Cześć Bambi :-)
Larvunia ja tak naprawdę "zaczęłam" od imienia Ala, a dopiero później zastanawiałam się jak brzmi bez zdrobnienia. Mam sentyment do tego imienia (moja ulubiona ciocia tak miała na imię i zawsze do niej wszyscy mówili Ala, nigdy Alicja), i podoba mi się w każdej postaci. Jak masz się męczyć z tym zdrobnieniem to zastanów się, masz jeszcze sporo czasu, a może coś się Tobie odmieni i nagle Ci się spodoba :-)
Gaja jak zobaczysz zakręconą babkę z zielonym x-landerem, a do tego biegającego w koło 6-latka to my :-)
Łukasz nie jest zazdrosny, uwielbia Alunię, pomaga mi przy niej, ale może być tak że gdzieś podświadomie w sobie dusi to co go boli, bo bywają dni, że wybucha...płacze wtedy, a raczej zanosi się płaczem bez powodu i tym sposobem wymusza uwagę na sobie, choć naprawdę staramy się poświęcać mu tyle czasu co przed pojawieniem się Alicji.
Aga coraz większy ten katar :-( obawiam się, że nici z tego szczepienia... czyszczę jej nosek, ale coraz więcej tej wydzielinki....
