reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Płaczliwy śpioch

zoe

Początkująca w BB
Dołączył(a)
25 Lipiec 2007
Postów
28
Czesc dziewczyny!

Moja malutka ma 8 miesiecy. Do tej pory spala dosc ladnie. Zabkowanie troche wybilo ja z rytmu, ale wtedy budzila sie tylko dwa razy w nocy i powoli jeden z nich staralismy sie wyeliminowac. Ostatnio zaczela sie u niej faza "do mamy", czyli zrobila sie straszna przylepa. Budzi mi sie 5 razy w nocy, strasznie krzyczy, i nawet nie chce cyca, chce mnie. Wiec musze sie pochylac nad lozeczkiem, przytylac glowke, calowac, trzymac raczki i wytrzymywac tak w bezruchu dlugo, dlugo, az nie zasnie na tyle, bym mogla sie wycofac do naszego lozka. Musze przyznac, ze choc jest to slodkie, jest to tez meczace i zaczynam sie powoli czuc, jak miesiace temu, bo odzwyczailam sie juz troche od calych zarwanych nocek.

Czy to tylko taka faza? Moze cos poradzicie?

Pozdrawiam.
 
reklama

masebi

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Grudzień 2007
Postów
333
Miasto
Kraków
witaj w kryzysie 8 miesiąca

to samo, teraz skonczylysmy 8 i trochę się polepsza, przynajmniej nie krzyczy na widok obcych. Natomiast klei się non stop i nie spuszcza mnie z oka. Najlpeiej cały dzień byłoby spędzić u mamy na rękach. Tulanie się jest super, ale czasem mam dość. usypiam trzymając za rączki.
 

miecia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2007
Postów
191
Miasto
Warszawa
To wszystko jeszcze przede mna ale jak mala sie budzi o dzikiej porze to biorę ja do siebie pod kolderke i po kilku minutach robi jej sie blogo i zasypia :) moze to zle przyzwyczajenie ale ja o 5 czy 6 nie jestem w stanie zabawiac dzidzi bo nie moge nawet jednego oka otworzyc...
 

zoe

Początkująca w BB
Dołączył(a)
25 Lipiec 2007
Postów
28
masebi, wiesz, u mnie w dzien jest raczej luz. Mala porafi sama posiedziec i sie pobawic. A jak tata wraca z pracy, to w ogole jest szal i bawi sie z nim na calego. Tylko jak zmeczona lub glodna, to placze do mnie. Tylko z nockami mamy problem...

miecia, nasza corcia tylko o tym marzy, zeby ja wziac do lozka. Niestety ja (podobnie jak Ty) jestem tak zmeczona, ze sama wtedy zasypiam. W efekcie mala spi z moja piersia w buzi, a to nie jest dobre dla jej zabkow (i mojego kregoslupa)


Dzieki za odpowiedzi. Chyba trzeba bedzie po prostu przeczekac....
 

Kira24

Mamusia Adasia:)))
Dołączył(a)
25 Wrzesień 2006
Postów
2 376
Miasto
Warszawa
Zoe-u mnie to samo-chyba zaczęło sie wczesniej:baffled:ale znalazlam sposób na to-zdjęłam jeden bok łóżeczka i przysunełam do swojej strony-mały spi sam ale jestem obok:tak:bo tez bylam wykonczona tym ciąglym staniem przy łóżeczku,a i tak jak odchodzilam to byl ryk:baffled:
 

Jolagrzes

Aktywna w BB
Dołączył(a)
24 Styczeń 2008
Postów
71
Miasto
Nowy Targ
fAKTYCZNIE,DZIECKO JUŻ ZACZYNA ROZUMIEĆ I CHCIAŁOBY MIEĆ CIĄGLE KOGOŚ OBOK.MÓJ JESZCZE JEST ZA MAŁY,ŻEBY TAK ROBIĆ,ALE PAMIĘTAM,ŻE Z NAJSTARSZĄ TAK MIAŁAM I BRAŁAM JĄ DO SIEBIE DO ŁÓŻKA,Z CZASEM JEJ TO PRZESZŁO I PRZYCHODZIŁA TYLKO RANO.Z BLIŻNIAKAMI NIE MIAŁAM TEGO PROBLEMU,BO SPAŁY RAZEM.
 

edytasakai

mama maliny
Dołączył(a)
20 Październik 2007
Postów
18
Miasto
yokohama japonia
Witajcie mamuski. Mojacorcia spala dobrze sama do 3,5miesiaca zycia. Od tego czasuzabkowala,wiec zdarzalo sie ze w nocy budziala sie co 1,5 wiec zaczelam ja klasc kolo siebie. No i niestety tak jej zostalo. Teraz ma 7 i pol miesiaca, zebow 6 a wciaz potrafi sie budzic z placzem po 5 razy w nocy,. MArze o tym zeby Malina zaypiala sama w lozeczku ,ja k to bylo fajnie. No ale coz, kocham ja i poki nie pracuje az tak mnie to nie meczy,ale zastanawiam sie co bedzie jak zaczne pracowac ( u meza w barze, czyli nocami). Poki co Malina w dzien jest raczej fajna, zostatwiam ja u babaci na 3 godzi i podobno jest grzzeczna. Nie wiem czy to ze strachgu placze w nocy, czy inaczej nie potrafi zasnac jak blisko mojego cycyka.
No ale dziewczyny musismy byc dzielne. Kiedys naucza sie same spac i bedzie lepiej;)Jak se pomysloe,ze zaczac sie ma za pare tyg jakis 8 miesiecy kryzys, to ja nie wiem ile wtedy Razy bede musiala sie budzic w nocy, chyba 10;)
 

kachasek

matka-wariatka :)
Dołączył(a)
19 Styczeń 2007
Postów
4 379
u nas też pojawił się ten problem (tyle, że Misiek spał często ze mną od pobudki w nocy, ale ostatnio przeszedł sam siebie - darł się w nocy po 2 godz) po 2 takich nockach postanowiłam to zakończyć - nie myślałam o jakimkolwiek kryzysie (jakoś nie przyszło mi to do głowy:zawstydzona/y:)
w poniedziałek sięgnęłam po metodę z "uśnij wreszcie" i efekty są już widoczne (właściwie od razu nastąpiła poprawa, dziś mamy 4 dzień i 3 noce (dzisiejsza 4ta) bez pobudek, a jeśli jest to po smoka i śpi dalej):tak: metoda radykalna (i jak mi się kiedyś wydawało najokrutniejsza) ale działa:blink:
 
reklama

masebi

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Grudzień 2007
Postów
333
Miasto
Kraków
a u nas bylu luzy - cisza przed burzą, bo pospała kilka całych nocy i dziś zafundowała nam piekiełko i nieprzespaną noc od 1 do 4 rano. Podejrzewam ząbki, ale moge się mylić.

Mała moja zaczęła przesypiać nocki ( w sensie kłade o 8.30, marudzenie o 23.oo i sen do 6 rano) jak przeprowadziliśmy ją do jej pokoiku i odzyskali sypialnię :-) Zauważyłam, że ja tez nie budzę się i nie lece jak mala zakwili ( bo nie słyszę :-) i córa nauczyla sie sama usypiac spowrotem ( a czasem nie ).

Tylko z zasypianiem mamy problem, bo nadal cyckujemy i mała "błaga" wieczorem o uspokajacz - smoka nie tknie.
nalezy niestety do tych właśnie płaczliwych śpiochów.
 
Do góry