• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poronienie samoistne/łyżeczkowanie - ból po stracie

o`sophia

Fanka BB :)
Hej.
Zakładam nowy wątek, ponieważ nie znalazłam nic podobnego.
Zapraszam tu wszystkie mamusie, które straciły swojego maluszka poprzez poronienie samoistne/łyżeczkowanie. Dobrze mieć wsparcie kobiet, które to przeżyły. Podzielmy się swoimi doświadczeniami, bądźmy dla siebie miłe i wspierajmy się wzajemnie. Mam nadzieje, że będziecie tu ze mną.
 
reklama
Hej.
Zakładam nowy wątek, ponieważ nie znalazłam nic podobnego.
Zapraszam tu wszystkie mamusie, które straciły swojego maluszka poprzez poronienie samoistne/łyżeczkowanie. Dobrze mieć wsparcie kobiet, które to przeżyły. Podzielmy się swoimi doświadczeniami, bądźmy dla siebie miłe i wspierajmy się wzajemnie. Mam nadzieje, że będziecie tu ze mną.
 
Cześć,
Ja jestem po 3 poronieniach. Ostatnie w lutym bieżącego roku, straciłam ciążę w 18 tygodniu w wyniku bakterii, która w porę nie została wykryta.
Ból po stracie nie do opisania i nie życzę nikomu takich przeżyć 🥺
 
Cześć,
Ja jestem po 3 poronieniach. Ostatnie w lutym bieżącego roku, straciłam ciążę w 18 tygodniu w wyniku bakterii, która w porę nie została wykryta.
Ból po stracie nie do opisania i nie życzę nikomu takich przeżyć 🥺
Witaj Kochana. Tak bardzo mi przykro :( w 18 tyg to sobie tego nie wyobrażam....Jak sobie z tym radzisz?
 
Hej.
Zakładam nowy wątek, ponieważ nie znalazłam nic podobnego.
Zapraszam tu wszystkie mamusie, które straciły swojego maluszka poprzez poronienie samoistne/łyżeczkowanie. Dobrze mieć wsparcie kobiet, które to przeżyły. Podzielmy się swoimi doświadczeniami, bądźmy dla siebie miłe i wspierajmy się wzajemnie. Mam nadzieje, że będziecie tu ze mną.
Hej, to i ja dołączę, pewnie kojarzysz mnie z majowych mam, też miałam termin na maj... ja niestety nadal noszę w sobie martwy płód, dziś dopiero dostałam skierowanie do szpitala, może jutro lub po weekendzie się zgłoszę na czyszczenie bo niestety po odstawieniu leków mam tylko lekkie plamienia więc nie ma szans na oczyszczenie się samoistne...
 
Hej, to i ja dołączę, pewnie kojarzysz mnie z majowych mam, też miałam termin na maj... ja niestety nadal noszę w sobie martwy płód, dziś dopiero dostałam skierowanie do szpitala, może jutro lub po weekendzie się zgłoszę na czyszczenie bo niestety po odstawieniu leków mam tylko lekkie plamienia więc nie ma szans na oczyszczenie się samoistne...
witaj Kochana...pewnie że Cię kojarzę! eh nie wiedziałam, że u Ciebie też tak ciężko :( przykro mi :( w którym tyg dzidziuś zmarł ?
u mnie niby sie oczysciło , nie ma pecherzyka (w nd poroniłam...) ale byłam na wizycie i zostało tam do wyczyszczenia endometrium...i ide jutro bo mam skierownanie...nawet nie wiem co mam ze soba tam zabrać :(
 
reklama
Dziękuję 😍 Jeżeli, Ty zdecydujesz się raz jeszcze, to trzymam bardzo mocno kciuki 🥰
oczywiscie ze sie zdecyduje. to byla moja pierwsza ciaza i jestem teraz bardzo pewna ze chce miec malenstwo..:)
jutro czeka mnie zabieg, nie wiem kompletnie co zabrac ze soba...wiem ze pizama, recznik, szlafrok, kapcie...cos jeszcze bedzie mi potrzebne? teoretycznie nie powinnam zostac w szpitalu..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry