Witam. W zeszłym tygodniu na usg okazało się, że zarodek przestał się rozwijać, nie mamy serduszka
organizm mial się oczyścić samodzielnie (na 90%) I tak się zaczęło u mnie dziać wczoraj. W nocy natomiast mialam skurcze co 2 3 minuty (mysle troche przypominające porodowe, pewnosci nie mam bo nie rodzilam) nie spalam cala noc. Teraz nad razem mam co 5 minut. Proszę o poradę kogoś kto miał z tym do czynienia jak sobie mozna w tym ulżyć? W nocy wzielam nospe i paracetamol plus termofor ale na skurcze to nie było skuteczne