hmm.. u mnie jest arytmia chyba :-)) Dzisiaj mam najgorszą noc za sobą, małż na nocce a ja z dzieciakami sama. Maję całą noc katar męczył więc się darła do 4, a od 2 dołączyła Zuza, bo mocno spała i zachciało jej się siusiu i nie zdążyłam jej do łazienki zaprowadzić bo Majka wisiała na cycku... więc nie zdążyła i w środku nocy miałam rozdartą majkę, ryczącą Zuzkę i pościel do przebrania... zasnęłam ok 4.30 i o 5 pobudka na karmienie.. i tyle było spania
Dzisiaj Zuzkę puściłam do przedszkola bo będą robić im zdjęcia. Sama się zastanawiam jak to wszystko ogarnąć, teraz Zuza nie chodziła do przedszkola bo chorowała ale od poniedziałku zacznie chodzić regularnie i wtedy będzie masakra, bo małż na 4 zmiany pracuje i będę musiała chyba z Majką po nią jeździć.
Co do chwil kiedy maleństwo śpi.. to najlepiej wykorzystać je na odsypianie, bo niewyspana mama to nieszczęśliwa mama, a to rzuca się na całą rodzinkę. Jak urodziłam Zuzę to w ogóle nie odsypiałam bo chata musiała błyszczeć, obiad miał być zawsze gotowy i generalnie wszystko miało być na cacy no i skończyło się depresją poporodową ok 6 m-cy po porodzie, psychologiem i lekami. To nie było fajne...
 
cass mi o to robienie w trakcie drzemki malucha chodziło o dziecko juz wieksze ,juz przyzwyczajone do hałasu:-) a jesli na poczatku to jak najbardziej oczywistym jest odsypianie i to bez dwóch zdań,bo tak jak mówisz -niewyspana mama to zła i nieszcześliwa mama:tak:
 
Aaa ratumku, mamy wysypkę na buzi :-( i żółte skorupki na brewkach... Wczoraj dałam małej cebionmulti 2 kropelki, chyba po tym bo w diecie nic nie zmieniałam. Jak nie urok to... :-(
 
cass na wysypeczkę SULFUR 9CH(1 granulka 2x dziennie ) choc powiem Ci ze to normalne ..nawilżaj nawilżaj ...zejdzie
a Cebion nie ma z tym nic wspólnego :-)

Sulfur mam w zapasie- jak wszystko inne homeopatyczne :-) mogę podrzucić
 
rox tak to moja pierwsza pociecha, chociaz ciąża niestety nie... ale jestem dobrej mysli

tak sobie siedze i sie nudze, wiec przyszlo mi do głowy jeszcze parę pytań:))))) czy podczas porodu obowiazkowa jest szpitalna koszula czy trzeba miec cos swojego? Jak to wyglada z jedzeniem i piciem? położna środowiskowa - miałyście ją?
to zabawne - ale narazie mogę zadawać Wam tylko pytania :)))))))))) nie jestem kompetentna do udzielania rad - więc wybaczcie :))))))))
 
reklama
Figa, możesz mieć swoją koszulę, ja miałam do porodu a potem chodziłam w szpitalbych żeby swoich nie brudzić. W czasie porodu możesz tylko pić, jeść nie można. Co do położnej to są one podzielone rejonami i przychodzą na drugi dzień po wyjściu ze szpitala, ale jakbyś chciała się wcześniej z nią spotkać to możesz iść tam gdzie było kiedyś pogotowie, za Ars Medicalem, one tam siedzą wszystkie godzikę dziennie chyba, tam wszystkiego można się dowiedzieć.

Zmykam spać bo padam na twarz,
Rox, to wpadaj na kawkę, my siedzimy w domu bo smarkate jesteśmy :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry