reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Uwaga! Zaczynamy odliczanie! Tego nie przegap i przygotuj się z nami do Świąt. mam nadzieję, że ten link zadziała ;) Jesli masz problem z wysłaniem zgłoszenia - napisz do mnie - aniaslu KALENDARZ ADWENTOWY - kliknij

    A jesli wybierasz się w zimową podróż nie zapomnij wziąć ze sobą tego zestawu. Co wolisz? Ciepły śpiworek do wózka, czy miękką wkładkę. Ja osobiście jestem fanką mufki. Zobacz i wybierz!

reklama

Podzielmy się, powspominajmy, poużalajmy się...

Klara95

Początkująca w BB
Dołączył(a)
4 Wrzesień 2019
Postów
23
Rozwiązania
0
... Czyli pozwólmy sobie na babskie jojczenie :)
Chciałam Was zapytać o parę rzeczy - z ciekawości :)
1. Co najbardziej podobało się Wam/podoba w ciąży? Co Was najbardziej wzruszyło? A co było kompletnie nowe? :) a co wspominacie najgorzej?
2. Czy mimo świadomości tego jak zmienia się ciało w ciąży bylyscie trochę zaskoczone tymi zmianami? 😁
3. Od razu widzialyscie, że jesteście w ciąży czy zorientowalyscie się po czasie? :) mowiliscie od razu rodzinie czy czekaliscie z informacją? :)
I bardzo ważne dla mnie pytanie, przygotowywalyscie się do porodu? :)
Jak wspominacie swoją ciążę? jak czujecie się w ciąży jeśli jesteście w niej teraz? Jakie emocje Wami targają? 😁

-
U nas w 1 miesiącu kompletnie nie wiedziałam, że jestem w ciąży :) najbliższej rodzinie powiedzieliśmy od razu - jestem straszna papla, za bardzo się cieszyłam. I najbardziej na świecie wzruszyłam się jak usłyszałam bicie serca mojego Bobo :) Najbardziej zestresowalam się jak usłyszałam, że dziecko może mieć wadę serca. Uwielbiam jak się rusza w brzuchu i kopie :) strasznie wspominam 1 trymestr (🤮).
Mimo pełnej świadomości jak zmienia się ciało w ciąży to i tak byłam zaskoczona 😂😂😂 człowiek całe życie liczy, że będzie taka Anna Lewandowską, nawet jeśli aktywny jest dużo mniej, a tu się okazuje, że niewiele ma z Anny 😂
Spacerowalam dużo od początku i w 2 trymestrze zaczęłam ćwiczyć na piłce, ale... Zaczął mi twardnieć brzuch, więc przestałam :(
Oczywiście jestem w 22 tyg i od początku towarzyszy mi zapalenie 👌ale na szczęście nie swędzi i nie piecze.
W ciąży bardziej doceniłam mojego Męża, z Zosi - Samosi zrobiłam się bardzo zależna osoba 😂
 
reklama

Celia89

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Sierpień 2019
Postów
2 518
Miasto
Wieś pod Lasem
Rozwiązania
0
... Czyli pozwólmy sobie na babskie jojczenie :)
Chciałam Was zapytać o parę rzeczy - z ciekawości :)
1. Co najbardziej podobało się Wam/podoba w ciąży? Co Was najbardziej wzruszyło? A co było kompletnie nowe? :) a co wspominacie najgorzej?
2. Czy mimo świadomości tego jak zmienia się ciało w ciąży bylyscie trochę zaskoczone tymi zmianami? 😁
3. Od razu widzialyscie, że jesteście w ciąży czy zorientowalyscie się po czasie? :) mowiliscie od razu rodzinie czy czekaliscie z informacją? :)
I bardzo ważne dla mnie pytanie, przygotowywalyscie się do porodu? :)
Jak wspominacie swoją ciążę? jak czujecie się w ciąży jeśli jesteście w niej teraz? Jakie emocje Wami targają? 😁

-
U nas w 1 miesiącu kompletnie nie wiedziałam, że jestem w ciąży :) najbliższej rodzinie powiedzieliśmy od razu - jestem straszna papla, za bardzo się cieszyłam. I najbardziej na świecie wzruszyłam się jak usłyszałam bicie serca mojego Bobo :) Najbardziej zestresowalam się jak usłyszałam, że dziecko może mieć wadę serca. Uwielbiam jak się rusza w brzuchu i kopie :) strasznie wspominam 1 trymestr (🤮).
Mimo pełnej świadomości jak zmienia się ciało w ciąży to i tak byłam zaskoczona 😂😂😂 człowiek całe życie liczy, że będzie taka Anna Lewandowską, nawet jeśli aktywny jest dużo mniej, a tu się okazuje, że niewiele ma z Anny 😂
Spacerowalam dużo od początku i w 2 trymestrze zaczęłam ćwiczyć na piłce, ale... Zaczął mi twardnieć brzuch, więc przestałam :(
Oczywiście jestem w 22 tyg i od początku towarzyszy mi zapalenie 👌ale na szczęście nie swędzi i nie piecze.
W ciąży bardziej doceniłam mojego Męża, z Zosi - Samosi zrobiłam się bardzo zależna osoba 😂
Ja się o moją ciąże starałam z moim partnerem stosunkowo krótko. W sumie to drugie podejście w życiu, ale mój były nie nadawał się na ojca i nie żałuje że z tamtych pol rocznych starań nic nie wyszło. Tym razem jak odstawiłam tabletki to zaszłam od razu. Widać ma wojownicze pleminiki ninja. O ciąży dowiedziałam się ok 4tc. W sumie nastawiona byłam, że to potrwa, traktowałam te starania bardziej jak rekreacje z partnerem :p ale wracałam struta jak pies z nowej pracy żałując, że w ogóle ją zaczęłam. Wstąpiłam do apteki tak dla hecy nie robiąc sobie nadzieji i stwierdziłam a palnę sobie teścik a co mi tam. :D no taki szok że prawie z sedesu spadłam. Chyba najbardziej wzruszająca była dla mnie radość partnera, że jest osoba w życiu która nas chce (mnie + to dziecko). Podoba mi się to, że mogę wykorzystywać ciąże czasem niecnie i z miną smutnego misia powiedzieć do partnera "buuu nie dosięgam do sznurówek" :p. Najgorzej wspominam dzień w którym wystapil u mnie silny ból i lekarz stwierdził że muszę się zacząć oszczędzać bo dzieć jest bardzo nisko na co mój pracodawca rzekł "dlugo zamierzasz tak sobie jeszcze chorować'. Myślę, że to był tekst nie na miejscu...

Zmiany do mnie nadal nie docierają :D nadal czuję się energiczna i lekka dopiero jak pójdę do lustra widzę mój bęben w rozmiarach xxxxl :D Serio podobno mam największy w rodzinie, a wredni sąsiedzi podejrzewają mnie, że albo zaniżam wiek ciąży, albo ukrywam fakt o bliźniętach, lub kawał chłopa będzie. Nic z tych rzeczy :D jedna normalnych gabarytów dziewuszka.

Z informacją miałam poczekać żeby nie zapeszać. Wywdało mi się to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Poszłam do matki oglądać seriale;p a ta się nawet nie zorienotowała, że coś jest nie tak bo zawsze pijemy sobie piwko "łeee dzisiaj nieee" następnego dnia zostawiłam jej dwa testy i pierwsze kupione przeze mnie śpioszki i czapeczki :D Fama o ciąży rozeszła się z prędkością światła.

Tak czy siak jestem najszczęśliwsza na świecie. Moje życie w przeciągu ost 1,5 roku ułożyło się sercowo, finansowo i będę miała córeczkę. Bajka z zasłużonym szczęśliwym zakończeniem.

Porodu boję się jak diabła;D powoli kupuje niezbędny ekwipunek na to wydarzenie.
 

Søde85

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Maj 2019
Postów
805
Rozwiązania
0
Ciekawe właśnie to że niektóre od razu czują że są w ciąży, a inne nie :)
Ja należę do tych pierwszych, na ponad tydzień przed @ czułam już się inaczej - jakoś wyjątkowo spokojna i pełna energii, a zawsze przed okresem jestem do du... I odrzucilo mnie od alko- mimo że była wiosna i uwielbiam zimne białe winko ;) Nie to że mdłości czy coś - po prostu nie miałam ochoty. I zapaliła mi się lampka ;)
Chciałam się wstrzymać z mówieniem bo przeszłam.juz jedną stratę, ale też jestem papla i nie wytrzymałam.do prenatalnych ;D
Podobnie jak Ty, zakładałam że tyle zrobię i nadrobie ale .... energii mam mnóstwo, ale niestety brakuje mi czasu..
W samej ciąży mnóstwo mnie zaskoczyło, ale też pozytywnie- jak cudownie działa kobiece ciało, że takie małe cudo teraz kopie mnie w brzuchu i rooooośnie ❤
Nie mogę się doczekać synka - już 30 tc mamy :)
 

Ania0306

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Sierpień 2018
Postów
601
Rozwiązania
5
Najbardziej w ciąży podobało mi się badanie usg i ktg :) uwielbiałam oglądać córeczkę na ekranie i słuchać jej serduszka. Jako nowe doświadczanie to byly dla mnie ruchy maleństwa. Najgorzej wspomina pobyty w szpitalu i problemy ze stanem dziecka i moim, nigdy w życiu się tyle strachu nie najadłam. Co do zmian w ciele to byłam świadoma ale szczerze nie przeszkadzały mi te dodatkowe kilogramy. Jedyne co to przeszkadzały mi spuchnięte stopy bo ciężko było mi kupić buty zimowe ;) O tym, że jestem w ciąży zorientowałam się kilka dni przed terminem okresu a na następny dzień test tylko potwierdził moje podejrzenia. Rodzinie najbliższej powiedziałam po wykonaniu testu w 5 tygodniu a dalszej w 25 tygodniu.
Co do przygotowania do porodu to się jakoś specjalnie nie przygotowywałam bo od 28 tygodnia to mógł być on w każdej chwili. Miałam planowane cesarskie cięcie. Podeszłam do tego zdaniowo bo przecież jakoś musiałam urodzić :). Poród przez całą ciążę starałam się wypierać ze świadomości bo tak bardzo się bałam a na dodatek marzyłam o porodzie siłami natury. Swoją ciążę wspominam jako piękny okres w którym niestety pojawiły się też ciężkie chwile, łzy, nerwy, problemy, lęk o życie dziecka. Przeżycia z ciąży też nauczyły mnie, że trzeba się cieszyć chwilą bo łatwo stracić to co się ma najważniejsze, życie jest bardzo bardzo kruche i tak naprawdę w życiu liczy się tylko zdrowie. Ostatecznie wszystko się dobrze skończyło i dziś tulę moją 9 miesięczną córeczkę i nie wierzę czasem, że ją mam :)
 

dorzynka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Luty 2019
Postów
974
Rozwiązania
0
Witajcie :) ja nie starałam się wcale ale nie starałam się też zapobiec. Byliśmy krótko razem ale orzeklam że mam prawie 30tke i jak będzie to będzie. Siostra mówiła że zajść w ciążę to nie hop siup. Od razu jak powiedziałam że co ma być to będzie to już było. Można rzec że popatrzyłam na mojego i hop :D ale to on wiedział że jestem w ciąży. Ledwo zaszłam to jadłam np żółty ser. A on: jesteś w ciąży. Powiedziałam że zobaczymy. A akurat zmienialam stanowisko w pracy. Wszystko na raz. I w lutym test i na dwóch kreski. Płakałam ze szczęścia myśląc że jestem farciara i wspolczulam osobom które robią test i świat im się wali... Tzn gwałt, romans itp.
Na początku miałam zagrożenie i brałam luteine ale przeszlo i wróciłam do życia. Rower itp. Jedynie to zgaga była koszmarna.
Pracowałam do 9 miesiąca. 7 dni po terminie zaliczyłam spacer po górach i wieczorem szpital.
Największym cudem jest jak z niczego powstał taki cud.
Wczoraj skończył miesiąc.
5kg szczęścia. Walka o laktacje, w nocy przeklinać że dalej go kosmici nie porwali i że marzę o spaniu jedna cała noc.
Ale potem myślę że to najlepszy prezent i dar od życia. Nie zawsze w związku kolorowo ale mój młody mężczyzna rekompensuje mi całe zło świata ❤

POZDRAWIAM Mamusie i te które czekają na swoje Skarby. Odpoczywajcie póki możecie. :)
 

Klara95

Początkująca w BB
Dołączył(a)
4 Wrzesień 2019
Postów
23
Rozwiązania
0
Siostra mówiła że zajść w ciążę to nie hop siup
O tak, ja też się nasluchalam na ten temat trochę, więc mówię do mojego: Dawaj, robimy dziecko. Miał opory, więc na zachętę mówię: no co ty, myślisz, że to tak o, raz strzelisz i będzie? Widzisz jak ludzie się starają latami.
No i strzelił za drugim razem ;)
O tym, że jestem w ciąży zorientowałam się kilka dni przed terminem okresu
O kurczę, podziwiam 😁 dla mnie to jest niesamowite jak kobiety już dobrze wiedzą, że są w ciąży 😁 ja miałam objawy identyczne jak na okres, więc na niego czekałam 😁 ale 4 dnia mówię sobie: aaaaaa, mam jakiś test w szafie to zrobię 😁
Podobnie jak Ty, zakładałam że tyle zrobię i nadrobie ale .... energii mam mnóstwo, ale niestety brakuje mi czasu..
Niesamowite jest to, że człowiek czuje się faktycznie pełen energii, a np ciało samo się buntuje ;)

Chyba najbardziej wzruszająca była dla mnie radość partnera, że jest osoba w życiu która nas chce (mnie + to dziecko
Fakt, to tez wzruszający moment :)


Btw. Tak mi się przypomniało. Bardzo chciałam być w ciąży, ale pamiętam, ze jak zobaczyłam 2 kreski na teście, to w jednej chwili skakalam że szczęścia, płakałam, a w drugiej stresowalam się i myślałam: o f*ck, co my zrobiliśmy 😂😂😂
 

dorzynka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Luty 2019
Postów
974
Rozwiązania
0
Btw. Tak mi się przypomniało. Bardzo chciałam być w ciąży, ale pamiętam, ze jak zobaczyłam 2 kreski na teście, to w jednej chwili skakalam że szczęścia, płakałam, a w drugiej stresowalam się i myślałam: o f*ck, co my zrobiliśmy 😂😂😂
Ja po pierwszych nieprzespanych nocach powiedziałam że lepiej bym wyszła jakbym kupiła chomika. Hahaha oczywiście na zarty
Albo że znowu płacze i że dziwne że go jeszcze kosmici/Cyganie nie porwali :))
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
1 655
Rozwiązania
2
... Czyli pozwólmy sobie na babskie jojczenie :)
Chciałam Was zapytać o parę rzeczy - z ciekawości :)
1. Co najbardziej podobało się Wam/podoba w ciąży? Co Was najbardziej wzruszyło? A co było kompletnie nowe? :) a co wspominacie najgorzej?
2. Czy mimo świadomości tego jak zmienia się ciało w ciąży bylyscie trochę zaskoczone tymi zmianami? 😁
3. Od razu widzialyscie, że jesteście w ciąży czy zorientowalyscie się po czasie? :) mowiliscie od razu rodzinie czy czekaliscie z informacją? :)
I bardzo ważne dla mnie pytanie, przygotowywalyscie się do porodu? :)
Jak wspominacie swoją ciążę? jak czujecie się w ciąży jeśli jesteście w niej teraz? Jakie emocje Wami targają? 😁
To u mnie wszystko jest zupełnie inne.
Ciaza mnie nijak nie ekscytuje, nie powiem żeby ten stan mi się jakos specjalnie podobał. Ot jest jak jest trzeba przez to przejść jeśli chce się mieć dziecko. Żadnych specjalnych wzruszeń odnośnie samego stanu zwanego ciąża nie pamietam.
U mnie długo żeśmy się starali, ponad 7 lat. Ostatnie kilka lat już nie można było mówić o staraniach. Pogodziliśmy się z faktem, ze nic z tego nie będzie. Ciąża była zaskoczeniem. Niestety, pierwsza nie nacieszyliśmy się długo bo ja straciłam w 11 tygodniu.
Druga ciąża przyniosła tylko niepokoj czy tym razem się uda. Do 12 tygodnia w ogóle nie przywiązywałam się do niej. Dopiero jak na usg wyszło wszystko w porządku to pozwoliliśmy sobie na nieśmiałe uczucie szczęścia. Jak się jeszcze dowiedziałam, ze będę miała córkę to się naprawdę ucieszyłam. Do kompletu wszystkie badania wyszły prawidłowe, nie było zmartwień... Była to książkowa ciąża, bez wiekszych niedogodności poza kilkoma tygodniami mdłości. Później wszystko szło ok. Dopiero w 36 tygodniu zaczelam czuć się „ciężko” ale już byłam na urlopie, mam samochód, wiec zbytnio mnie to nie przeszkadzało.
O pierwszej ciazy powiedzieliśmy za wcześnie...potem był nieprzyjemny okres wyjaśniania, ze owszem w ciazy byłam ale już nie jestem. W drugiej słowa nikomu nie pisnelismy do 12 tygodnia.

Wszystkie testy ciążowe robiłam w pracy, jakos tak wychodziło. I po każdym wracałam normalnie do biura. Ta utracona pierwsza ciąża mnie zmieniła...

W tej pierwszej odnoszonej ciazy absolutnie nie mialam pojęcia co się dzieje. Zrobiłam test kilka dni po spodziewanej miesiączce i wyszedł pozytywny. Ale zauważyłam, ze piersi mnie wtedy strasznie bolały. Normalnie tez mnie bolały ale o wiele mniej. Wtedy niewiele o tym myślałam, ot może coś tam tym razem jest inaczej ale nie wyczuwałam się za bardzo.
Do porodu przygotowywałam się w taki sposób, ze uruchomiłam wszystkie zasoby żeby mieć cesarkę na życzenie, tu gdzie mieszkam można mieć taki wybór. Wiedziałam, ze poród SN to nie dla mnie. Jak już cesarka była zaklepana to przestałam się tematem interesować.
Za to intensywnie zajmowałam się projektowaniem pokoju dla dziecka. Dobieralam kolory, kompletowałem meble, ubranka, akcesoria pielęgnacyjne. Ten aspekt oczekiwania na dziecko bardzo mi się podobał.
Cesarka odbyła się sprawnie, ja się po niej otrząsnęłam niczym pies po wyjściu z wody i dopiero wtedy zaczelam się cieszyć dzieciątkiem. Do tego stopnia ze zachciało mi się drugiego :)

Druga ciąża była droga przez mękę i koszmar razem wzięte. Mdłości i zachcianki żywieniowe sprawiały, ze nie mogłam normalnie funkcjonować.
Później do 22 tygodnia był okres względnego spokoju ale potem znowu wszystko stanęło na głowie. Czułam się koszmarnie i klnelam na siebie za własna niemożność zrobienia dosłownie niczego. Dziecka nigdy za nic nie winilam, ono nie robiło tego specjalnie. Ale w drugiej ciazy jedyneuczucie które mi towarzyszyło to chęć żeby „już je ktoś wyjął”. Gdybym czuła się lepiej pewnie by bylo inaczej. Na pocieszenie powtarzałam sobie słowa mojej położnej, która jest przekonana, ze im gorsze początki ciazy tym lepsze rokowania na przyszłość.
Podobnie...nikomu nie mówiliśmy do 12 tygodnia. Ten pierwszy raz mi wystarczył.
Ale tym razem byłam prawie pewna ze jestem w ciazy. Jeszcze przed miesiączka. Piersi po znajomemu bolały w sposób który nie pozostawiał miejsca na watpliwosci. Test był formalnością.
Kompletowanie kolejnej wyprawki było znowu fajna zabawa (tym razem miał być chłopiec, różowe śpiochy nie bardzo się nadawały).
Porod znowu miał być przez cc i jedyne moje przygotowania polegały na spakowaniu torby. Jednak tym razem dostałam bardzo fajny zespół i anestezjologa, który za swoje umiejętności powinien dostac tytuł szlachecki. Zdołali mnie utrzymać w przytomności i w tak dobrym stanie, ze byłam w stanie przytulić dziecko tuż po porodzie. Ja synka trzymałam jednym ramieniem (w drugim kroplówka), płakałam niczym bóbr, niemalze rzygałam tecza i w ogóle mnie nie interesował fakt, ze chirurg zszywal mnie ponad godzinę. Dopiero później dowiedziałam się, ze miałam zrosty w jamie brzusznej, które chirurg pousuwał. Można powiedzieć, ze ciąża była kijowa ale jej zakończenie....będę wspominała do końca życia ze łzami w oczach.

Oboje dzieci zdrowe, okrągłe i rozowe. 4.4kg córka i 4.15kg syn. Warte absolutnie każdej chwili zmartwienia, każdej sekundy mdłości i każdego momentu, w którym czułam się niczym niegodna niczego słonica.
 

Polecamy

null

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry