reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Poród w Narutowicza

Dołączył(a)
13 Styczeń 2010
Postów
3
Rozwiązania
0
Bardzo proszę o opinie na temat spitala Narutowicz, odczuć związanych z porodem w tym szpitalu i kontaktem z personelem. Z góry dziękuję.:-)
 
reklama
Dołączył(a)
20 Czerwiec 2010
Postów
2
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Witam :))

Ja z całego serca poolecam Narutowicza, rodziłam tam trzy tygodnie temu i trafiłam na grono naprawdę suuuper położnych - jedna z nich to p. Krystyna S., druga pania Ania (nazwiska nie pamiętam). Obie przesympatyczne, miłe i na bieżąco informowały mnie o tym co się dzieje (rodziłam pierwszy raz więc wszystko było nowe). Jak już wiecie w Narutowiczu sa porody rodzinne (bezpłatnie)- my tez wybraliśmy tę opcję. Mieliśmy osobną salę, była możliwość kąpeili dla rozluźnienia (naprawdę pomaga, w moim przypaku skurcze się nasiliły i przyspieszyło to poród). Ja chciałam znieczulenie, ale rozwarcie po godzinie w wodzie zrobiło się tak duże że nie było czasu ani mozliwości. Samo parcie trwało jakieś 10 minut, byli przy nie lekarz ginekolog, pediatra, położne, studentka - więc pełna asysta:) Wszystko zorganizowane sprawnie, wprawdzie nie obyło się bez nacięcia krocza (mała ważyła 4kg), ale miałam przy tym znieczulenie. Potem zszywanie trwało jakieś 10min (też ze znieczuleniem).
Opieka po porodzie ok, ja trafiłam do nowej części skrzydła (pokój dwuosobowy z łazienką - bardzo fajna sprawa), położne pomocne (oczywiście kilka niestympatycznych tez się trafiło). Bardzo pomocna położna z krótkimi rudymi włosami, niesamowicie miła i profesjonalna.
 

elwiwas

mama majowego szkraba:*
Dołączył(a)
2 Październik 2009
Postów
3 758
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Rodziłam w tym szpitalu równe dwa miesiące temu:) Wcześniej jednak leżałam tydzień na patologi gdzie spotkałam miłych lekarzy i położne. 31maja urodziłam syna 4250g sn, poród był ciężki ale lekarze i położne pomagali mi i dopingowali co mi bardzo pomagało. Syn urodził się owinięty pępowiną i z wadą stópek. Byłam przerażona ale od razu tłumaczyli i nie pozwolili się zamartwiać. Już na odziale noworodków odwiedzali i pociszali. BYło to dla mnie bardzo cenne. Położne przyjazne, wesołe i pomocne.
Bardzo dobrze opiekowali się mną i synm. Miła atmosfera. WArunki bardzo dobre.
Polecam!
 

Sivle69

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Luty 2010
Postów
529
Miasto
Mielec
Rozwiązania
0
Ja właśnie zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu. Czyli tam za poród rodzinny się nie płaci tak?
A co ze znieczuleniem do porodu? Płatne? Jest ciężko dostać?
 

Sivle69

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Luty 2010
Postów
529
Miasto
Mielec
Rozwiązania
0
JoL, dziękuje ci za odpowiedź. W takim razie za tydzień jak będę w Krakowie, to przejadę się do tego szpitala i pooglądam dokładnie i popytam :)
 

karotka00

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Luty 2009
Postów
1 550
Miasto
DE
Rozwiązania
0
Już się udzielałam w tym temacie jakiś czas temu,ale ja także polecam Narutowicza.Rodziłam tam rok temu,we wrześniu,i byłam zadowolona.Faktem jest,że miałam poród rodzinny,było mi łatwiej to wszystko znieść,ale położna także była świetna-p.Bogusława (nie pamiętam nazwiska).:)
 
Dołączył(a)
24 Wrzesień 2010
Postów
5
Rozwiązania
0
A ja niestety mam zupełnie inne doświadczenia niż mamy, które odpowiadały wcześniej :( Być może dlatego, ze rodziłam przez cesarskie cięcie i w Narutowiczu czułam się pozostawiona kompletnie sama sobie, bez opieki i wsparcia. Trafiłam tam zresztą przez przypadek i pewnie taki też był powód braku zainteresowania moją osobą ze strony personelu (bo nie miałam tam ani mojego lekarza, ani opłaconej pielęgniarki :()

Ja rodziłam już 15 miesięcy temu. Przy porodzie było chyba z 15 osób (bo bez pytania mnie o zgodę zaproszono praktykantki ze szkoły położnych). Miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Niestety anestezjolog wbijał mi się w kręgosłup 5 razy zanim mu się udało i było to bardzo bolesne.

Córeczkę właściwie od razu mi zabrano i zobaczyłam ją dopiero następnego dnia rano. Kiedy prosiłam pielęgniarkę na sali poporodowej o przyniesienie dziecko odpowiedziała mi, że nie jest tu od noworodków.

Zastrzyk przeciwbólowy dostałam jak z płaczu prawie spadłam z łóżka bo tak się trzęsłam z bólu. Nikt kompletnie się mną nie interesował.

Poza tym na salę poporodową - gdzie wszystkie kobiety po cesarce leżą przez 1 dobę można zaglądać przez szyby po dwóch stroach. A zatem odwiedzający tatusiowie w każdej chwili mogą zarzeć - nikt nie kontroluje tego kiedy zaglądają - a kobiety są tam kilka razy dziennie myte przez pielęgniarki i wszystko dokładnie mają poodkrywane :/ Dla mnie to była trauma bo leżała akurat pod szybą i cały czas bałam się, ze ktoś mnie zobaczy...

Następnego dnia przewieźli mnie na tą niby dwuosobową salę. Trafiłam akurat pechowo do starej części - gdzie pokoje nie mają łazienek. W dodatku wtedy akurat był straszny "przerób" i w tych naszych pokojach dostawiane były łóżka.

Odwiedziny niekończące się - męczące nie z tej ziemi. W sumie teraz stwierdzam, że ja po prostu bardzo źle zniosłam tą cesarkę - o wiele gorzej niż pierwszy, normalny poród, po którym doszłam do siebie bardzo szybko.

Tym razem marzyłam o spokoju, ciszy, o tym żeby przestało boleć, żeby ktoś się mną zajął. Nie miałam siły np wstać, a tu trzeba było wszystko przy dziecku zrobić samemu. Dość przez 2 korytarze do kąpania itp. Nie było dzwonków na pielęgniarkę, więc jak chciałam zastrzyk przeciwbólowy to tez musiałam iść do drugiej części budynku, więc nie chodziłam tylko wypłakiwałam się w poduszkę.

A w łazience nie było żarówek i jak chciałyśmy się wykąpać to często musiałyśmy to robić po ciemku. Raz zalałam opatrunek i dostałam za to ochrzan od pielęgniarki.

Bardzo źle wspominam Narutowicza.

Pierwszą córkę rodziłam na Galla w szpitalu MSW i było cudownie. Malutki, kameralny oddział (tylko 13 łóżek), świetny, miły personel, wszystko tam było cudowne.

Moja starsza córeczka wazyła prawie 5 kg i miałam bardzo ciężki poród, ale dzięki położnym i lekarzowi, przeszłam przez to prawie bezboleśnie i szybko zapomniałam.

Wydaje mi się, że dużo jednak zależy od naszego samopoczucia, odporności na ból... indywidualnych potrzeb... nie wiem sama :)

Ja bym Narutowicza nie wybrała nigdy. A w szpitalu MSW mogłabym rodzić co rok ;)
 
Dołączył(a)
22 Wrzesień 2010
Postów
3
Rozwiązania
0
Mam podobne odczucia jak mamagaby. Również miałam cesarkę w Narutowiczu, mialam swojego lekarza i swoja panią anestezjolog (oboje musieli być oplaceni, żeby to wlasnie oni mnie cięli i znieczulali podpajęczynowkowo). Inna rzecz, że bylo chyba warto, bo oboje doskonali fachowcy. Dziecko dostałam na szczęście od razu, zanim jeszcze mnie zaszyli. Potem równiez mi go nie zabierali. Bardzo źle wspominam wielka sale pooperacyjna z szybami - rowniez nie czułam się komfortowo "podglądana" przez diabli wiedzą kogo:( Pielęgniarki wspominam bardzo źle, niektore nawet krzyczały, takie jakieś zle i sfrustrowane chodziły... Bardzo skąpiły leków przeciwbolowych, uslyszalam nawet że "kobieta musi cierpieć". Dopiero gdy odwiedzila mnie moja pani anestezjolog i naskarżylam na traktowanie przez pielęgniarki, to zaczęły podawać mi leki wtedy, gdy potrzebowałam i zrobily sie milsze (no, bardziej ludzkie). Gdy trafiłam do maleńkiej salki dwuosobowej (ładnej, z łazienką) myślalam że będzie już ok, ale trafilam na współlokatorkę, u której przez jakieś 6-8 godzin dziennie przesiadywał mąż. I gadali, gadali, dzownili przez tel w interesach, a ja między nimi przeciskalam się do łazienki z krwią na nogach... Byłam tak wykończona cesarką (mialam powikłania), brakiem snu, bólem i złym traktowaniem przez personel, że zabrakło mi asertywności żeby gościa wyprosić, za kulturalna kurcze bylam:( I tak męczylam się z nimi 4 dni. Byc może przez zaistniałą sytuację miałam problemy z karmieniem i własciwie już w szpitalu zaczęli karmić małego mlekiem modyfikowanym. W domu już nie udalo mi się rozhulać laktacji...
Nie polecam Narutowicza, choć niewątpliwie pracują tam dobrzy lekarze. Ja w życiu nie poszłabym tam rodzić po raz drugi...
 
reklama

Evinka

zakupoholiczka
Dołączył(a)
29 Wrzesień 2010
Postów
80
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Witam !

To i ja kilka słów napiszę ;)

Jak najbardziej polecam !
Urodziłam siłami natury syna z wagą 4360 g i długi na 58 cm ...
Poród rodzinny
Jak dla mnie piekne firanki w oknie to nie wszystko liczy sie wsparcie psychiczne i pomoc w tych chwilach które tam dostałam w 100 %
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
N Ciężki wybór, potrzebuje porady. Ciąża, poród, połóg 10
Katarzyna32 Poród w Uk Potrzebuję porady 4
M Poród w Polsce, ciąża w Niemczech. Proszę o pomoc! Potrzebuję porady 5
katerina.teresa Poród w St Josef Krankenhaus w Wiedniu- opinie Mamy z Austrii 0
M Skurcze przepowiadające, a poród Ciąża, poród, połóg 1
A Balonik Aniball - hit czy kit ? Ciąża, poród, połóg 0
M Ciąża zagrożona porodem przedwczesnym. Potrzebuję porady 16
K 40 tydzień, dziecko duże, a główka "za" wysoko Potrzebuję porady 9
A Poród podczas pandemii Potrzebuję porady 1
dareczka1994 Poród po porodzie kleszczowym Ciąża, poród, połóg 4
A Trombofilia wrodzona a poród Ciąża, poród, połóg 10
A CC czy PSN przy epidemii korona wirusa Koronawirus. Pytania, odpowiedzi, wsparcie 29
A Szpital Siemiradzki Kraków- czy warto? Ciąża, poród, połóg 22
C Czy to już prawie poród? Potrzebuję porady 7
Maggie90 Poród naturalny a hemoroidy Mój poród 8
A Poród Łubinowa 3 Katowice Ciąża, poród, połóg 19
B Poród indukowany Potrzebuję porady 10
B Szyjka macicy a poród Potrzebuję porady 0
P Poród na Ujastek w Krk Koronawirus. Pytania, odpowiedzi, wsparcie 22
S Pierwszy poród vs drugi poród Ciąża, poród, połóg 52
L Poród i opieka okołoporodowa w czasie panowania koronawirusa. Koronawirus. Pytania, odpowiedzi, wsparcie 13
Ruby Red Poród przedwczesny... Ciąża, poród, połóg 12
W Poród na Czarnowie w Kielcach Ciąża, poród, połóg 2
E Poród naturalny z cukrzycą po cc Łódź Ciąża, poród, połóg 0
A Poród Mamusie bliźniat, trojaczków i... 14
M Bardzo boję się drugiego porodu... Potrzebuję porady 15
P Poród w Zakopanem Styczniowe mamy 2020 13
Paulinas96 palenie w ciąży- jakie mogą być tego skutki? Ciąża, poród, połóg 1
K Samotny poród Ciąża, poród, połóg 30
Bojąca mama Poród Potrzebuję porady 0
O Poród... Ciąża, poród, połóg 12
PannaMigotka94 Ciąża zagrożona - cieżki poród? Ciąża, poród, połóg 23
Monia1992 Poród Ciąża po in vitro 6
M Porodówka zachodniopomorskie (Goleniów) Ciąża, poród, połóg 3
B Cukrzyca ciążowa a poród Potrzebuję porady 3
L Poród w maju, ubranka, ile, jak ciepłe. Majowe mamy 2020 6
S Ból biodra i kręgosłupa prawie 3lata po cesarce Potrzebuję porady 3
nowamloda12 Poród 39tc :) Potrzebuję porady 9
K MCZ Mysłowice. Czy któraś z Pań ma jakieś doświadczenia Ciąża, poród, połóg 1
nowamloda12 Pierwszy poród :) Potrzebuję porady 19
K Poród Bielsko-Biała, znieczulenie Ciąża, poród, połóg 2
A Czy zbliża się poród? Ciąża, poród, połóg 11
M Niewydolność szyjki i poród w 36tc pierwsza ciaza Ciąża, poród, połóg 5
G Usg chłopiec czy dziewczynka? Ciąża, poród, połóg 18
Marzenkyy93 Malowodzie Potrzebuję porady 5
S Poród po terminie Potrzebuję porady 5
M Wyrok śmierci - Anencephalia (wada letalna) Ciąża, poród, połóg 15
L 3 ciąża po 2 CC i poród naturalny Potrzebuję porady 8
AniaKaja Poród w Warszawie 2020 - wybór lekarza, szpitala, poloznej Przyszłe mamy 9
Katerinka80 Poród Piotrków trybunalski 2020 Ciąża, poród, połóg 0
Podobne tematy


















































Do góry