• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

MaLea no to rzeczywiście miałaś sporo problemów, mam nadzieję, że wszystko sobie z M poukładacie, przecież macie Szymonka, macie dla kogo się starać.

Roxeen ja też nie tak dawno siedziałam w Pradze w jakiejś kafejce z pozytywnym testem w dłoni...Miałam taką minę, że kelnerka podeszła i zapytała czy wody mi przynieść :-) Cieszę się Waszym szczęściem! :-)

Monika oj, biedny Wituś!Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie
 
reklama
Czy tylko ja tu jestem pilanką od zarania dziejów? :eek: Nie napiszę rodowitą, bo urodziłam się w Trzciance - wiecie, ja jestem rocznikiem wyżowym ;-)

nie nie tylko Ty ja typowa Pilanka w Pile urodzona:-p:-p:-p

Ehhh ciepławo ale co z tego jak pada:sorry: \i jak tu wyjść z dzieciarniom??? :confused2::confused2::confused2: A jak tam kobitki przygotowania do świąt??? Nie wiecie może czy na placu robią Mikołajki???
 
Witam wszystkie Dziewczynki!!!


Bredzelek ja też Pilanka z importu, z Kołobrzegu więc wcześniej też byłyśmy prawie sąsiadkami :-)

MaLea szkoda, że już nie karmisz ale z drugiej strony super, że tak ładnie śpicie!! Ja nadal karmię i jestem coraz mniej z tego zadowolona.... Pewnie uznacie, że jestem wyrodną matką... Chciałabym już gdzieś wyjść bez małej, wypić co nieco, zapalić, a przede wszystkim Mała budzi się co godzinę na cycka w nocy!! Biorę ją do nas do łóżka bo inaczej nie dałabym rady. Efekt jest taki, że ani ja ani M się nie wysypiamy, nie wspominając o naszym życiu seksualnym...

Ciekawe swoją drogą jakie są Wasze powody przeprowadzek d Piły. U mnie to poszłam za Mężem, trochę tęsknię, za rodzinką i znajomymi:tak:


Jeśli chodzi o karmienie. Ja też miałam wyrzuty. Karmiłam ponad 4 m-ce, potem wyjechałam na 2 dni, a po powrocie Mały uwielbiał butelkę. Myślałam co robić... Brakowało mi jakiegoś winka i papieroska. Karmiłam pół na pół, ale w końcu za przyzwoleniem Maluszka odstawiłam go stopniowo... i tak wszystko zaczęło wracać do normy...

Bredzelek o ile dobrze kojarze jesteś ze Stobna tak?
tak tak wieś Stobno:tak::tak:

A przygotowania do Świąt u nas nijak:) Nie mam pomysłu na prezenty. U siebie w domu nic nie robię, oprócz ubierania choinki. Jedziemy do moich rodziców. Jest to duży plus bo jadę na gotowe. ;-);-)

Dużo słoneczka w sercach życzę w ten smutny pogodowo dzionek:-):-):-)
 
Ciekawe swoją drogą jakie są Wasze powody przeprowadzek d Piły. U mnie to poszłam za Mężem, trochę tęsknię, za rodzinką i znajomymi:tak:

Pilanki z krwi i kości wybaczcie co napisze :rofl2:

No cóż Piła to Paryż nie jest i jak nie chłop to co może zmusić kobiete do przeprowadzki z wiekszego miasta :eek: ewentualnie jeszcze praca ...ale to tez mocno naciągane :-p:-p

Powiem Wam ze dzis zobilam 5 prań !!!
Dwie pralki ubrań naszych bo sie nazbierało :eek:
i reszte ubranek malenstwa ( w tym raczej wieksze rozmiary bo 56/62 mam juz poprane i poprasowane - miałam aż dwie wymuszone pralki bo podział na białe i kolorowe ale zasadniczo zmiescily by się w jednej :sorry:)
Jutro pewnie wyprasuje i schowam do szafy :laugh2:
uff najwieksza robote mam z głowy :rolleyes:

Dziś kurier przywiózł łóże dla naszego facecika - mąż pojechał godzine temu po nie do mamy bo poszło na jej adres i jeszcze nie wrócił - ukatrupie :growl::growl::growl:

W ogole mężol dziś mnie uspokoił bo ja w jakąś dziwną panikę wpadłam że JUŻ GRUDZIEŃ ..a on rzekł : "nie wiem dlaczego się denerwujesz - wózek masz, łózeczko tez , materacyk kupimy w sobote, posciel jest, wanienka jest, podstawowe kosmetyki (po za pampersami) masz, pieluszki tetrowe tez masz, buteleczke i laktator tez masz, w sobote pojedziemy do IKEA po komode na ubranka Borcia , a ubranek tez masz mysle wystarczająco dużo - wiec nie panikuj!!"

na co ja - "ok masz racje ALE - ja nie mam nic do szpitala ! Nic kompletnie nic po za japonkami pod prysznic, wkladami laktacyjnymi , recznikiem i szczoteczką do zębów"

na co moj mąż - " aha..a to chyba wystarczająco dużo masz co ??? :eek: "

tak wiec ja nie wiem kto w naszym domu zwariował bardziej :rofl2::rofl2:


pochwale się wam od razu komodą po która jade w sobote
tadam:
IKEA | Meble do przechowywania | Komody | LEKSVIK | Komoda, 7 szuflad

i pochwale się Wam jeszcze moim bebzolem w ostatnim dniu 34 tc
wybaczcie tylko te plamy na łazienkowym lusterku :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 

Załączniki

  • 35tc 2.jpg
    35tc 2.jpg
    13,2 KB · Wyświetleń: 53
  • 35tc.jpg
    35tc.jpg
    13,3 KB · Wyświetleń: 60
  • 35tc3.jpg
    35tc3.jpg
    13,6 KB · Wyświetleń: 56
Moje drogie !!!
Łoże mego mniejszego mężczyzny rozłożone !!! :tak::tak::tak::tak:
A ja siedze i wyje - nawet teraz - bo jakos do mnie co nieco dotarło a i pewne rzeczy nadal nie docierają :sorry:

Daniel tez patrzy na łóżeczko i mówi że nie wierzy ze jeszcze miesiać a bedzie tam w nim fikał i płakał i się uśmiechał czasem do nas mały berbeć :rofl2:
 
hello
dziś słońko wyszło i nabrałam chęci do sprzatania :tak::tak::tak:
a tymczasem piszę...




W ogole mężol dziś mnie uspokoił bo ja w jakąś dziwną panikę wpadłam że JUŻ GRUDZIEŃ ..a on rzekł : "nie wiem dlaczego się denerwujesz - wózek masz, łózeczko tez , materacyk kupimy w sobote, posciel jest, wanienka jest, podstawowe kosmetyki (po za pampersami) masz, pieluszki tetrowe tez masz, buteleczke i laktator tez masz, w sobote pojedziemy do IKEA po komode na ubranka Borcia , a ubranek tez masz mysle wystarczająco dużo - wiec nie panikuj!!"

na co ja - "ok masz racje ALE - ja nie mam nic do szpitala ! Nic kompletnie nic po za japonkami pod prysznic, wkladami laktacyjnymi , recznikiem i szczoteczką do zębów"

na co moj mąż - " aha..a to chyba wystarczająco dużo masz co ??? :eek: "

tak wiec ja nie wiem kto w naszym domu zwariował bardziej :rofl2::rofl2:


pochwale się wam od razu komodą po która jade w sobote
tadam:
IKEA | Meble do przechowywania | Komody | LEKSVIK | Komoda, 7 szuflad

i pochwale się Wam jeszcze moim bebzolem w ostatnim dniu 34 tc
:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

To normalka, że nas tak bierze przed wypakowankiem:-D:-D:-D Ja miałam podobnie. A torba szpitalna zabrała mi najwięcej kłopotów i zrobiły się z niej torba i plecak. Z czego większości rzeczy nie użyłam. Przydały mi się szlafrok, kosmetyki, mokre chusteczki, woda do picia, biała czekolada, kaftaniki rozpinane z przodu dla bejbika i komórka rzecz jasna... a resztę Mąż donosił:tak::tak:

Meble z Ikei również zakupiliśmy, w kolorze białym: komoda, przewijak, półka, łóżeczko. Zwłaszcza z komody jestem zadowolona. Mebelki z serii ANEBODA
Twoja wybrana komoda jest super, podoba mi się kształ i kolor. Ja na swojej przykleiłam specjalne naklejki i wyszło uroczo:tak:


No i brzuszek słodziutki a w środku Borysek Malutki;-);-)
Buziaczki dla Dzidzi...już się nie może doczekać tej bryki, łóżeczka i innych super rzeczy które na niego czekają, ale najbardziej to chyba swojej Mamusi i Tatusia:-):-)
 
nie nie tylko Ty ja typowa Pilanka w Pile urodzona:-p:-p:-p

Ehhh ciepławo ale co z tego jak pada:sorry: \i jak tu wyjść z dzieciarniom??? :confused2::confused2::confused2: A jak tam kobitki przygotowania do świąt??? Nie wiecie może czy na placu robią Mikołajki???

To ty jesteś pilanka pełną "gębą", bo ja tylko półgębkiem :-D:-D:-D:-D
A Mikołajki były kiedyś robione na placu? Ja nic nie wiem :no: Ale ja nigdy nie wiem co się dzieje w mieście ;-):-(

Roxeen, brzusio masz bardzo ładny :tak: Sama już bym chciała mieć taki ;-) Widzę, że wzięłaś się ostro do pracy - syndrom wicia gniazda trwa :-D:-D:-D
Ja w połowie grudnia spakowałam torbę do szpitala, bo cały czas miałam wrażenie, że mogę tam wylądować wcześniej ;-) A nienawidzę pakować się pośpiesznie :no: Oprócz tego co napisała Bredzelek to kup sobie wkładki poporodowe, spakuj papier toaletowy (bo z tym w szpitalu kiepsko). Ja miałam swoje koszule, ale po porodzie było mi wszystko jedno w czym chodzę :tak: Poza tym jak poród jest siłami natury to lepiej mieć szpitalną koszulę, bo niejednokrotnie swoją jest ciężko doprać.

U mnie nadal szał w pracy. Jutro na dodatek szykuje się jeszcze gorszy dzień :eek: Mąż siedzi z Witkiem w domu na opiece, a mamusia ciężko pracuje :crazy: Całe szczęście, że synuś ma się trochę lepiej. Ufff.
 
Roxeen bosko jakby Ci ktoś go przykleił:tak::tak: Męża masz genialnego mój przy żadnym nie angażował się w przygotowania:-D:-D Co do szpitala to: badania+dowód, majty poporodowe (sciagasz przed sama wizyta)wkladki laktacyjne, kosmetyki, szlafrok, stanik do karmienia, kaputki normalne +prysznicowe, wode niegazowana i kanapki z serem:-D:-D:-D:-D Ja byłam strasznie głodna po porodzie KAŻDYM!!!! papier toaletowy, reczniki, sztuczce, kubek, telefon ładowarka, aparat fotograficzny;-);-) i rzeczy dla Boryska:-p

Monika i jak pokazywałaś fotke??????? Co do Mikołaja co roku na placu staszica były organizowane Mikołajki:tak::tak:

Ale mi wstyd ja nigdy nie byłam w Ikei:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::szok::-D:-D
 
Hej hej.

Ależeście naskrobały - wow.

U nas karmienie prawie do 3 miesiaca ale dla mnie masakra. Chyba nie jestem matką polką bo mi to nie sprawiało zupełnie przyjemnosci a wręcz flustrowało:zawstydzona/y:

Ostatnio ciągle gdzieś gonie i jak juz siadam do komputera to nie mam siły nic skrobnać a dw nie chce przynudzać...

Na jutro planowałam pomyc okna przed swiętami ale musze isc do pracy ehhh

Za to moge sie pochwalić ze troche schudłam;-)

Komoda świetna, sama o takiej marzyłam:tak:
 
reklama
Monika i jak pokazywałaś fotke??????? Co do Mikołaja co roku na placu staszica były organizowane Mikołajki:tak::tak:

O jaką fotkę ci chodzi?

Kaka, daj sobie spokój z oknami. Pogoda niezbyt dobra do mycia okien. Ja tam swoje olewam :-p A zgubienia kilogramów zazdroszczę. Ile masz ich mniej?

Ja muszę się wziąć za porządki świateczne :eek: Ale nie mam chęci :no: W ogóle nic mi się nie chce :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry