• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

gaja ja z opinią przyłączam się do dziewczyn, nie ma problemu z chrztem, moja siostra jak chrzciła synka (na wsi) też była tylko po cywilnym, ksiądz coś tam pogadał czy planują kościelny...ale z chrzcinami nie było najmniejszego problemu...

A co do tych cen...to aż dziw bierze, że ludzie tyle kasy dają...:baffled: ja mieszkam akurat w pobliżu Jana Pawła, więc tu pewno będę chrzciła małą, myślałam o lipcu lub sierpniu jak będzie cieplutko ...
A powiedz kasileum czemu nie polecasz tego kościoła? warto wiedzieć zanim zacznę tu działać z chrzcinami ;)
 
reklama
kasileum ma jeszcze jedno pytanie do ciebie, bo wiem że pisałaś już o lekarzu dla małej...przypomnij kochana do kogo i gdzie chodzisz....mam jeszcze pytanie czy u tego lekarza jest osobna poczekalnia dla dzieci zdrowych (np. przy oczekiwaniu na szczepienie?)
 
Aga nie polecam dla osób które nie mają ślubu kościelnego, bądź nie chodzą systematycznie do kościoła, tam proboszcz i księża zawsze robią problemy i wszystkie takie osoby to antychryści !! Ale może będziesz miała szczęście, a skoro tam mieszkasz to po co szukać... Ja akurat mieszkam niedaleko Czerwonego i jestem jakoś sentymentalnie związana z tym kościołem :-)
Chodzę do dr Karczewskiej na Piłsudskiego (obok GLS), są dwa wejścia i dwie osobne poczekalnie dla chorych i zdrowych dzieci także jedne z drugimi nie mają kontaktu, był tam jakiś remont i na ten czas musieli połączyć przychodnie, ale właśnie dzwoniłam do męża i mówi, że jak był z Łukaszkiem to było już po remoncie i znów jest oddzielnie.



 
Przez te 3 lata moglo sie troche zmienic w Kosciolach. A o kosciele na Jana Pawla slyszalam wlasnie tez nieprzychylne opinie. Kolezanka opowiadala, ze jej znajoma jak chciala ochrzcic dziecko to musiala podpisac oswiadczenie ze w ciagu roku wezmie slub koscielny i musiala zaczac nauki przedmalzenskie.
Najwygodniej byloby mi ochrzcic wlasnie na warszawskiej bo tu mam blisko, a pozniej dziecko pewnie tam do komunii bedzie szlo i nie bedzie trzeba jezdzic po innych parafiach.

Mam problem tez z chrzesnymi. Nikt w rodzinie nie ma bierzmowania. Ani z mojej strony, ani ze strony mojego lubego. Nie wiem co z tym fantem.
 
gaja podejdz do kapucynow...
oni tez chrzszcza ;-)
mowie Ci moj nie mial bierzmowania a slub nam dali ;-) wogole zero problemow, ze wszystkim da sie dogadac :tak:
 
Gaja to my musimy blisko siebie mieszkać :-)
Moja siostra dopiero chodzi na nauki do bierzmowania, ciekawe czy pozwolą jej na bycie matką chrzestną...??



 
Ja bym wziela siostre, ale ona nie ma biezmowania. A ze strony Lubego to chyba wezmiemy jego kolege, bo z rodziny nawet nie ma kogo. Wszyscy za granica.

Kasiulem domyslilam sie :P Ja mieszkam na Dolinkach.

Mam tez dylemat co po chrzcinach. W domu gosci nie pomieszcze, a szkoda kasy zeby isc gdzies do lokalu. Ale chyba tak bedzie trza zrobic...ze na obiad zabiore gdzies do lokalu...a ciasto i kawka w domu. Bo tez wracac z chrzcin i obiad gotowac czy podgrzewac...:no:
Jeszcze nie urodzilam a juz sie martwie chrzcinami :P
 
Z chrzestnymi to zawsze bieda, w sensie ze znalezieniem,wybraniem, a potem jeszcze trzeba kogoś na siłę uszczęśliwić...
Ja Łukaszowi chrzciny zrobiłam u rodziców w mieszkaniu, bo mieszkałam w malutkim, wynajętym i nie pomieściłabym ludków... Teraz Ali zrobimy już u siebie, dlatego chciałabym na chrzestną siostrę, a na chrzestnego brata męża, ale nie wiem czy tak będzie dobrze wyglądało bo moja siostra ma 15lat (farciara dopiero tak naprawdę zaczyna życie-jest duuużżżo młodsza ode mnie), a szwagier ma 49lat....chyba nie bardzo co??!! No ale w składzie jak na Święta więc wszyscy by się pomieścili!
Jeżeli chodzi o lokale to polecam Pintal przy sklepie Żelazny. Pyszne jedzonko i nie drogo tylko z terminami ciężko...

Gaja ja na Zubrzyckiego :-)



 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry