reklama

podróż samolotem

Temat na forum 'Niezbędnik podróżnika' rozpoczęty przez Anonim, 13 Lipiec 2004.

  1. Anonim

    Anonim Gość

    Na początku sierpnia lecę z 2,5 letnim dzieckiem na wakacje. Podróż będzie trwać ok 3-4 godziny. Co powinnam zabrać do samolotu? Jak tak małe dzieci znoszą podróż? Czy macie jakieś pomysły na zabawę z dzieckiem w samolocie? Bardzo proszę o odpowiedzi - to będzie także moja pierwsza podróz tym środkiem transportu...
     
  2. Anonim

    Anonim Gość

    Witaj:-)
    Jak wyglada podróż z 2,5 latkiem zalezy od wielu czynników oraz charakteru dziecka, ale da sie przezyć;-) Warto pamietać, by przy starcie i ladowaniu podać dziecku cos do picia, bo przy zmianie cisnień mogą boleć uszka. Ja brałam ze soba standardowo rzeczy do przewijania, duzo mokrych chusteczek, 1 czasem 2 zmiany ubrania, bo nigdy nie wiadomo , jakie moga czekać przygody, kocyk i poduszeczkę. Pełen plecak samochodów, książeczek, kredki i blok rysunkowy. Dodatkowo jakieś ulubione jedzonka i picie.
    Dodatowo nasz pediatra przepisał dziecku luminal, w razie gdyby było bardzo niespokojne i płakało. Okazało się , że to ja byłam ta niespokojna, ale luminalu nie wzięłam, natomiast synek nawet nie zdążył sie znudzić podróżą:-)
    ppozdrawiam
    saszka
     
  3. reklama
  4. niutka

    niutka Zaciekawiona BB

    Ja tez chce sie wybrac samolotem do Polski,tylko ze z 4 miesiecznym dzieckiem no i sie zastanawiam jak to zaplanowac i co wziasc??
     
  5. mela

    mela Fanka BB :)

  6. naja

    naja Fan(ka)

    ja rowniez planuje podroz samolotem z kilkumiesiecznym maluszkiem i szczerze mowiac na stronie, do ktorej jest link, nie znalazlam wyczerpujacych podpowiedzi. nie wiem, czego sie moge spodziewac, na co przygotowac, o czym pamietac. moze ktoras z was ma doswiadczenia z takim malcem w samolocie?
     
  7. jowi108

    jowi108 Zaciekawiona BB

    Pare razy latalismy z naszym synkiem obecnie 5. latkiem na wakacje. Po raz pierwszy zabralismy go samolotem do Portugalii, gdy mial prawie 6 miesiecy. Z takim maluchem klopot jest najmniejszy, przez prawie caly czas synek spal kolysany szumem samolotu. Maluch zajmuje niewiele miejsca gdy spi, podczas startu i ladowania moze caly czas "ssac cyca". Co nalezy zabrac: kocyk, pieluszke na ktorej go polozysz na siedzeniu ewentualnie podusia gdy jest potrzebna, kocyk do przykrycia (w samolotach czasami jest dosyc chlodno), zestaw do zmiany pieluchy, ubranka na zapas jakies zabawki itp. Mielismy ze soba wozek skladany jak parasolka. Stewardesa zabrala go od nas tuz przed wejsciem na poklad i oddala zaraz po wyjsciu z samolotu. Ogolnie bardzo milo wspominam cala podroz.
    Jakbyscie mialy jakies konkretne pytania chetnie odpowiem.
     
  8. naja

    naja Fan(ka)

    dzieki jovi :) pocieszylas mnie, ze podroz taka jest mozliwa i do wytrzymania dla obojga :) nam moze byc nieco trudniej, bo bede z maluchem leciala sama (do jego taty) ale damy sobie rade, skoro piszesz, ze to w gruncie rzeczy prosta sprawa. bardziej przeraza mnie tylko koniecznosc przesiadki, ale moze jakos sie uda to wszystko zorganizowac rozsadnie, zebysmy z malym nie musieli kilka godzin czekac na nastepny samolot (jak ostatnio ja sie zalatwilam - pol dnia na lotnisku).

    mamy jeszcze nieco czasu do podrozy, ale wole juz teraz wiedziec, na co byc przygotowana. dzieki raz jeszcze i jesli o cos bede chciala zapytac odezwe sie :) buziaki, dla malucha rowniez :)
     
  9. jowi108

    jowi108 Zaciekawiona BB

    Jestem pewna naja, ze wszystko bedzie w porzadku. Dasz sobie rade. Personel naziemny i pokladowy zawsze jest bardzo pomocny (to ich praca). Zawsze mamy/rodzice z dziecmi wpuszczane sa jako pierwsze do samolotu. Nie bedzie problemu z przewijaniem bo wszedzie powinny byc (na ogol w toaletach dla pan) stoly do przewijania maluchow. Zobaczysz, ze nawet jak bedziesz musiala spedzic na lotnisku pare godzin caly czas bedziesz zajeta maluszkiem i nie zauwazysz jak minie czas.
    Powodzenia.
     
  10. reklama
  11. naja

    naja Fan(ka)

    tyle milych slow :) dzieki jovi! a swoja droga faktycznie na miejsca do przewijania niemowlat w toaletach zwrocilam uwage i tak sie zastanawiam nad jednym.. co robia tausiowie samotnie podrozujacy z maluchami? u nich tez sa takie stanowiska, czy korzystaja z pomocy przygodnie poznanych pan..? ktos cos wie o tym? :)
     
  12. jowi108

    jowi108 Zaciekawiona BB

    Gdy jakis tata decyduje sie na podroz samolotem sam z maluchem, nawet jesli nie bedzie osobnego pokoju dla mamy ;) z dzieckiem, da sobie rade. W potrzebie czlowiek staje sie wyjatkowo kreatywny. Przeciez jako stol do przewijania mozna wykorzystac nawet stoliki czy miejsca do siedzenia w poczekalniach.
    W ciagu calego okresu pieluszkowego sama czesto musialam zmieniac pieluchy w roznych trudnych sytuacjach.
     

Poleć forum