• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

Czytalam ze od nerwow mozna opoznic porod wiec trza sie wylajtowac :-)
Niby tez dziecko teraz najbardziej odczuwa nasze emocje...jezeli sie zestresuje to moze walnac kupala w srodku a to juz nie dobrze.
Zreszta jak beda nasze dzieci dojrzewac...zaczna sie buntowac itp...to bedziemy tesknic za czasami ciazy ..kiedy zawsze wiedzialysmy gdzie sa. :-)
 
reklama
a ja Wam powiem, że też chcialam szybciej urodzić...a sie okazało, że mała taka malutka, mogła jeszcze spokojnie we mnie posiedziec te 2 tygodnie, a nie... a tak same zmartwienia nerwy i lzy w spzitalu.
poczekajcie spokojnie, już niewiele zostało. a napewno się opłaci.
buziaki na dziś ;*
 
właśnie odebrałam moją biocenozę mam wynik III :-( trochę się martwię... moja lekarka mówi, że wszystko jest ok (nie dostałam nawet żadnych leków) bo mówi, że zmiany są pojedyncze i organizm sam sobie z nimi poradzi...sama nie wiem a poród za pasem...czy to nie jest groźne dla dziecka?

miłego dzionka! :*
 
Aga pewnie wszystko okej..skoro gin to olala. Zawsze mozesz isc do Rybskiego skonsultowac :-)

Wczoraj caly dzien przelezalam a dzisiaj takiego kopa dostalam, ze nawet podlogi wlasnie pastuje :> Juz sie nie moge doczekac az ladnie lozeczko posciele dla Malego :) Korci mnie zeby dzisiaj to zrobic .. chyba nic sie nie stanie jak to zrobie ?:>
 
aga ja tez uwazam ze jak lekarz tak powiedzial to chyba ma racje :tak:
gaja kochana hehehe ja tez zamierzam przed porodem lozeczko juz ubrac cale :tak: Najwyzej przykryj kocykiem a przed powrotem za szpitala Twoj niech wywietrzy posciel :tak:
 
dzięki dziewczyny, macie rację...nie ma się co martwić na zapas...;-)
tylko, że do wanny porodowej mnie nie wpuszczą jak biocenoza jest zła...:eek:

ja już mam wszystko poszykowane do łóżeczka...teściowa ma ubrać jak będę w szpitalu a tak to leży uszykowane w workach w łóżeczku (dobrze że w workach bo już prasowałam i prałam ją 3-4 tyg temu ;)
gaja teraz myślę, że spokojnie możesz już szykować :tak:
ja też ciągle coś sprzątam, odkurzam, poprasowałam dziś trochę...ale staram się mocno wysiłkowych rzeczy nie robić, żeby mi się łożysko nie odkleiło....

gaja pijesz liście malin? u mnie zaraz będą 2 tygodnie jak je popijam :) wyczytałam gdzieś, że podobno olej z wiesiołka dziewczyny też biorą (w kapsułkach), ale mi położna o tym nie mówiła więc raczej sceptycznie podchodzę...ciekawa jestem czy faktycznie działają...

larvunia widzę że jednak Alicja pojawiła się na suwaczku :) i dobrze bo to b.ładne imię! Pierwsza myśl najlepsza... ;-)
 
Witam dziewczyny,
no ja po wczorajszej wizycie:) wszystko oki. Mam pozwolenie popracować kolejne dwa tygodnie.
Nie wyobrażam sobie całą ciążę siedzieć w domku.:) szlak by mnie trafił:) to po pierwsze, po drugie dupa by mi 3 razy szybciej urosła:) zwłaszcza, że przed ciążą ważyłam 90 kg a mam niezłą tendencję do tycia po mamusi:), po trzecie mąż by mnie na pewno do psychiatryka wysłał:) bo bym dała mu się we znaki:) tak było jak leżałam na początku na podtrzymaniu:) Sama ze sobą wytrzymać nie mogłam:-D a co dopiero biedny mężulek:) Także póki co popracuję jeszcze troszkę:) I tak w pracy nic wielkiego nie tobie:) szkole osoby na moje stanowisko:)" czytaj" przyglądam się co one robią:):-) Tak jak mówiłam ze zdrówkiem oki, tyle, że ból kości łonowej, pachwin i ud jest nie do wytrzymania:szok:. Lekarz stwierdził, że to kolej rzeczy, ciało szykuje się do porodu i trzeba wytrzymać:) Najgorzej w nocy i jak wstaję, bo jak chodzę to chodzę:) A co do łóżeczka dla niuni. To ja też mam już gotowe, ubrane i przykryte folią, aby się nie zakurzyło:) chociaż tyle mam uszykowane, bo walizka do szpitala to tylko w planach:) Mam aż jedną koszulę kupioną:) hehhehe także o wcześniejszym porodzie nie ma mowy:):-)
Dobra kochane, wam życzę udanego dnia:) ja zmykam szykować się do pracy:):laugh2:
 
aga nie wiem czy zostanie, ale przyzywczajam sie ;-) Pierwsza mysla byla Matylda u mnie nie Alicja ;-) Ale z racji tego ze synek juz mowi ze w brzuszku mam ALicje wiec nie bede juz mu mieszac :sorry:
szkoda z ta wanna... mi sie marzy porod w wannie, zobaczymy jak to u mni ebedzie czy sie zalapie....

kinga tylko sie nie przepracowuj!

ja tez powoli musze torbe szykowac chyba... ale spieszyc si enie bede ;-)
 
Hej Dziewczyny :-)

Gaja
masz rację, ja czasem, jak Młody da mi w kość i kolejny dzień z rzędu pani w przedszkolu donosi mi, że był niegrzeczny wspominam jak był malutki i słuchał się mamusi...teraz wiele odbywa się na zasadzie szantażu, jak nie zrobisz tego, to nie będziesz miał tego...ale jest i tak kochany, nie mogę narzekać :-)

Aga nie martw się złymi wynikami, skoro lekarka stwierdziła, że ok, to nie musisz się denerwować na wyrost... w najgorszym wypadku Malutka będzie miała pleśniawki...ja nawet nie miałam badań na czystość pochwy...:shocked2:

Larvunia Alicje są rewelacyjne :-) Nie rezygnuj z tego imienia :-)

Kinga ja i tak jestem pełna podziwu..:oo2: Ja to miałam ból, żeby wstać i Łukasza zaprowadzić do przedszkola, a co dopiero z brzucholkiem do pracy się tarabanić...brrr...




 
reklama
Bry :-)

Ale pogoda dzisiaj...a chcialam okna pomyc. Chociaz firanki wypiore. A łozeczko przyodzialam wczoraj. Z materacem i ochraniaczem tak sie nameczylam, ze myslalam ze urodze zaraz :P Nie sadzilam ze koldra jest taka mega wielka :o Az zaczela sie zastanawiac czy nie klasc go spac w rozku przykrytym kocykiem...bo jak sie zsunie w nocy pod koldre? Odrazu czarne mysli :P No i odkrylam ze poszewka na pusie ma zepsuty zamek. :-)

A lisci jeszcze nie pije, bo dopiero dzisiaj z domu wyjde. Caly tydzien chora bylam. Mowilam swojemu zeby mi kupil...ale wiadomo...zapominal..:wściekła/y: Sama musze sobie kupic. Widzialam, ze w aptece powinny byc. Mam dwie kolo siebie to zobacze.
A o tych kapsulkach tez czytalam...Czytalam tez o olejku rycynowym. Ale najlepiej go pic po terminie, bo wtedy ma sie 99% szans ze zadziala. Dziala niby mega przeczyszczajaco i wywoluje skurcze...Jedyny minus to smak. Ponoc nie da sie tego wypic bez zadnych dodatkow.

Kinga ja niestety siedze w domu cala ciaze prawie..w pracy mnie zrobili w balona ;/ ale za to w domu mam sterylnie jak w klinice niemieckiej :P Tez nienawidze siedziec na D. Szalu idzie dostac. Trza sobie szukac zajecia. Juz nie moge sie doczekac az urodze..wtedy to dopiero bedzie praca :P Powinni za to placic :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry