• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pokarmy zakazane i wskazane przy karmieniu

reklama
Ja dzis spróbowałam kalafiora. Oczywiście odrobinke. Zdziwiło mnie, bo pediatra mi kazała jeśc kalafiora i brokuły a ja sie wzbraniałam bo wg. mnie to raczej warzywa wzymające. Obaczymy co bedzie w nocy.

Ja kalafiora też już próbowałam i na szczęście nic się po nim nie działo, malutka nic nie odczuła, i super bo ja kalafior bardzo lubię.
 
Mój do czosnku przyzwyczajony, bo sosy czosnkowe to moja słabość, a jeszcze lubię rybę usmażyć na maśle z czosnkiem:-) Jabłko faktycznie przy kupkach pomaga.. Kalafior testowałam wcześniej i stękanie, ale chyba czas spróbować drugi raz.
U mnie kukurydza nie przeszła, papryka w małych ilościach tak.
 
Makro ja też mam słabość do czosnku i cebuli.Jem i nic się nie dzieje.Chodzi za mna surówka z pora ,ale tego sie boję .Natomiast jem surówke z młodej kapusty i jest ok. choc nie zawsze,bo nieraz steka.Ogólnie to staram się jej unikać . A zupka ogórkowa była wczoraj na obiad i narazie jest ok.A tak wogóle tp lubie takie kwasice,no,ale niestety teraz musze odpuścić.
W szpitalu nawet dawali nam fasolke szparagową,trochę sie zdziwiłam:szok::szok::szok:.Ale pani od dzidziusiow powiedziała ,że jeść to co sie w ciąży jadło.Wiadomo,że nie do przesady ładować!!!
 
Dziewczyny,a czy Wy używacie kwasku cytrynowego albo cytryny do potraw,bo ja sie jakos boje spróbowac ze go obsypie i juz wtedy nie bede wiedziała czy to od tego czy moze od czego innego bo jestem na etapie poszukiwania alergenu,a tak mam chec cos kwasnego dowalic do buraczków,:-)
Na mojej szpitalnej rozpisce niby napisane ze cytrynka dozwolona,ale suma sumarum to jeszcze pewnie sie wstrzymam.
 
reklama
Dziewczyny,a czy Wy używacie kwasku cytrynowego albo cytryny do potraw,bo ja sie jakos boje spróbowac ze go obsypie i juz wtedy nie bede wiedziała czy to od tego czy moze od czego innego bo jestem na etapie poszukiwania alergenu,a tak mam chec cos kwasnego dowalic do buraczków,:-)
Na mojej szpitalnej rozpisce niby napisane ze cytrynka dozwolona,ale suma sumarum to jeszcze pewnie sie wstrzymam.


Ja te sie boję cytrusów jeszcze.A mam ochote na herbatke z cytrynką ,wczoraj mąż zrobił cły dzbanek,a ja musiałam sie smakiem obejśc.W czwatrek bede na wizycie to sie zapytam!No i soku pomarańczowego też sie bym napiła.Ale do grudnia to myśle ,że napewno bedziemy mogli sie zajadać mandarynkmi ;-)!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry