reklama

Potrącenie pensji

Temat na forum 'Porady prawnika' rozpoczęty przez Maliina, 17 Czerwiec 2011.

  1. Maliina

    Maliina Moderator

    Maz pracowal 3 lata w firmie w ktorej czul sie wykorzystywany z racji ze bezrobocie duze nie znalazl nic innego. Niedawno usmiechnelo sie szczescie bo maz za porozumeiniem z pracodawca odszedl z pracy 14 maja a juz od 16 mial umowe w kolejnej. Niestety pracodawca za przepracowany okres nie zapalcil wynagrodzenia.
    Potracil twierdzac ze brakuje jakis czesci i narzedzi. W umowie nie podpisywal zadnej odpowiedzialnosci materialnej za przedmioty znajdujace sie. Prawda jest taka ze on tego nie dotknal i nie wie co sie z tym stalo. Rachunki bylismy w stanie oplacic z pensji z nowej firmy ale to nam zostawilo malenka czesc do zycia.
    Poprzedni pracodawca nie placac nam tego wynagrodzenia w chwili obecnej pozostawil nas bez srodkow do zycia nawet na mleko dla corki czy pampersy nas juz nie stac.
    Domyslam sie ze jedynym sposobem jest zlozyc wniosek do sądu pracy i taki posiadam ale nie wiem nawet jak go wypelnic. Jest dosc skomplikowany jak dla mnie.
    No i czy byly pracodawca zabierajac te pieniadze bezpodstawnie ma obowiazek zaplacic nam jakies zadoscuczynienie ze narazil nas na taka sytuacje ze ja teraz musze biegac pozyczac pieniadze po ludziach i zastawiac złoto w lombardzie bysmy mieli co jesc?

    druga sprawa jak mozna rozegrac sytuacje z pracujacymi sobotami? maz dostawal pensji 1600zł caly czas a kazda sobote musial pracowac i nie dostawal za to zadnych nadgodzin. Czy sa jakies szanse odzyskac jakies pieniadze z tego tytułu?

    i jeszcze jedna sytuacja.. byly pracodawca mimo ze zgodzil sie na odejscie meza do dnia dzisiejszego nie przygotowal mu wymowienia ktore mowil ze przygotuje i tylko kwestia podpisania sie... oraz swiadectwa pracy maz jeszcze nie otrzymal. ciezko go zastac a jak juz sie zastanie to codziennie mowi prosze przyjechac jutro. i tak w nieskonczonosc czlowiek jezdzi traci pieniadze na paliwo bo ta firma jest na obrzezach miasta. Czy on nie ma jakiegos okreslonego terminu na to?
     
  2. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Niewiele moge pomoc skoro w jednym poście podaje Pani dwie sprzeczne informacje. Raz Pani pisze, ze mąż odszedł z firmy za porozumieniem stron (poczatek posta), a potem zarzuca Pani pracodawcy, ze nie dał mężowi wymówienia. Albo, albo.


    Pracownik odpowiada za szkody jakie wyrządził i mienie jakie mu powierzono. Pracodawca musi wykazać jakie szkody poniósł i wykazać zaniedbania pracownika.

    Prosze wskazać punkty, których nie potrafi Pani wypęłnić to pomogę.

    jeżeli ponieśliście Państwo szkodę, a postępowanie przed sadem wykaże, że nie było podtaw do potrącenia, można się domagac odszkodowania.


    A ile godzin łącznie w tygodniu mąż pracował? W jaki sposób może udowodnić, że pracował ponad etat: świadkowie, rejestracja czasu pracy itp?
     
  3. reklama
  4. Maliina

    Maliina Moderator

    to nie jest łatwa sytuacja. To jest tzw prywaciarz rzadzi jak sobie chce. wymowienie nastapilo slownie mial jedynie maz podpisac wymowienie z data 14 maja ktorej do dzis mu nie przedstawiono a co za tym idzie siwadectwa pracy rowniez nie ma.

    Godziny pracy.. maz szedl na 9 do pracy i pracowal do 17 wg umowy lecz nie mogl opuscic warsztatu poki nie skonczyl robic powierzonych mu obbowiazkow. i nie dostawal za to takze jakichkolwiek nadgodzin. Zdarzalo sie ze o 22 wracal do domu ale ciezko bedzie to udowodni tak jak platnosci za delegacje.
    W sprawie sobót jedynym wyjsciem moga byc swiadkowie. Z tego co maz mowi nie mieli zadnego rejestru pracujacych sobót. Od kad zatrudnil sie tam kazda sobote pracowal i nawet urlopu nie mogl dostac. Jak juz wymusil cos to 10 dni i na tym koniec.
    to nie jest czlowiek z ktorym latwo sie rozmawia. Poniza innych, wykorzystuje i zawsze ma racje.
    Cieszymy sie ze sie uwolnilismy od niego ale zabral mezowi pensje ktora jest nam niezbednie potrzebna.
     

Poleć forum