Ja przed chwila dopiero wrocilam do domciu. Po wizycie pojechalam do taty , bo chcial moj samochod, ale ostatecznie jutro mu go zawioze, bo dziura w progu sie zrobila i trza cos z tym zrobic zeby dalej nie poszlo.
U gina dzisiaj poslizg byl jak cholera. Na 16 mialam. Zrobilismy KTG...jeden wiekszy skurcz sie pojawil. Maly uciekal ..chwilami sie nic nie zapisywalo i pielegniarka musiala co chwile za nim ganiac tym urzadzeniem. Pozniej zaczal w to kopac i chyba sie zdenerwowal, bo tetno mu skoczylo. Po zapisie KTG mialam odrazu miec wizyte...taaa mialam

Prawie 3 godziny czekalam. Bylo 6 kobiet przede mna. Ja nie wiem co one tam tam dlugo robily. Chyba na kawe i ciastko przyszly. Jedna przede mna prawie godzine siedziala. Wymalowana, wypindorwana jakby na randke przyszla. Generalnie to lekarz mnie zasmucil

Powiedzial, ze nic sie narazie nie dzieje. Szyjka nadal zamknieta, uformowana i bez rozwarcia. Mowil ze od soboty moge spokojnie rodzic. pogadalismy tez na temat porodu w GW i w Skwierzynie. Mowilam mu, ze generalnie to wolalabym jechac do Skwierzyny, wiec troche mi tam opowiedzial co i jak. Jezeli wszystko bedzie ok i nie wpadne w panike jak zaczne rodzic to pojade do Skwierzyny. Teraz juz nie bede sie z nim widziala. Co tydzien tylko na KTG.
Future a te pieluchy mozna ubierac dziecku na basen np? Czy sie nie nadaja?
Aga a podgrzewacz rzeczywiscie do tanich nie nalezy. Wole polegac na cieplu moich rak

A co do KTG to moglas sie uprzec. Tozto dla niej zarobek zapewne, a Ciebie napewno by uspokoilo. Nawet dla samego posluchania serduszka. Ja tam lezke uronilam

A Mala masz juz niezlego klocka

Bedzie co przeciskac

Ale to dobrze ...wiecej cialka do calowania i przytulania

To kiedy idziesz do Rybskiego? I pytanie czy zdarzysz
