reklama

pomocy

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez sloneczkojawor, 10 Maj 2008.

  1. sloneczkojawor

    sloneczkojawor Początkująca w BB

    moj chłopak mnie zostawił:-( a mamy razem dziecko jesteśmy nie pełnoletni i nie wiem co robić chce zeb nasz sym miał normalną rodzine i kocham mojego chłopaka wszyscy mu tłumaczą ze zle robi zopstawiając mnie

    zerwał ze mną bo niby moja mama sie wtrąca a ona tego nie robi jest moim i małgo opiekunem i poprostu chce dla nas jak najlepiej i stara sie mi jak najlepiej pomóc

    moj chłopak jest bardzo uparty i nie daje sobi niczego wytłumaczyć

    po ostatniej naszej rozmowie wywnioskowałam ze chciałby być ze mna ale nie bedzie bo moja mama sie "wtrąca" co mam robić??

    prosze wszystkich przeglądających o rady
    z góry diękuje
     
  2. Mozi

    Mozi MAMUŚKA BB

    Bardzo mi kochanie przykro,ze tak sie stalo.
    A zachowanie twojego chlopaka,no coz,moim zdaniem jego rozstanie,bo twoja mama sie wtraca,to tylko wymowka,aby sie z Toba i dzieckiem rozstac.
    Jestes niepelnoletnia,masz malutkie dziecko wiec to jest normalne,ze mama ci pomaga przy dziecku i w ogole,zastanow sie czy bys sama ze wszystkim sobie poradzila??
    Wiadomo chcemy jak dla dziecka zawsze jak najlepiej,ale powiem ci jedno lepiej wychowac dziecko samo,z pomoca rodzicow niz z ojcem ktory nie jest odpowiedzilamy,nie dorosl do roli ojca.Jakby cie naprawde kochal i dziecko to na pewno by nie odszedl,tylko robilwszystko abyscie byli szczesliwi.

    Zapraszam na Forum samotni rodzice--jak sobie radzicie? tam na pewno pomozemy ci jak tylko mozemy,wiemy co przechodzisz,my jestesmy juz po rozstaniu.
    Na moim przykladzie powiem ci,ze ciesze sie,ze jestem z corka sama niz z nieodpowiedzialnym tata,bo pomimo,ze jakis czas ponarodzinach dziecka bylismy razem,ale i tak to ja wszystkorobilam sama,a jego musialam sie o wszystko prosic i tak bylozawsze cos nie tak.
     
  3. reklama
  4. Mozi

    Mozi MAMUŚKA BB

    Na poczatku bedziesz sie bardzo zle czula,bedziesz rozspaczona,zalamama,ale czas zaciera rany z czasem zapomnisz o tym bolu i bedzisz szczesliwa.Bedziesz miala przy sobie najwiekszy skarb-synka.
    Nie obwiniaj sie o wine,bo na pewno to nie jest twoja wina,jakbys robila nawet nie wiadomo co,a chcialby odejsc to i tak nie dalabys go rady zatrzymac.
    Nie boj sie,ze bedziesz sama,masz rodzice i poznasz pozniej jak tylko bedziesz chciala kto pokocha ciebie i dziecko jak swoje.
     
  5. Maryla Cuthbert

    Maryla Cuthbert Początkująca w BB

    Współczuję ci, bo to trudna dlas ciebie sytuacja, ale naprawde bywają gorsze! Dasz sobie radę! My kobiety jestesmy silne - trzymam za ciebie kciuki! W końcu jesteś MAMĄ a to zobowiązuje.
    Co do rad, które chcaiałaś dostać: wiem, że to trudne, ale skoncentruj sie na spokoju dookoła ciebie i wewnątrz ciebie, bo jeżeli w twoim domu będa kłotnie i awantury, a ty bedziesz kłębkiem nerwów, to sądzisz, że twoje dziecko tego nie odczuje?
    Jeśli chodzi o twojego chłopaka, to - nie obraź sie, ale wolisz mieć dwoje dzieci, wtym jedno już źle wychowane czy jedno jeszcze do wychowania? ;) A może jak nie będzie się czuł "przymuszany", tylko pozwolisz mu odejść i bez nacisków podjać decyzję, to sam przemysli, podejmie męską decyzje i ...wróci? Nie zdziwiłabym sie.
    Jeżeli twoja Mama pomaga ci, a prawdopodobnie robi to poświęcając swój czas i pieniądze to nic dziwnego, że chciałaby miec także - jako osoba z duzo wiekszym doświadczeniem niz twoje- jakiś głos doradczy. W końcu nie jest niczyją niewolnicą, żeby miała dawać ci kasę, pomagac ci i do tego milczeć z pokorą. To jest przykra konsekwencja tego, że nie jesteś niezależna. Za pare lat, odchowasz dziecko, znajdziesz pracę, uniezależnisz się finansowo, staniesz na nogi a twoi bliscy nabiorą pewności, że na pewno sama dajesz sobie radę, i to uszanują i na pewno nikt się nie będzie wtrącał, a jeśli bedzie próbował, bedziesz mogła z całą stanowczością to uciąć.
    Jeszcze jedno zdanie na temat tych wszytskich młodych babć, które zamiast jechać na dancing do Szczawnicy i troche odpocząć na emeryturze tak się poświęcają pomagając mlodym mamom. Podziwiam je. I jeśli choć jedna mnie tu przeczyta, to chylę czoła niziutko za wasz altruizm, i przekornie doradzam jednak te Szczawnicę;) Choc na 2 tygodnie. Może przez ten czas jakaś młoda para zacznie się dogadywać, a po waszym powrocie bedziecie bardziej doceniane? Tak czy siak wam też się coś od życia należy!
     
  6. mamoośka

    mamoośka Fanka BB :)

    Podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny wszystkimi kończynami.Jas ze swojej strony radze daj sobie spokój z takim chłopakiem.On narazie nie dorósł do roli ojca czy męża.W tym wieku zamiast niańczyc dziecko woli np. pobiegac za piłką,Rozumiem cię jesteś młoda ,zakochana ale to minie teraz masz dziecko i ono powinno byc najważniejsze.Musisz skończyc szkołe ułożyc sobie zycie a dopiero potem możesz myślec o związku.Masz kochaną mame która ci pomaga i powinnaś ją szanowac bo ona poświęca swój czas dla was.Popełniłaś błąd w życiu i teraz musisz za niego zapłacic tak już jest ale ten błąd może i powinien cię wiele nauczyc a zwlaszcza tego,że zaufac można tylko komuś kto na to zasługuje..a takie pierwsze miłości albo zauroczenia różnie się kończą.Ja również zapraszam na wątek samotnych rodziców i napewno znajdziesz tam pomoc i rade
     

Poleć forum