reklama

Poród w Bury St Edmunds - proszę o pomoc

Temat na forum 'Mamy z UK' rozpoczęty przez weela18, 21 Sierpień 2013.

  1. weela18

    weela18 Początkująca w BB

    Witam serdecznie, nie wiem czy poruszam temat, który już był, ale osobiście nie znalazlam.
    W pazdzierniku wyjeżdzam na stale do Anglii, narzeczony znalazl tam prace i podjelismy taka decyzje.
    Miejsce naszego zamieszkania to Bury St Edmunds. Powiem szczerze, ze moj angelski jest na tyle slaby, ze obawiam sie wizyty polozonej oraz ginekologa. Boje sie rowniez samego porodu, ze sie najnormalniej w swiecie nie dogadam. Czy ktos byl w podobnej sytuacji? czy sa moze w okolicy polskie polozone? czy mozna starac sie o tlumacza? jak to wyglada?
    Druga sprawa jestem juz w 4 miesiacu ciazy, czy powinnam przetlumaczyc swoje badania? ksiazeczke ciazy?
    I czy ktos moze orientuje sie, jak wyglada leczenie kłykcin po porodzie w Wielkiej Brytanii.

    Bardzo proszę o jakiekolwiek odpowiedzi.
    Pozdrawiam
     
  2. na86

    na86 Fanka BB :)

    mysle ze jak napiszesz w dziale "rodzinki z zagranicy" w temacie "mamy z anglii" predzej otrzymasz jakies info, tam siedza same "angielskie" mamy, u nas nawet jesli jakas z zagranicy jest to nie koniecznie musi znac temat ;)
     
  3. reklama
  4. weela18

    weela18 Początkująca w BB

    Niestety nie ma "mamy z anglii" tylko "mamy z uk" :)
     
  5. Hedvig

    Hedvig Początkująca w BB

    Czy jest mozliwosc, zeby Pani mogla rodzic w Polsce? Z pewnoscia bylby mniejszy stres.

    Jezeli nie, to prosze pamietac, ze w Anglii jest bardzo duzo imigrantow nie znajacych jezyka angielskiego i z tym sluzba zdrowia sie liczy. Mozna sie starac o tlumacza - choc nie jest gwarantowane, ze Pani go dostanie. Przede wszystkim trzeba sie zarejestrowac u lekarza rodzinnego (GP), z reguly blisko miejsca zamieszkania. (Od razu przy rejestracji prosze sie zapytac o mozliwosc dostepu do uslug tlumacza.) GP pokieruje, gdzie sie dalej zglosic. Z reguly kieruje na wizyte w przychodni/szpitalu, gdzie przydzielana jest ciezarnej polozna. Prosze pamietac, ze mozna poprosic o inna polozna, gdyby pojawila sie, ze tak powiem, "roznica charakterow." Prosze rowniez pamietac, ze ma Pani takie samo prawo do dostepu do sluzby zdrowia w Wielkiej Brytanii, jak Anglicy i tysiace imigrantow z Unii i spoza niej.

    Co jeszcze warto wiedziec: w Anglii opieke nad ciezarna z ciaza bez powiklan maja polozne, a nie ginekolodzy. W tej fazie ciazy, w jakiej Pani jest, powinno pani przyslugiwac jedno badanie USG z ubezpieczenia.

    Na dodatkowe USG wiele Polek chodzi do polskich ginekologow. Sa znacznie tansi od angielskich prywatnych lekarzy (i uwaza sie, ze lepsi). Prosze popatrzec na guglu, czy w okolicy Bury jest polska przychodnia, bo to warto wiedziec.

    Poza tym (ta opcja moze byc dosc droga) mozna wynajac kobiete, ktora towarzyszy ciezarnej przed, po i przy porodzie (tak zwana "doula") w domu i w szpitalu. W szpitalu doula moze byc ambasadorem ciezarnej i wspomagac meza. Uslugi takie mozna wyguglac "doula bury st edmunds." Wydaje mi sie, ze zdecydowanie warto miec takie wsparcie w szpitalu dla zmniejszenia poziomu stresu.

    Jezeli Pani angielski nie jest zbyt sprawny, warto, zeby ktos Pani przetlumaczyl na angielski wyniki badan do tej pory.

    Dodam jeszcze raz, ze lekarze, polozne i pielegniarki w Anglii zajmuja sie setkami pacjentow nie znajacych jezyka angielskiego. Moze sie okazac, ze Pani angielski jest znacznie lepszy, niz sie Pani wydaje. Warto tez sie dowiedziec, czy wsrod personelu szpitala, gdzie bedzie Pani rodzic, sa lekarze/pielegniarki mowiacy po polsku.

    Co do klykcin, prosze powiedziec o nich lekarzowi rodzinnemu (GP) przy pierwszej wizycie. GP jest jedynym punktem kontaktu dla pacjentow z ubezpieczenia i on poradzi, co dalej: albo bedzie mogl pomoc, albo skieruje do specjalisty (moze tez uznac, ze nic sie nie da zrobic - tak tez bywa w zwiazku z roznymi schorzeniami).

    To chyba wszystko, co moge Pani zaoferowac w odpowiedzi na Pani pytanie. Wszystkiego dobrego!
     

Poleć forum