reklama

Poród rodzinny

Temat na forum 'Trzymaj się ojciec' rozpoczęty przez przemek78, 6 Październik 2007.

  1. przemek78

    przemek78 Zaciekawiona BB

    Ostatnio edytowane przez moderatora: 14 Grudzień 2009
  2. Mit90

    Mit90 Zaciekawiona BB

    Meeeega fajny opis!!!! To się nazywa mieć łeb!
     
  3. reklama
  4. Aneta1977

    Aneta1977 Zaangażowana w BB

    Hehe, b. fajny opis :D
     
  5. Vezyrek

    Vezyrek Tata Filipa i Tosi

    Ja od początku głośno mówiłem , zanim moja R była w ciąży że chciałbym być przy niej w czasie porodu. Skoro dziecko powstaje z połączenia 2 kochających się osób czemu miało by przyjść na świat tylko w towarzystwie mamy. Tak więc nie mogę się doczekać naszego maleństwa które planowo powinno się pojawić na świecie 21 lutego 2010. Jak tylko będe po porodzie napewno się pochwalę przeżyciami :-)
    Pozdrawiam
     
  6. MlodyTata

    MlodyTata Zaciekawiona BB

    Ja w sumie nie chciałem być przy porodzie, ale jak wielu... musiałem:) Dobrze się stało, bo po wszystkim byłem bardzo zadowolony, no i po części także zrozumiałem jaki to ból...

    Na szczęście dla mnie było tak, że rozpoczął się poród naturalny, a wszystko skończyło się cesarką, więc nie byłem świadkiem ... tego no... punktu kulminacyjnego:)

    Zobaczyć dziecko zaraz po wyjęciu z brzucha - niesamowite:)
     
  7. Vezyrek

    Vezyrek Tata Filipa i Tosi

    Ja chyba wolałbym aby wszystko wyszło w naturalny sposób. Wtedy będe mógłbyć do końca przy mojej Pandorce :tak: Wydaje mi się że, właśnie ten momęt jak dziecko wyjdzie to będzie niesamowite. Więc mogę sobie wyobrazić jak się czułeś jak zobaczyłeś dzieciątko po narodzinach :-)
    A mogę się zapytać po jakim czasie pozwolono ci wziąć dzidzię na ręce?? I jak się czułeś??
     
  8. Conservatist

    Conservatist Początkująca w BB

    No ja już mam to za sobą dwa razy :) W obu przypadkach poród naturalny i dumny tata pępowinę przecinał. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, żeby mnie tam nie było - chyba bym nerwowo nie wytrzymał. Ogólnie jest parę stresujących sytuacji, ale zdecydowanie na plus, moim zdaniem, jest obecność przy porodzie. Poza tym moja żona zdecydowanie wolała mieć mnie przy boku - chyba zawsze jakoś raźniej?
     
  9. Antylopka

    Antylopka Potrojna mamuska

    co to znaczy musiałeś?? uważam, że nie powinno się zmuszać partnera do obecności przy porodzie. Przeciez rodzinny nie oznacza z ojcem dziecka. Dla towarzystwa mozna wziąć mame, siostre czy przyjaciółkę.

    Mój mąż dostał córeczka na ręce zaraz po mnie. najpierw mała hop do mnie na brzuch, mąż przeciął pępowinę, zrobił nam fotke i potem sam wziął Wikunie na ręce.
     
  10. reklama
  11. mlody-tata.pl

    mlody-tata.pl Tata się stara:)

    ja również byłem przy porodzie:)
    Nie lubię widoku krwi i bałem się, że nie dam rady, ale przeszedłem przez to praktycznie bez emocji.
    Widok fioletowego Malucha na chwilę po urodzeniu rzeczywiście bezcenny! Pępowinę przeciąłem szybko i sprawnie, a chwilę po tym już trzymałem Michała na rękach:)
    Uważam, że skoro mężczyźni uczestniczą w procesie zachodzenia w ciążę i będą wspólnie z mamą wychowywać dziecko to powinni również być przy porodzie. Jak razem to razem!
     

Poleć forum