reklama

pomocy- żywienie dwulatka

Temat na forum 'Jedzeniowe ABC' rozpoczęty przez Diana_81, 27 Listopad 2012.

  1. Diana_81

    Diana_81 Fanka BB :)

    Potrzebuję pomocy....
    Zapędziłam się w tzw kozi róg i nie wiem jak wyjść.
    Mój synek dwuletni je tylko to co mu smakuje i to co zna. Ma bardzo ograniczoną dietę, nie chce spróbować niczego nowego, na jego talerzu może być tylko to co on je, np sam kotlet, jak położę ziemniaki i surówkę nie zje nic, nawet kotleta. Nie rusza żadnych owoców, warzyw, pije tylko wodę lub herbatę owocową, soków typu karotka, przecierowych też nie rusza.
    Czy któraś z Was tak ma, co ja mam robić żeby zaczął jeść normalnie? ta sytuacja trwa już ponad rok... Nie jest chudy, rozwija się normalnie, tylko bardzo mało mówi. TZN mówi, ale po swojemu.
    No i od urodzenia ma zaparcia. Pediatra mi powiedziała że syn "wszedł mi na głowę i mną rządzi", że to nie on sobie przygotowuje posiłki itd.
    Zgadzam się, tylko że jak nie dam mu "jego" jedzenia to nie zje nic, będzie marudny i nieznośny i wypije dopiero mleko na kolację. Ratunku!
     
  2. zielona2909

    zielona2909 06.2009/01.2011

    Mam tak samo, a mój synek ma juz 3,5 lat. Tez nie je warzyw i owoców, no czasami jabłko albo banana i marchewke w zupie. Przestał jeśc jak miał rok, bo wczesniej jadł wszystko. Zaczął mówic dopiero jak miał 2 lata i 3 miesiące, i to dopiero od mama, tata. Je swoje ulubione rzeczy, kotlety, udka, łososia z ziemniakami do których się z czasem przekonał, bez surówek i zadnych warzyw. Pije wode smakową lub kubusie, bo zwykłej wody czy ciepłych napojów nie znosi. Nie lubi jesc kanapek z czymkolwiek, lubie suche bułki, ewentualnie z masłem. Lubi tez wafle ryzowe i chrupkie pieczywo_Od czasu do czasu zje jejcznicę. Z zup zje rosół i pomidorowa bo reszta jest bee. Nikt za bardzo mi nie wierzy, ze on bardzo mało je, bo dobrze wyglada.
     
  3. reklama
  4. evelinka2012

    evelinka2012 Początkująca w BB

    Witam
    Piszę ponieważ mam problem z dzieckiem. Mam córeczkę w wieku 2latka8miesięcy. Kiedy skończyła 5 miesięcy pojawił się problem jedzeniem odstawiła butelkę i jedynym sposobem na nakarmienie jej było podawanie jej kaszek strzykawką taką jak dodawane są do lekarstw, i odstawianie przy tym teatrzyka żeby tylko coś zjadła. później trochę się to unormowało zaczęła jeść łyżeczką ale przy każdym posiłku trzeba było ją zabawiać, żeby cokolwiek zjadła. W późniejszym czasie zaczęła jeść parówkę, jajko, kanapkę z szynką (może zjadła ją 2-3razy później już nie chciała), jadła dżem, zupy: rosół z makaronem, pomidorową,barszcz, żur, ogórkową, naleśniki, ziemniaki z kotletem, mięso z sosem, sznycle, frytki, owoce, serki, jogurty,drożdżówki z czasem zaprzestała tego jedzenia nie wiem dlaczego ale już większości tych posiłków nie je a nie chce próbowąć nic nowego. W chwili obecnej już na śniadanie nie je kaszki, na kolacje też jej nie chce jeść, na obiad z tych posiłków zjada tylko barszcz, żur, i rosół( i to w bardzo małych ilościach) z mięs zjada tylko sznycla,(ale jedzenie jego to ok 1,5godziny bo wszystko przetrzymuje w buzi tak samo jest z frytkami, drożdzówką, wszystko trzyma bardzo długo zanim połknie) parówki, jajka, szynki dżemu też się już nie tknie, jak daje jej serki albo jogurty to muszę w nią wmuszać każdą łyżeczkę, zje kawałek drożdżówki zaraz znów ją wypluwa. Owoce też czasem i to nie wszystkie. Byłam już u niejednego lekarza o radę ale nikt mi nie umie pomóc mówią jak nie chce niech nie je, jak zgłodnieje to sama zawoła, ale niestety ona tego nie woła, ja już nie wiem co mam z nią robić bo zaraz już nie będę miała co jej dawać jeść bo nie raz się zdarza że chodzi bez kolacji czy śniadania bo tego jeść nie będzie tamtego też nie.Nawet suchej kanapki nie chce jeść co dawniej zamiast kaszki wołała mamusiu daj mi suchego chlebka. Jest wiele posiłków których do tej pory nie miała w buzi i nie wie jak smakują a jak chce jej dać to mówi że nie chce, zaczyna płakać i uciekać. Wiosną miała robione badania krwi zresztą nie pierwszy już raz i wszystko było ok poziom żelaza też miała w normie,podawałam już nie jeden syropek na poprawę apetytu ale bez rezultatu. każdy posiłek jest i dla mnie i dla niej koszmarem... już nie wiem co dalej robić
     
  5. Rena28

    Rena28 Fanka BB :)

    Diana, zielona szok mam to samo z corka:szok::szok::szok::szok::szok: ma 2 lata i 8 m-cy normalnie czasem mam dosc jak trzeba dac cos do jedzenia je podobnie jak Wasze dzieci...rosl to podstawa i pomidorowa inne zupy bleeeeeeee no czasem udaje mi sie jakas przemycic jak bardzo glodna to zje jak ja jej daje ale sama nigdy, drugie danie to ryba albo kotlet no czasem jakies miesko z sosem czasem zje zieminiaki ale zwykle woli bez no a o sorocwe wogole nie ma mowy...lubi jajka i np kielbase czy szynke ostatnio przekonala sie do jajecznicy lubi parowki ale je tylko raz w tyg...owocow nie je wogole poza bananem ale to tylko czasem warzyw tez nie (ostatnio chcialam jej przemycic i zrobilam kalafiora w bulce mowiac ze to miesko i tak poznala i wyplula:-:)-:)-() kanapek nie je tzn osobno zjada szynke osobno chleb...nie je bialego sera ani zoltego...no i to w zasadzie tyle co je...oczywiscie lubi to co niezdrowe jak frytki czy czipsy choc nikt jej tego nie dawal sama probowala wrecz krzyczala ze chce to i tyle wiec takich rzeczy u nas w domu nie ma...no i u nas tez nie wyglada jakby malo jadla bo jest wieksza od swoich rowiesnikow i wyglada na wiecej niz ma...aaaaaaaaa pije soki typu kubus ale to tylko te podstawowe smaki, kompot domowy bleeeeeee no i woda to podstawa bardzo lubi ja pic no i zwykla herbata...u mnie byl problem nawet z podawaniem lekow bo nie kazdy chce pic ma swoje smaki ulubione i jak cos nowego dostanie to mozna stawac na glowie a nie wypije bo wymiotuje:-:)-:)-( u nas problem pojawil sie jak corka zachorowala na rotawirusa wtedy zmienila calkowicie to co je i nasz koszmar trwa juz poltora roku ponad...problem tkwi w tym ze corka niczego nowego nie wezmie do buzi bo nie bo nie lubi a nawet nie sprobuje a juz mowi ze nie lubi:-:)-:)-(

    Diana mysle ze jedzenie nie ma nic do tego ile synek mowi w wiekszosci chlopcy pozno zaczynaja mowic...a zaparcia i u nas byly to wynik ubogiej w blonnik diety brak owocow suche jedzenie pomogl nam lek lactulozum kilka dni i problem sam sie rozwiazal i odpukac do dzis jest ok
     
    Ostatnia edycja: 27 Listopad 2012
  6. zielona2909

    zielona2909 06.2009/01.2011

    Rena Piotrek też lubi wszystko co niezdrowe słodycze, chipsy, chociaz ja mu bardzo ograniczam. Dostaje je dopiero jak zje cos wartosciowego w nagrodę. parówek nie lubi. Jak był mniejszy to wrecz uciekał do innego pokoju jak jedlismy byleby mu tylko nie dawac jesć. Nie pije mleka, tylko czasami zje danonka albo wypije actimela. Równiez jest wiekszy niz swoi rówiesnicy, bo nosi ubranka na 110-116 (5-6 lat) i wazy 19,5kg.
    U nas niejedzenie zaczęło sie latem, zaczął wiecej pic, a wrecz butelka za butelką ale lato sie skończyło i problem pozostał.

    Evelinka Piotrek tez lubi jesc wszystkie suche rzeczy bułki, na sniadanie suchy chleb, chrupkie pieczywo, płatki kukurydziane.
    Ja juz przestałam sie przejmować, że nie je. Jak jest chory to jest masakra, bo wtedy zje co najwyzej troszke suchej bułki.
    Nic w niego nie wmusze jak nie chce. Wogóle to indywidualista jak cos juz postanowi to tak mus być, bo inaczej się bardzo denerwuje i wpada w histerię.
     
    Ostatnia edycja: 27 Listopad 2012
  7. Rena28

    Rena28 Fanka BB :)

    hehe to tak jak moja Milena wypisz wymaluj:-D:-D:-D:-D choc ostatnio przestalam ustepowac i ma byc tak jak ja chce a nie ona duzo rozmiawiam i tlumacze i widze ze jak wylumacze spokojnie to rozumie a jak np sie zdenerwuje i krzykne to skutek odwrotny:-:)-:)-( no my nosimy rozmiar na 4 lata choc 3 nie skonczyla a wazy 15 kg....no ale w przypadku jedzenia to nie dziala i juz.......slodycze owszem ale to tez nie tak ze zjada wszystkie o nie ma swoje i tyle....jogurty jadla ale juz nie je pije za to kakao na sniadanie zjada codziennie kulki czekoladowe i to mleko co zostaje potem wypija jako kakao czasem wypije nawet 2 szklanki wiec chwala jej za to...zamiast slodyczy to jej podsuwam chrupki kukurydziane czy paluszki te bez soli...tez lubi same bulk,i sam chleb, same nalesniki ale to max 1 jak zje to swieto....moge podac co dzis zjadla sniadanie kulki z mlekiem, potem u kolezanki 2 takie wlasnej roboty ciasteczka, potem maly kotlecik z sucha mala kromka chleba a wieczorem zupe pomidorowa, a do picia w ciagu dnia byl sok i troche herbatki....no i tak jest codziennie rzadko zjada 4 razy dziennie.... a przy chorobie to nic tylko picie...aaa zapomnialam ze corcia jeszcze spaghetti uwielbia wogole lubi makaron, np zapiekanki z makaronem, potrafi jesc sam bez niczego i tez jej tego nikt nie podawal sama stwierdzila ze to dobre i juz wiec czasem robie ale wiadomo zdrowe to nie jest wiec robie jak juz nie mam pomyslu na nic innego...

    za to moj synus to jest chodzacy odkurzacz a raczej raczkujacy jemu smakuje wszystko co mu do dziubka wloze ufffffff dobrze ze chociaz jedno chce jesc...
     
    Ostatnia edycja: 27 Listopad 2012
  8. Anula1989

    Anula1989 Fanka BB :)

    Diana, u nas taki sam problem. Bartek je tylko to co lubi, na widok nowych rzeczy krzyczy nie i nie próbuje. Z zup lubi tylko pomidorowa, ogórkową i krupnik. Z drugim daniem jest większy problem bo je tylko ziemniaki i ryby, mięsa nie chce, lubi potrawkę z kurczaka, kopytka i na tym się kończy. Lubi jeszcze kalafior w bułce, brokuły i do obiadu marchewkę z groszkiem. Żadnej wędliny, sera, zje tylko suchą bułkę.Z owoców tylko jabłko i to max 2 plasterki, gotowane zje całe, kiedyś jadł też nektarynki i brzoskwinie. Pije tylko wodę i herbatkę dla dzieci.Są dni, że praktycznie zje rano kasze i na noc a tak potrafi nie jeść, nie licząc kilku wciśniętych łyżek obiadu.Koleżanka ma córkę w jego wieku i lubi praktycznie wszytko, mój jest przy niej wygląda jak szczypiorek ale wyższy o pół głowy:tak:
    Waży 11,5kg a ma jakieś 86cm
     
  9. Diana_81

    Diana_81 Fanka BB :)

    No to nieźle. Lekarka mnie tu juz w poczucie winy wpędziła, że to moja wina, że moje dziecko nie je, bo ja mu nie daję itd, a widzę że problem jest wręcz ogólno polski ;-).
    Własnie siedzę i myślę co zrobić na obiad, co może jakimś cudem moje dziecko weźmie do buzi...
    A co najciekawsze to to, że te nasze "niejadki" wcale nie są chude! Miłosz ma 15,5 kg. No ale gdybym żywiła się wkółko samym kotlecikiem w panierce i placuszkiem na jajach i jogurcie to pewnie bym sie w drzwi nie mieściła bo to tłuste i kaloryczne.
    Spróbuję dziś zupę ogórkową, podobno takie kwaśne zupy poprawiają apetyt, żurek, ogórkowa, barszczyk.
    Rena 28, szczęściara jesteś ze synek je normalnie, bo u mnie to i starszy syn wymysla, tylko kończy się na awanturze i albo zje, albo bierze sobie kromkę chleba i mówi że się zagłodzi :)
     
  10. reklama
  11. zielona2909

    zielona2909 06.2009/01.2011

    Rena u mnie córusia tez je wszystko i sie domaga, chociaz raczej szczuplutka jest. ma niecałe 2 latak i wazy ok. 13 kg.
    Piotrek takich rzeczy jak nalesniki, placuszki czy pierogi nawet nie tknie, on raczej mięsny jest. Mleko przestał pic jak miał 1rok, potem jeszcze przez pół roku wciskałam w niego kaszki, ale po pół roku nie dał sobie juz nic wcisnąć. Cudowałam z wymyslaniem kilku potraw dla niego, nic nie chciał. Kroiłam na kawałeczki chlebek, wiec te zaczęcajace kanapki nic na niego nie działaly. miałam problem z nauczeniem go samodzielnego jedzenia, bo on nawet łyzki do reki nie chciał wziąść, no ale wkońcu jakos sie troche przekonał, ale zawsze mówi, mamo pokarmisz mnie.
    Diana moja mama i tesciowa mówia do mnie, zebym dawała mu jesc to co lubi. jakbym ich miała słuchac to na sniadanie codziennie jadłby frytki i słodycze. Najgorsze jest własnie to wymyslkanie co zrobic na obiad, żeby zjadł. Nikomu nie życze niejedzącego dziecka bo to jest horror.
     
  12. Rena28

    Rena28 Fanka BB :)

    moja tez szybko z mleka zrezygnowala i kaszek ostatnio cos ja natknelo i wolala kaszke ale jak zjadla 100ml to byl cud miala taki okres ze robila wszystko to co jej mlodszy brat:tak::tak::tak::tak: u mnie bylo na odrot wszystko chciala sama jesc sama ubierac sie sama zawsze bylo "ja siama" a jak sie pojawil braciszek to juz musiala sama jesc...a teraz na poczatku je sama a potem mamo pokarmisz mnie? no a jak juz m wraca z pracy to obowiazkowo musi jesc z corcia nawet jakby padal z glodu musi byc tata i juz!

    no to moj artysta troche wazy pewnie kolo 12 kg ale jest wysoki jak na swoj wiek bo nie ma jeszcze roku a my juz od 3 m-cy ubrania na 18 m-cy zakladamy strasznie szybko rosl od malego wymienialam ciuszki co m-c a nie co 3 m-ce:-D:-D:-D:-D mam z nim tylko jeden maly problem nie umie gryzc mimo ze ma juz duzo zabkow to jedzenie rozciera jezykiem od dawna nie podaje mu miksowanych zupek gniote wszystko widelcem a mimo wszystko ma odruch wymiotny no ale nie poddaje sie i ciagle probuje:tak::tak::tak::tak:

    u mnie tez mega problem co ugotowac bo oddzielnie synkowi oddzielnie corci i oddzielnie dla nas pol dnia spedzam w kuchni czasem:-:)-:)-:)-(
     
    Ostatnia edycja: 28 Listopad 2012

Poleć forum