Nareszcie trochę czasu dla mnie...istny armagedon!!
Mammi MamoFranusia jak się jest pod ścianą to trzeba się jakoś tak zorganizować, żeby wszystkim pasowało... założę się, że jak będziecie w podobnej sytuacji to też nie jeden wam pozazdrości organizacji i radzenia sobie w trudnych sytuacjach

)
Gaja dzięki za pocieszenie musi się ułożyć bo nie ma innego wyjścia...
Ala dziękuje Tobie i
MamieFranusia za komplement o oczkach
Aga GRATULACJE dla Leny i z powodu drugiego ząbka no i 5 miesięcy!!! Buziaczki :**
U mnie taka kołomyja, że nawet nie zauważyłam kiedy Alunia skończyła 7!!
Ciesz się kochana, że Twój Skarb tak pięknie ząbkuje... u mnie cała ta sytuacja z Alunią jest skomplikowana...cała ta gorączka to była tzw.trzydniówka, właśnie pojawiły się na brzuszku plamki które to właśnie świadczą o przebytej chorobie, temperatury już nie ma, na szczęście raz przebyta uodparnia na całe życie, a do tego idą jej zęby i biedna męczy się okropnie, ładuje do buźki dosłownie wszystko, najlepiej zimne np. dorwała klucze!!! ślini się i ma bardzo wrażliwe dziąsełka, a co za tym idzie nie za bardzo chce jeść...
Na dodatek jutro do żłoba gdzie przez weekend ją wyniuniałam...będzie problem...
Future super, z tym morzem...my chcieliśmy dziś jechać, ale wrócilibyśmy umęczeni, a jutro praca, przedszkole, żłobek więc darowaliśmy sobie tym razem, choć bardzo żałuję...
A z piciem to mi się tak pozmieniało!! Jak przed ciążą uwielbiałam piwko tak teraz nie mogę na nie patrzeć, wódka odpada na starcie, wino...raz mąż zrobił mi Martini z sokiem pomarańczowym to po jednej lampce na drugi dzień miałam kaca jak po nie wiem jakiej popijawie... poza tym karmię Alunię...zostaje mi Karmi od czasu do czasu

może to i lepiej
Aniołek ale w brzuszku masz uparciuszka

pobiegaj po schodach kochana

)
Trzymajcie się Kobitki, przed nami cały tydzień...mam nadzieję, że uda mi się do Was zajrzeć

)