reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • UWAGA. 3 kwietnia widzimy się o 14:00 z fizjoterapeutą, a o 21:00 zapraszam na rozmowy o emocjach.

    Wskakuj na YT BB. Sprawdź najnowsze spotkania .

    UWAGA. Link do gotowych nagrań ze specjalistami!

    Tych rozmów nie możesz przegapić. Zobacz .

    Koronawirus. To musisz wiedzieć.

    Wiadomości, rozmowy, wsparcie Dołącz.

reklama

Poród naturalny z cukrzycą po cc Łódź

emeczka79

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Czerwiec 2016
Postów
250
Rozwiązania
0
Hej Dziewczyny,
Czy któraś z Was rodziła naturalnie mając cukrzycę (z insuliną) po cc?
Jestem w 18tc i powoli zaczynam przygotowania do porodu. Poprzedni poród miałam wywoływany różnymi metodami w 38t.3d. z uwagi na arytmię serca u dziecka (spowodowaną infekcją wewnątrzmaciczną). Najpierw zastosowano prstaglandyny (dały piękne, regularne skurcze), ale niestety po 12 godzinach szyjka była długa, twarda i zamknięta. Dostałam tabletkę na wyciszenie skurczy, żeby przez noc odpocząć, ale skurcze nie ustąpiły więc poszłam na porodówkę. Tam dano mi czopki, które miały przyspieszyć akcję. O 2 w nocy lekarz sprawdzil szyjkę - bez zmian. Resztę nocy przeleżałam że skurczami na fotelu porodowym, podłączona do ktg. Rano przed obchodem lekarz zbadał mnie (zero rozwarcia, szyjka długa, twarda). Dostałam oksytocynę. Pojawiły się skurcze, ale mimo kolejnych godzin nic się nie zmieniło. Kolejna kroplówka z oksy i nadal bez zmian. Była jeszcze opcja z cewnikiem foleya, ale z moją szyjką było coś nie tak więc z niego zrezygnowano. Podpisałam zgodę na cc, bo po 27 godzinach skurczy nadziei, że urodzę pochwowo nie było, a poza tym po tym wszystkim chciałam, żeby to się już skończyło. Bardzo długo i intensywnie przygotowywałam się do porodu naturalnego i ubolewam, że się nie udało. Chciałabym jeszcze raz spróbować, ale nie wiem czy to będzie możliwe, ponieważ :
- od cesarki upłyną tylko 22 miesiące,
- mam cukrzycę z insuliną (na szczęście mam niskie ciśnienie);
- poprzedni poród wywoływany bezskutecznie,
- wiek - w lipcu będę miała skończone 41lat;
- nigdy nie rodziłam naturalnie.
Chciałabym rodzić w ICZMP.
Może któraś z Was miała podobne doświadczenia i vbac się udał lub zna lekarza albo położną w Łodzi, z doświadczeniem w tego typu porodach.
 
reklama
Do góry