Ja już na ostatnich nogach

spakowana i gotowa. Ciekawe, kiedy mój maluszek zechce wyjść już sobie z brzuszka.
CO do rzeczy, to mam dwie torby, jedna dla mnie, druga dla Franka. Pokój przygotowany, wszystko czeka.
POLECAM szkołę rodzenia przy szpitalu, ja trochę za późno się zapisałam. Tam naprawdę położna rozwieje wszystkie wątpliwości, np. co zabrać ze sobą, w czym rodzić, z kim i jak ... jak jest z wanną, nacięciem krocza, co to jest znieczulenie zewnątrzoponowe, pielęgnacja maluszka itp. itd. o wszystko można zapytać i jeszcze to poczucie, że człowiek nie jest sam!
Mąż dostał tymczasową pracę, ale na początek będziemy z maluszkiem u mamy w Strzelcach mieszkać. Właściwie to z nami dziwna sprawa, kupiliśmy niedawno mieszkanie w GW, ale na dobre się nie wprowadziliśmy, cały czas na dwa domy.
Future pozdrowiłam p. Wiolettę, pamiętała Ciebie, pytała jak Helenka

czy wszystko u Was ok. Potwierdziłam :-)
Larvunia tylko pozazdrościć porodu!
I ja niedługo dołączę do tematu karmienia i kupek!!!!!
POZDROWIENIA!