reklama

Poród rodzinny

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez Luthien, 21 Styczeń 2005.

  1. Luthien

    Luthien Aktywna w BB

    Jestem ciekawa czy macie zamiar rodzić same czy z mężem lub inną bliską osobą?Ja zdecydowałam się rodzić z mężem bo przy nim będę czuła się dużo bezpieczniej i odważniej,on sam bardzo się cieszy,że będzie przy porodzie.A jak to wygląda u was?
    Pozdrawiam!
     
  2. Isska

    Isska Gość

    My z mężem też rodzimy razem. Przy nim będę się czuła bezpiecznej i będę mogła liczyć na jego pomoc.
     
  3. reklama
  4. Agatka

    Agatka Fanka BB :)

    Z mężem. Bylam przeciwniczką wspólnych porodów, ale jak zaszlam w ciążę to zmieniłam zdanie. Zresztą on bardzo tego chce :)
     
  5. mania

    mania Fanka BB :)

    pierwszy raz z mezem i bardzo jestem mu wdzieczna ze byl przy mnie i tym razem tez razem bedziemy witac maluszka :wink:
     
  6. tusia25

    tusia25 Fanka BB :)

    Ja tez z mezem, bez niego to napewno nie dalabym rady. Pewnie bym tam umarla a tak to jest nadzieja, ze tak nie bedzie. :D
     
  7. Anik

    Anik Gość

    poród to dla mnie jeszcze odległa sprawa - ale juz dawno dawno temu zakomunikowałam mężowi że bez niego to ani rusz. Myślę że dla niego to wszystko to jeszcze spora abstrakcja, ale pewnie im bliżej będzie porodu tym bardziej nie będzie chciał by go to ominęło. A jak go muszę na 100 proc. mieć przy sobie.
    Pozdrawiam
    a
     
  8. sandros

    sandros Mama Soni

    Witajcie,

    Ja juz jestem po porodzie. Rodzilam z mezem i nie wyobrazam sobie jakby to bylo bez niego. Troche lezalam na sali zanim zaczelam rodzic (czekalam na rozwarcie :? ) i w tym okresie byl mi naprawde bliski.
    Maz stwierdzil, ze naprawde warto bylo byc w tej chwili razem :)

    Pozdrawiam
     
  9. theo

    theo Fanka BB :)

    oczywiście z mężem :!: on nawet nie wyobraża sobie że mogłoby byc inaczej :D a ja będe miała tak jak Aletka na kogo pokrzyczeć(już go uprzedziłam) :D
     
  10. reklama
  11. punta

    punta Gość

    Pierwsze dziecko rodziłam sama, na szczęście moje biadolenie podczas bóli brzmiało tylko "O Jezu jak boli", ale się nasłuchałam co też można wołać i jak można przezywać na cały świat (ja rodziłam ok. 15 godzin). Przy drugim, które podobno ma wyjść na świat około 26 lutego też będę sama, bo nie mam wyjścia. Mąż pojechał do pracy za granicę i nie może przyjechać kiedy będę rodzić. Zresztą nie był wcale chętny żeby iść. Myślę, że dobrze jest mieć bliską osobę podczas tych długich godzin, kiedy nas bardzo boli. Mnie tego brakowało przy pierwszym porodzie.
    Ania
     
  12. Ania77

    Ania77 Zaangażowana w BB

    Mam przed soba jeszcze 5 miesiecy ale zadecydowalismy ze rodzimy razem. Maz sam chcial od poczatku uczestniczyc w tak waznym dla niego wydarzeniu. Mieszkam w mentalnosciowo odmiennym kraju bo w Niemczech dlatego razniej mi bedziew jego towarzystwie, w niemieckim szpitalu w polskiej atmosferze.
     

Poleć forum