reklama

Poronienie- glowa do gory

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez Karolina1987W, 11 Kwiecień 2013.

  1. Karolina1987W

    Karolina1987W Fanka BB :)

    Czesc Wszystkim
    Nigdy nie sadzilam, ze zaloze taki watek i ze wogole znajde sie w takiej sytuacji. Stracilam moja Fasolke w 11tc, bylam zalamana, mysle o niej i bede pewnie do konca zycia. Bo to byla moja malutka kruszynka:(
    Czasu nie cofne, nie uratuje jej a zyc trzeba dalej. W poniedzialek wracam do pracy,staram sie byc twarda chociaz to wszystko jest takie swieze.
    Bede starala sie o kolejna ciaze i mam nadzieje, ze bedzie wszystko wporzadku:) Jak wy sobie poradzilyscie ze strata maluszka?
     
  2. andrzelika1989

    andrzelika1989 Fanka BB :)

    hey ja miałam podobna sytuacje poroniłam 3 razy najdłuższa ciąża trwała 13tyg, nie powiem ciężko było człowiek wariował, ale tak samo jak ty znalazłam pracę , zaczęłam spotykać się ze znajomymi, którzy mieli maleńkie dzieci na początku było nie łatwo się przezwyczaic, ale myślę,że to pomogło, przecież co cały czas nie mogłam unikać dzieci chociaż widok ciąży i maleństw przyprawiał mnie o płacz. Walczyłam do końca i mam synka ma już 17 miesięcy nie wyobrażam sobie bez niego życia, i na ciebie przyjdzie czas i będziesz cudowną mamusią ;) trzymam kciuki
     
  3. reklama
  4. Karolina1987W

    Karolina1987W Fanka BB :)

    Czesc ANGELIKA Podziwiam Cie i gratuluje wytrwalosci, nie poddalas sie i to jest najwazniejsze:)
    Martwi mnie tylko, ze dopiero kilka dni minelo od mojego poronienia a ja juz mysle nad kolejna ciaza:/ nie wiem czy to normalne bo ciaza nie byla zaawansowana czy to jest moze jakas forma obronna zeby sie nie zalamac, a moze poprostu jestem twarda i wiem, ze to nie koniec swiata. Poronienia juz nie sa tematem tabu i duzo sie teraz o nich slyszy.
     
  5. Mart81

    Mart81 Moderator

    Karolina ja też poroniłam w 14tc. W piątek miałam zabieg, w poniedziałek byłam w pracy.
    Też od razu chcialam być w ciąży. To naturalny mechanizm, wiele z nas tak ma.
    Ale ze względów medycznych odczekałam zalecane 6 miesięcy, a potem jeszcze kilka. Teraz jestem szczęśliwą, a właściwie najszczęśliwszą na świecie mamą 7,5 miesięcznego Stasia. Czego i Tobie życzę. Teraz będziesz pewnie przechodziła przez jeszcze kilka innych faz przeżywania tego co Cię spotkało. Ja tak miałam właśnie. Na początku było łatwiej niż potem. Ale najważniejsze jest to, co jest teraz. Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia. Proponuję przenieść się na wątek Ciąża po poronieniu.
     
  6. Neta81

    Neta81 Fanka BB :)

    Ja również zapraszam na wątek główny - ciąża po poronieniu. Są tam cudowne dziewczyny i fantastyczna atmosfera :happy:Mnie ten wątek bardzo pomógł.
     
  7. andrzelika1989

    andrzelika1989 Fanka BB :)

    ja też miałam 3 razy zabiegi wyłyżeczkowania nie obeszło się bez tego, dla mnie nie ważny był który to tydz ciąży dla mnie był od razu maluszek na którego czekałam niestety nie myślałam,że może coś takiego mi się zdarzyć nigdy, a tu ,aż 3 razy, też po pierwszej ciąży zaszłam w drugą 3 miesiące po pierwszej mimo,że strasznie się bałam, zaszłam znów,ale niestety poroniłam także później znów i znowu sytuacja się powtórzyła myślę,że warto poczekać nawet do roku chociaż nigdy nie jest powiedziane,że się nie uda wcześniej, ja w swojej karcie mam już poronienia nawykowe, a mimo to mam synusia , jedno poronienie często się zdarza w tych czasach, myślę,że powinniśmy pamiętać zawsze o naszych fasolkach i opowiadać innym mamą w potrzebie i dodawać otuchy, cieszę się,że poronienia nie są już takim tematem tabu, myślę,że to pomaga uniknąć kobietą depresji.
     

Poleć forum