reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Plamienia od 5tyg, luteina, wielkość pecherzyka

KaroAni

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Marzec 2019
Postów
44
Hej,

Czy ktoś się orientuje jak szybko działa luteina, kiedy powinny zahamować się plamienia? Luteina dopochwowa, 2x dzienie od tej soboty. A plamienie nadal jest :/

Mam progesteron mierzony co drugi dzień 3 razy, wychodził zawsze ok.36-37. Nie jestem pewna czy te plamienia to z powodu za małego progesteronu...

Poza tym miałam w zeszłym tyg silne bóle krzyża. Niby objaw przy początkowej ciąży, ale były niepokojące. Po nosie uspokajaly się. A dziś jak ręką odjal, nic nie boli...

23.03, początek 6tyg miałam usg, widoczny na razie tylko pęcherzyk. Beta z piątku ok.3600. Jeszcze nie było widać zarodka ani tym bardziej serduszka - już spodziewałam się zarodka z serduszkiem. Czy to nie jest jakaś duża beta na taki rozwój ciąży? Test wyszedł mi pozytywny już 8dni po owulacji.

Będę wdzięczna za wypowiedzi.
 
reklama
U

użytkownik 168678

Gość
Hej,

Czy ktoś się orientuje jak szybko działa luteina, kiedy powinny zahamować się plamienia? Luteina dopochwowa, 2x dzienie od tej soboty. A plamienie nadal jest :/

Mam progesteron mierzony co drugi dzień 3 razy, wychodził zawsze ok.36-37. Nie jestem pewna czy te plamienia to z powodu za małego progesteronu...

Poza tym miałam w zeszłym tyg silne bóle krzyża. Niby objaw przy początkowej ciąży, ale były niepokojące. Po nosie uspokajaly się. A dziś jak ręką odjal, nic nie boli...

23.03, początek 6tyg miałam usg, widoczny na razie tylko pęcherzyk. Beta z piątku ok.3600. Jeszcze nie było widać zarodka ani tym bardziej serduszka - już spodziewałam się zarodka z serduszkiem. Czy to nie jest jakaś duża beta na taki rozwój ciąży? Test wyszedł mi pozytywny już 8dni po owulacji.

Będę wdzięczna za wypowiedzi.
Obie moje ciąże zaczęły się od plamień. Dostałam od lekarza z ip luteine , no spe, zalecenia , aby leżeć-maksymalny wypoczynek. Skurcze się wyciszały, krwawienie/plamienie ustąpiło. Tylko cierpliwość i spokój może Ci pomóc. Nic nie zrobisz więcej na tym etapie niż robisz. Niezawsze wiadomo skąd plamienie. Nie każde plamienie jest groźne. Czasami tak po prostu jest, że mimo ciąży, mniej więcej w terminie miesiączki i tak coś tam poleci. Osobiscie nigdy nie miałam krwiaka, progesteron był ok, a i tak plamiłam w piątym, szóstym tygodniu. Czasami wręcz obficie. Trwało to kilka dni, a potem już było wszystko super do końca ciąży.
 

KaroAni

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Marzec 2019
Postów
44
Hym, mi lekarz powiedział, że może dać zwolnienie, ale wg niego jeśli ma być poronienie to będzie, niezależnie od tego czy się leżało czy siedziało w pracy.
A więc jestem w pracy (moja praca nie jest obciążająca). Stwierdziłam, że lepiej zajmę się czymś konkretnym, niż będę leżeć i myśleć....

Dzięki za komentarz!
 

Psiara1996

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Marzec 2019
Postów
3 722
Hej,

Czy ktoś się orientuje jak szybko działa luteina, kiedy powinny zahamować się plamienia? Luteina dopochwowa, 2x dzienie od tej soboty. A plamienie nadal jest :/

Mam progesteron mierzony co drugi dzień 3 razy, wychodził zawsze ok.36-37. Nie jestem pewna czy te plamienia to z powodu za małego progesteronu...

Poza tym miałam w zeszłym tyg silne bóle krzyża. Niby objaw przy początkowej ciąży, ale były niepokojące. Po nosie uspokajaly się. A dziś jak ręką odjal, nic nie boli...

23.03, początek 6tyg miałam usg, widoczny na razie tylko pęcherzyk. Beta z piątku ok.3600. Jeszcze nie było widać zarodka ani tym bardziej serduszka - już spodziewałam się zarodka z serduszkiem. Czy to nie jest jakaś duża beta na taki rozwój ciąży? Test wyszedł mi pozytywny już 8dni po owulacji.

Będę wdzięczna za wypowiedzi.
Jaka wielkość pęcherzyka? Może taki "urok" Twojej ciąży i plamienie nie jest groźne.
 

KaroAni

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Marzec 2019
Postów
44
Pęcherzyk 6,7mm

Lekarz powiedział że jest ok. Ale na dość wysoka betę spodziewałam się już serduszka ;)
 

Carenik

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Grudzień 2018
Postów
1 695
Nie kojarz bety z wiekiem ciazy bo ma ona dosc duza rozbieznosc. U jednej kobiety przyrastac bedzie szybciej u drugiej wolniej... Mi dr powiedzial ze ciaze widac od bety tysiac a u mnie bylo dobrze ponad 2 jak dopiero COOOOS tam bylo widac...
A teraz mlody wiekszy niz termin z OM ;)
Pęcherzyk 6,7mm

Lekarz powiedział że jest ok. Ale na dość wysoka betę spodziewałam się już serduszka ;)
 

Mitotaj

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Marzec 2019
Postów
293
Hej,

Czy ktoś się orientuje jak szybko działa luteina, kiedy powinny zahamować się plamienia? Luteina dopochwowa, 2x dzienie od tej soboty. A plamienie nadal jest :/

Mam progesteron mierzony co drugi dzień 3 razy, wychodził zawsze ok.36-37. Nie jestem pewna czy te plamienia to z powodu za małego progesteronu...

Poza tym miałam w zeszłym tyg silne bóle krzyża. Niby objaw przy początkowej ciąży, ale były niepokojące. Po nosie uspokajaly się. A dziś jak ręką odjal, nic nie boli...

23.03, początek 6tyg miałam usg, widoczny na razie tylko pęcherzyk. Beta z piątku ok.3600. Jeszcze nie było widać zarodka ani tym bardziej serduszka - już spodziewałam się zarodka z serduszkiem. Czy to nie jest jakaś duża beta na taki rozwój ciąży? Test wyszedł mi pozytywny już 8dni po owulacji.

Będę wdzięczna za wypowiedzi.
W 6 tyg stwierdza się pęcherzyk i na zarodek moze być za wcześnie. Dlatego dopiero 7-8 tydzień robi się usg na na zarodek i serduszko ;)
Jeśli chodzi o bętę, to źle, gdy jest za niska. Nadzwyczaj wysoka beta przeważnie zwiastuje ciążę mnogą, bo im więcej zarodków tym więcej hormonu „produkują” - ja tak miałam (bardzo wysoka beta jak na dany tydxień ciąży i bliźnięta :D ). Poza tym norma dla 6 tyg to: 158 - 31795!
 

Kikyo

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Marzec 2019
Postów
2 206
Hej,

Czy ktoś się orientuje jak szybko działa luteina, kiedy powinny zahamować się plamienia? Luteina dopochwowa, 2x dzienie od tej soboty. A plamienie nadal jest :/

Mam progesteron mierzony co drugi dzień 3 razy, wychodził zawsze ok.36-37. Nie jestem pewna czy te plamienia to z powodu za małego progesteronu...

Poza tym miałam w zeszłym tyg silne bóle krzyża. Niby objaw przy początkowej ciąży, ale były niepokojące. Po nosie uspokajaly się. A dziś jak ręką odjal, nic nie boli...

23.03, początek 6tyg miałam usg, widoczny na razie tylko pęcherzyk. Beta z piątku ok.3600. Jeszcze nie było widać zarodka ani tym bardziej serduszka - już spodziewałam się zarodka z serduszkiem. Czy to nie jest jakaś duża beta na taki rozwój ciąży? Test wyszedł mi pozytywny już 8dni po owulacji.

Będę wdzięczna za wypowiedzi.
Mam identyczną sytuację. W piątek beta 3350, plamienie od środy. Dzisiaj 5t6dc na usg tylko pęcherzyk ciążowy. Ginekolog od początku powiedziała, ze dzisiaj nie będzie ani zarodka ani bicia serca. A plamienie może się zdarzyć na tym etapie. Tylko ja dostałam l4 i mam wypoczywać.
Luteine mam 3x1 od czwartku i 2x1 dup od dzisiaj.
 

KaroAni

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Marzec 2019
Postów
44
Hym, trochę inne zalecenia...
Kusi mnie żeby zrobić jeszcze betę teraz, przez te plamienia. Aczkolwiek, kiedy robiłam betę to już plamilam. Byłam przekonana, że już ciąża się kończy.

Z objawów mam teraz tylko mega zmęczenie, powiększone piersi i falami pojawiają się lekkie nudności. I podwyższona temp bo ciągle mam dreszcze. W mojej pierwszej udanej ciąży to nawet nie mogłam dotknąć biustu, tak bolał. Oraz miałam mega mdłości...

Cały czas myślę, czy dobrze robię że chodzę do pracy. Ale niestety mam taką przykrą historię, że poszłam na zwolnienie na początku ciąży (nie miałam ani plamien ani nic - tylko okropne nudności), poronilam w 9/10tyg. Powrót do pracy był straszny :( wszyscy wiedzieli co się stało, ale każdy bał się coś powiedzieć. Mi też było głupio o niezrecznie poruszać ten temat. Poza tym mój pracodawca totalnie zmienił do mnir nastawienie i gdy zaszlam w drugą udana ciążę, to już nie przedluzal że mną umowy.... Ehh...
 
reklama

KaroAni

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Marzec 2019
Postów
44
Mój lekarz też powiedział, że te moje plamienie może być fizjologiczne... I jeśli ma się wydarzyć to najgorsze to się wydarzy, niezależnie czy się położę czy będę chodzić. Większość poronień na tym etapie to wady genetyczne.
Też tak sobie tłumaczę...ale w gruncie rzeczy to sama nie wiem...
 
Do góry