reklama

podsumowanie na temat testów alergicznych

Temat na forum 'AZS S.O.S' rozpoczęty przez malit, 20 Marzec 2013.

  1. malit

    malit Zaciekawiona BB

    Witam,
    mój syn ma 2,5 roku. Z alergią na mleko mamy do czynienia od urodzenia synka (wymioty), i mimo upływu czasu, nieco poskromienia dolegliwości, wciąż czujemy się zagubieni w gąszczu informacji.
    Nie robiliśmy testów z krwi, ponieważ powiedziano nam, że sens mają po 3, a nawet 4 r.ż, prawda czy mit?

    Wciąż synek jest na diecie eliminacyjnej. Wydaje mi się, że ma uczulenie na drób oraz wołowinę, choć 100% pewności przecież nie mam, czy może to być bezpośrednio powiązane z alergią na mleko, można to jakoś sprawdzić? W panelach alergicznych z krwi nie widziałam mięs lub ew. wołowinę.

    Gdzieś przeczytałam, jak pisała Pani na temat testów saft, jednak google w moim rejonie (kraków) nic nie pomogło, albo źle szukam? Można prosić o więcej informacji na ten temat?

    Pozdrawiam serdecznie i cieszę się ze stworzenia takiego podforum:)
     
  2. Anna Rosińska - Więckowicz

    Anna Rosińska - Więckowicz specjalista dermatolog - wenerolog ekspertka BB

    Droga Mamo,
    testy z krwi zawsze warto zrobić - to zawsze jakaś informacja, ale mogą wypaść ujemnie, niemniej wykonuje się je nawet u niemowląt. Testy na rączkach wykonujemy jednak później ok. 3-4 r.z., bo dziecko musi w miarę spokojnie siedzieć i się nie ruszać, mogą być też nieco bolesne. Skoro jednak mimo diety nadal Synek ma objawy, to możliwe że mleko nie jest przyczyną objawów... idea diety jest bowiem taka, że w okresie trwania diety po 3-7 dniach jest znaczna poprawa, jeśłi porawy nie ma to nie mleko. Można wówczas spróbować wrócić do mleka a wyelimnować inny pokarm. Z zasady jednak większość dzieci do 7 r.ż wyrasta z uczulenia na mleko krowie, nawet jeśłi objawy były dość silne, i zaczyna mleko tolerować (tylko pytanie, czy po latach niejedzenia nabiału dziecko będzie mieło na niego ochotę :) )..
    Co do wołowiny - jełśi dziecko jest rzeczywiście na mleko (sa dodatnie tetsy z krwi), może wtedy również nietolerować wołowiny (jest to tzw. alergia krzyżowa). Z krwi można oznaczyć ucuzlenie na każdy alergen, ale jako osobne, a nie w panelu (trzeba znależć laboratorium, które takie badania wykonuje, często w klinikach pediatrii lub alergologii). C do testów to na rączkach po 3 .r.ż., natomiast SAFT - byc może wykonuje w waszym rejonie prof. Śpiewak z Krakowa, ale nie jestem pewna. SAFTy uchodzą za alertenatywę dla pobrania krwi u kilkumiesięcznych dzieci, u starszych przydatność tego testu jest już nieco mniejsza.
    Pozdrawiam!
     
  3. reklama
  4. beata26

    beata26 szczęśliwa mamusia :)

    Pani doktor a co z restami robionymi tą maszyną bio-com czy jakoś tak. Moja siostra (18 lat) miała robione i wyszło jej że cebula, cytrusy - to ją uczula. A ona po jedzeniu tych produktów nie widzi zmian na minus. Natomiast po czekoladzie tak, być może ma jeszcze na grzyby lub pleśnie ( takowe się zrobiły w zimie u niej w pokoju i wtedy zmiany się zaostrzyły bardzo, zwłaszcza na głowie). Pytam więc czy jest sens robić takie testy u 4 latki, która miała robione testy z krwi i wykazały one uczulenie w stopniu prawie 4, tylko na roztocza. Czy jest prawdopodobieństwo, że może jej się przypałętać też inna alergia??
     
  5. Anna Rosińska - Więckowicz

    Anna Rosińska - Więckowicz specjalista dermatolog - wenerolog ekspertka BB

    Droga Mamo,
    testy bio-coś tam :) to w sumie wyciąganie pieniędzy od Rodziców - nie są to tetsy zalecene przez Europejskie czy Amerykańskie Towarzystwa Pediatryczne i Alergologiczne. Uczulenie na coś nowego zawsze może się przytrafić, bo układ immunologiczny nieustannie się rozwija u dziecka, więc testy na rączkach (tzw. skórne testy punktowe ) lub z krwi (antygenowo-swoiste IgE) warto powtarzać raz na 2-3 lata. Jełśi chodzi o cytrusy, cebulę, truskawki, kakao, czerwone wino, żółte i pleśniowe sery czy skorupiaki, to pokarmy te zawierają dużo histaminy, któa normalnie w organiźmie odpowiada za świąd skóry i inne reakcje alergiczne (AZS, astma, kichaniie, łzawienie oczu). dlatego pokarmy te nie sa zalecene w nadmiarze u alergików, bo mogą nasilić chorobę na kórą już chorują. Jeśłi jednak nie ma objawów po spożyciu tych pokarmów nie należy sie przejmowąc. Zasadniczo mówi się, że leczyć należy chorobę i jej objawy, a nie wyniki ; więc jeśli nic się nie dzieje po spożyciu danego pokarmu, to szczególnie u osób po 7 r. ż. (kiedy to większość osób wyrasta z objawów alergii pokamrowej) nie należy się zbytnio przejmować wynikami badań krwi. Jeśłi chodzi jednak o uczulenie na roztocza kurzu domowego, grzyby i pleśnie, to są to tzw. silne alergny, które u osób uczulonych nawet po najnijeszym kontakcie mogą szybko powodować silne objawy, dlatego - w miarę możności - należy ich unikać.
    Pozdrawiam !
     

Poleć forum