reklama

Postęp w rozwoju u dzieci urodzonych w styczniu 2009

Temat na forum 'Rozwój i zabawy' rozpoczęty przez VegaVega, 24 Marzec 2009.

  1. mamjakty

    mamjakty styczniówka 2009

    Trzymam kciuki dziewczyny za odstawianie!
    Ja miałam kryzys, doła, też chciałam już pomału kończyć cycanie, ale przeszło mi i póki, co nie mam serca jej tego odmawiać, my jeszcze się pocycamy, a jak długo to nie wiem :sorry2:
    Ja kompletnie nie nadaję się do słuchania płaczu, jestem zdecydowanie za miękka, na pewno bym uległa - już próbowałam zmienić spanie Oli, żeby zasypiała sama i spała w łóżeczku, ale uległam i śpimy nadal razem - nie wiem czy mi to wyjdzie na dobre, ale póki co nie czuję presji żeby cokolwiek zmieniać ;-)

    W końcu wiosna nam się robi! Dziś tatuś zajmuje się córcią a ja myję okna, bo mam tak brudne, że aż wstyd.... :sorry2:
     
  2. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    mamjakty
    to już z tym odstawianiem poczekaj jak mała zacznie Ci mówić "mamo jestem głodna i chcę jeśc" :tak:
    bo ja teraz na okrągło myślę czy on jest głodny czy nie.
    Nie chce jeść ale może jest głodny i po prostu akurat tego nie chce?
    Wydaje mi się ,że on tak malutko je,że aż serce mnie boli.

    Byłam na szczepieniu i ma zaledwie 9600 zobaczymy za 2 tyg. ile schudł.
    Mój starszy syn w tym czasie ważył 10230 przy wypisie miał 2740 (urodzeniowa 2860) a Bartek 3260 więc różnica jest.

    No cóż stało się .Trudno.Piersi już dzisiaj bolą mniej.Ostatni raz ściągałam wczoraj 40ml z obu żeby tylko ciut sobie ulżyć.
    Dzisiaj jeszcze próbował mi wkładać rączki w dekolt ale powiedziałam mu ,że ała i szybko wycofał dłoń.:confused:
    Nie wiem czy on rozumie czy odstraszyły go wtedy te plastry :-p?

    Gdyby jeszcze chciał jeść wszystko co mu dam to naprawdę nie miałabym wyrzutów a tak chyba się zadreczę.:baffled:

    Macie jakieś sposoby na niejadków a do tego takich ,którym jeszcze do tego przeszkadzają kawałeczki w jedzeniu?
    Bo owszem kawałeczki bierze do buzi ale do wycmoktania i wypluwania psu :no:.
     
  3. reklama
  4. mamjakty

    mamjakty styczniówka 2009

    Vea, co do wagi to moja Ola wcale dużo nie waży, przy szczepieniu wyszło 9300g, może teraz ciut więcej ma, ale pewnie mniej niż Twój Bartuś. Może i jest tak, że przez to, że nie ma cycusia buntuje się i nie chce jeść nic innego, ale pewnie ten etap Mu przejdzie... Nie pamiętam z czego Bartuś pije? Z butli czy z kubeczka? Mleczka w ogóle nie chce? A kaszki? Jak nie na gęsto to może płynne do picia by przeszły? Wiem, że Bartoszek jest duży, ale skoro nie chce jeśc kawałków to może blenderuj i stopniowo wprowadzaj kawałki...
    Nie mam pomysłów innych :-(
    Trzymam za Was kciuki, na pewno Mu to przejdzie, cierpliwości tylko potrzeba...
     
  5. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Dzisiaj minął 11 dzień "odstawki" piersi już tak nie bolą ale ulgę poczułam dopiero na 8 dzień.Mały miał na 5 dzień kryzys i często próbował się dobierać do mnie ale plasterki które na wszelki wypadek nosiłam odstraszały go:tak:.
    Z jedzeniem już pomału mi się klaruje choć jego menu jest bardzo ubogie.Pierwszą łyżeczkę czegokolwiek muszę wcisnąć na siłę cokolwiek to by nie było dopiero wtedy albo je albo nie.
    W tej chwili mleko pije z niekapka.

    mamjakty Bartek pije z kubka ze słomką lub ze szklanki.Kawałki jedzenia staram mu się jakoś tam wciskać,Kupuję mieszankę warzyw hortexu i robię jarzynówkę i te warzywka jakoś tam memła.
    Daję mu też paróweczki póki co lubi rzuć ,cmoktać i na koniec wszystko wypluwa pieskowi.Nie wiem czy coś połyka bo trudno mi to stwierdzić.

    W każdym razie już nie panikuję z jedzonkiem.Jak widzę ,ze nie chce to nie.Rano też coś zaproponuję jak nie chce to tak ok 9 je ze smakiem.
    Nadal nie mam stałych pór jedzenia.Czasem różnie mu się zaśnie albo o 11 albo o 13 wtedy po drzemce jest zupka więc trudno mi zaprowadzić taki porządek.

    Jak chce coś wymusić na nas to piszczy jak szalony i płacze przy tym wielkimi łzami.Wygląda mi wtedy tak jakby miał ochotę rzucić się na podłogę.
    Od dzisiaj biorę go na przetrzymanie.
    Koniec basta bo wyrośnie z niego nie złe ziółko.
    Myślę,że jest na tyle rozumny i wie co znaczy NIE!!! :-)
     
  6. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Dziewczyny a wasze dzieci piją w nocy mleko?
     
  7. Camel84

    Camel84 Fanka BB :)

    Staś pije mleko w nocy, ale ostatnio coraz mniej chętnie i niewiele, więc chyba przestanę mu dawać. Ostatnio to on po nocach głównie wyje bez specjalnej przyczyny i tylko zabranie go do naszego łózka pomaga, ale staram się to robić w ostateczności. Trwa to już długo, bo koło miesiąca z przerwami i nie wiem co mu jest. Czy się przestraszył czegoś, czy cos mu sie śni...Dziwne jest to, że wieczorem i w dzień normalnie zasypia, dopiero po północy zaczyna się wybudzać z płaczem co kilkanaście minut, ale nic konkrentego nie chce. Ani mleka, ani pić, ani na rękach...


    Jezeli chodzi o kłopoty z karmieniem, to ze Stasiem większych nie mam, ale niestety potrafi wymuszać włączenie telewizora, bo sama go tak przyzwyczaiłam. Teraz staram się go oduczyć i u mnie działa taki sposób, że daję mu też niby jeść samodzielnie. Tzn. musi mieć swoją łyżkę i sobie nią mieszać w talerzu, próbować jeść, a ja w tym czasie go karmię i wtedy je bez protestów.
     
  8. loginka

    loginka Aktywna w BB

    Maja już od dawna nie pije mleka w nocy, dopiero nad ranem tj miedzy czwartą a szóstą. Wydaje mi się że ta rozbierznosc wynika z faktu jak syta zje kolację.
    U nas noce od jakiegoś miesiąca są spokojniejsze, jak zaśnie o 21 to budzi sie wlasnie dopiero na cyca, czasami tylko się przebudzi, daję jej napic się wody i zasypia z powrotem.
    Od jutra chyba zacznę odstawianie od cyca. Nie wiem jak nam to pójdzie bo nie wiem czy sama jestem na to gotowa. A od jutra bo dziś Maja ma jeszcze szczepienie, więc nie chcę jej dodatkowo dręczyc, no i od jutra pod warunkiem że nie odchoruje szczepionki
     
  9. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    loginka to trzymam za Ciebie kciuki ale powiem Ci tylko tyle,żebyś się już nie łamała jak podjęłas taką decyzję ponieważ wtedy każda kolejna próba będzie dla Ciebie katastrofą.
    Powiem Ci,ze sposób z plasterkami jest dobry no i przygotuj się na ból piersi ja miałam z dobrych 12 dni.
    To z tego wszystkiego było najgorsze.
    Trzymam kciuki za Was obie .
     
  10. reklama
  11. mamjakty

    mamjakty styczniówka 2009

    U nas Ola jeszcze w nocy cyca tak ze dwa razy no i nad ranem jeszcze pociągnie, tak podczas przebudzania się.
    Za to w dzień już się nie cycamy, Ola sama jakoś tak zrezygnowała, nie domaga się już więc i ja jej nie podstawiam i tak zostały nam wieczorne, nocne i poranne karmienia ;-) Cyce przez dwa dni były pełniejsze, ale Ola wieczorem ściągnęła, teraz już mam normalne, myśle, że wszystko stopniowo się unormuje. Póki co taki stan mi pasuje :tak:

    Ola od jakiegoś czasu jakaś taka pogodniejsza jest, taka co raz fajniejsza :-) Śmiesznie się z nami kłóci i taka przylepa się zrobiła maksymalna :) Otwiera szafki, ja mówię "Ola, nie", Mała popatrzy na mnie, zrobi podkuwkę, ale ładnie zamknie szafkę bez wywalania zawartości i leci do mnie prawie z płaczem, że nie pozwoliłam :-D Próbuje sama jeść, w sensie widelcem ;-)Ale z gadaniem kiepsko u nas, wciąż te same słowa królują praktycznie, coś tam burknie pod nosem, ale nic konkretnego :sorry2:No i jak zrobi się ciepło to zaczniemy naukę z nocniczkiem, bo póki co Ola za każdym razem mi zwiewa z niego - ale nie chce jej zmuszać.
     
  12. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    mamjakty
    pewnie to Wasze cycanie "umrze smiercią naturalną" bez dramatów dla którejś ze stron.:tak:U mnie mały jeszcze potrafi wyciągnąć mi z bluzki pierś patrzy i mówi "ała" a ja mówię,że tak,popatrzy i schowa.:tak:
    U mnie tez za wiele słów się nie pojawiło.
    Jak mu wyjdzie,raczej co do tego to jest leniwy.Mówi "widzisz" "nie' "ja" "mniam mniam" "minio" "pisi pisi" (to długopis) i po swojemu nawija.

    Mój to jest nie posłuszny demon.Słowo nie lub nie wolno wcale na niego nie działa.Jest uparty jak osioł.(właśnie po raz chyba 10-ty w tym momencie wlazł mi na stół)
    Jak mu się coś zabierze to jest pisk na cały blok.
    Ostatnio to mi zrobił taki cyrk zalewając się łzami i turlając się po podłodze.
    Wyszłam z pokoju to stanął za drzwiami nie płakał ale jak się wychylił i mnie zobaczył to w ryk i tak parę razy.Cyrkówka mała.Kiedyś myślałam,że jest to kwestia wychowania ale ostatnio czytałam,że to zależy od temperamentu dziecka i charakteru uff bo własciwie wcale jakoś szczególnie go nie rozpieszczam.Mój starszy nigdy tego nie robił a ten potrafi po kilka razy dziennie odstawić histerię bo coś mu zabiorę lub nie pozwolę.
    Oj już widzę jak mi da popalić na starosc:baffled:.

    Pije mleko po 240 o ok 2:00 i 5-6:00 (różnie).
    Już nie lulam go wieczorem w wózeczku.Zasypia leżąc na mnie i wtula się.
    Zaczął mi jeść jajecznicę.Wypluł może ze 20 jajek aż w końcu to 21-sze zjadł.:-)
    Nadal nie mam co mu tak za bardzo dawać do jedzenia na śniadanie i kolację bo jemu nic nie smakuje.
     

Poleć forum