Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
moja kuzynka tam rodziła rok temu i wynajeła położna i pokój.nic za bardzo więcej nie wiem bo ja prawie od początku ciązy jestem zdecydowana na żeromskiego.zobacz sobie ich stronke Szpital położniczy na Siemiradzkiego im. R. Czerwiakowskiego w Krakowie i może przedzwoń albo sie tam przejdz bo nie chce Cie wprowadzić w bląd
Kurcze tak czytam i myślę...
U mnie jeszcze daleka droga, ale myślę o Ujastku głównie pod kątem dobrego porodu, czyt. rodzenia w wybranej pozycji, broń Boże nie nacinania krocza (to moje 3 dziecko i nie byłam jeszcze nacięta) Po porodzie jak urodzę normlanie to moge iść do domu po kilku godzinach. Nie wyobrażam sobie dokarmiania dziecka sztuczna mieszanką bez mojej wiedzy i zgody, no chyba, że będę nieprzytomna. Jak myślę o tym dokarmianiu bez zgody to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera
Anetta po naturalnych porodach też zabierają dzieci w nocy, czy matka z dzieckiem jest cały czas razem?
Kurcze, muszę się dowiedzieć więcej
Eta ty lepiej poczytaj więcej stron o nacinaniu krocza, bo sama opinia lekarza nie wystarcza. Ja z własnego doświadczenia wiem, ze lekkie otarcie, czy nawet kilka szwów na wardze sromowej to pestka. Nie miałam naciętego krocza, ale wiem, że większość moich znajomych po tym okaleczeniu nie mogła usiąść na tyłku przez tydzień lub więcej, a niektóre do dziś czuja ciągnięcia w kroczu na zmianę pogody w miejscu nacięcia lub maja brak czucia.
Polecam tą stronkę : Nacięcie krocza - czy możesz tego uniknąć - Poród - Strona internetowa Fundacji Rodzić po Ludzku
Dziewczyny błagam was nie histeryzujcie z tymnacięciem krocza. rozuemim, że fajnie jest jak się uda urodzić bez, jak przy porodzie pęknie się odrobinkę i szybko się zagoi ale jak trachnie się po same "plecy w zdłuż i w wszerz" a z tyłka zrobi się krzyżyk aspiryny to dopiero dramat... przy orodzie nie miałam znieczulenia byłam nacięta i nie wspominam tego jako dramat. może bardziej jako dyskomfort który trwał 5 może 7 dni... co do karmienia piersią to też trochę przeraża mnie podejście niektórych ze cycek za wszelką cenę i basta ale dziecko np na początku może nie umieć ssać piersi więc jak zostanie dokarmione przez 2 dni pobytu w szpitalu to też się raczej nie uzależni od butli i smoczka. moja też była dokarmiana i nie miała problemu z ciagnieciem cyca w domu. Możecie mnie teraz zjeść za moją wypowiedź albo spalić na stosie, ale na prawdę nie ma co szaleć;-)
piękne słowaDziewczyny błagam was nie histeryzujcie z tymnacięciem krocza. rozuemim, że fajnie jest jak się uda urodzić bez, jak przy porodzie pęknie się odrobinkę i szybko się zagoi ale jak trachnie się po same "plecy w zdłuż i w wszerz" a z tyłka zrobi się krzyżyk aspiryny to dopiero dramat... przy orodzie nie miałam znieczulenia byłam nacięta i nie wspominam tego jako dramat. może bardziej jako dyskomfort który trwał 5 może 7 dni... co do karmienia piersią to też trochę przeraża mnie podejście niektórych ze cycek za wszelką cenę i basta ale dziecko np na początku może nie umieć ssać piersi więc jak zostanie dokarmione przez 2 dni pobytu w szpitalu to też się raczej nie uzależni od butli i smoczka. moja też była dokarmiana i nie miała problemu z ciagnieciem cyca w domu. Możecie mnie teraz zjeść za moją wypowiedź albo spalić na stosie, ale na prawdę nie ma co szaleć;-)
Ja piszę o przypadkach w których mama NIE CHCE aby dokarmiano dziecko. Skoro nie chce to znaczy że umie sama wykarmić i nie ma z tym problemu, albo tak im zależy na karmieniu piersią. To szpital jest dla pacjenta, a nie odwrotnie i dlatego fajnie byłoby, gdyby ktos posłuchał. Ja nie piszę o przypadkach, gdy dziecko nie chce ssać, czy nie umie (a nawet tutaj, jeśli mama ma taką wolę aby jednak karmić, to personel powinien wszystko zrobić aby jej w tym pomóc, bo nakarmienie dziecka Bebilonem nic nie pomoże... )Dziewczyny błagam was nie histeryzujcie z tymnacięciem krocza. rozuemim, że fajnie jest jak się uda urodzić bez, jak przy porodzie pęknie się odrobinkę i szybko się zagoi ale jak trachnie się po same "plecy w zdłuż i w wszerz" a z tyłka zrobi się krzyżyk aspiryny to dopiero dramat... przy orodzie nie miałam znieczulenia byłam nacięta i nie wspominam tego jako dramat. może bardziej jako dyskomfort który trwał 5 może 7 dni... co do karmienia piersią to też trochę przeraża mnie podejście niektórych ze cycek za wszelką cenę i basta ale dziecko np na początku może nie umieć ssać piersi więc jak zostanie dokarmione przez 2 dni pobytu w szpitalu to też się raczej nie uzależni od butli i smoczka. moja też była dokarmiana i nie miała problemu z ciagnieciem cyca w domu. Możecie mnie teraz zjeść za moją wypowiedź albo spalić na stosie, ale na prawdę nie ma co szaleć;-)
Czy właśnie namawianie na podanie butelki bo na pewno nie mają pokarmu i dlatego dziecko spada z wagi, a niedoświadczona matka wierzy personelowi i nie wie, że może walczyć o swoje