reklama

Powiększyło się grono Aniołków....

Temat na forum 'Pożegnania' rozpoczęty przez MamaLusia, 26 Kwiecień 2012.

  1. MamaLusia

    MamaLusia Zaciekawiona BB

    Witam wszystkie Aniołkowe Mamy. Niestety też jestem jedną z Was. Długo czekałam, żeby dołączyć do forum, ale muszę się wygadać.
    Mojego Synka straciłam 21.01 tego roku - dokładnie w dzień babci. To był 34 tydzień ciąży. Do szpitala trafiłam z kolką nerkową. W 3 dobie pobytu w szpitalu na patologii ciąży tętno małego zanikło i niestety nie udało się go uratować. Do dzisiaj nie wiemy co się stało. I chyba ta nie wiedza jest najgorsza. Duszę się z żalu i tęsknoty za moim Synkiem. Był zaplanowanym i tak bardzo wyczekiwanym dzieckiem. Dlaczego takie rzeczy się zdarzają? Chcieliśmy tylko i aż żeby był zdrowy- czy to tak wiele?
     
  2. Malinkaizi

    Malinkaizi Mama pięciu dziewczynek

    Witaj wśród grona Aniołkowych mam,tak mi przykro,że do nas dołączyłaś:(
    Wiem jak bardzo boli jak się nie wie,co??,jak??,dlaczego?? ja żyję też w tej niewiedzy ale już wiem,że niczego to nie zmienia tęsknię i brakuje mi mojej córeczki . Zapalam światełko dla Twojego synka pisz z nami aniołkowymi mamami może będzie ci lżej,może łatwiej przez to przejść wielu z Nas to pomaga.
    [*]
     
  3. reklama
  4. sylwetka74

    sylwetka74 Fanka BB :)

    Bardzo mi przykro. Światełko dla Twojego Synka
    [*]
     
  5. KamilaLublin

    KamilaLublin ♥Zakochana w synach♥

    Strasznie mi przykro.. jestem właśnie na tym etapie ciąży.. nie wyobrażam sobie żeby coś.. o nie... współczuję z całego serca...
     
  6. frogusia7

    frogusia7 Tęskniąca mama Kubusia

    Kochana MamoLusia tak strasznie mi przykro że i Ciebie to spotkało :(( przytulam bardzo bardzo mocno :*

    Podobnie jak Ty trafiłam na patologię z kolką nerkową tylko że w 26 tc(Święta Bożego Narodzenia) wtedy na szczęście udało się wyjść z tego cało ale w 33 tc (walentynki)znów trafiłam na patologię - myśleli że znów ma kolkę, później że to wyrostek - ostatecznie w pierwszym dniu 34tc(16.02) musieli mnie otwierać i wyciągnąć Kubusia - najpierw straciłam jajnik który podobno się skręcił a 3 i pół dnia później synka:( doskonale rozumiem co czujesz, jak to bardzo boli....
    Szpital twierdzi że powodem śmierci naszego synka była odma ale za dużo w tym wszystkim niedomówień, wątpliwości, zmienionej dokumentacji, zaginionych wyników i obawiam się, że też nigdy się nie dowiemy dlaczego tak na prawdę nasz tak bardzo wyczekiwany skarb odszedł:( żadna z nas chyba nigdy nie dostanie odpowiedzi na to pytanie...
    Dobrze że postanowiłaś to z siebie wyrzucić, to na prawdę pomaga a dziewczyny są wspaniałe - ponawiam zaproszenie Malinki do grona Aniołkowych mam.
    Wiadomo nie zabierze to bólu, nie odda nam naszych synków ale trochę pomoże się z tym oswoić, może po części pogodzić

    Jaśniutkie światełko dla Twojego Synka (**)(**)

    Nasi synkowie są praktycznie rówieśnikami więc na pewno bawią się teraz razem w jednym niebiańskim żłobku... i czuwają nad nami z góry
     
  7. Elomelo

    Elomelo Fanka BB :)

    MamaLusia - nie wiem co napisać, ściskam mocno ....
     
  8. MamaLusia

    MamaLusia Zaciekawiona BB

    Najgorsze jest to, że cały czas się zastanawiam co ja zrobiłam źle? może o czymś nie powiedziałam lekarzom, może za mało im mówiłam, te wszystkie pytania kołaczą mi się po głowie i wiem, że nie dostanę na nie odpowiedzi ;-/ ostatnio byłam na cmentarzu u mojego synka, na jego polu jest pochowany noworodek NN. Nie mogła opanować płaczu jak to zobaczyłam. Dowiedziałam się, że jest to chłopiec znaleziony ponad miesiąc temu nad Wartą. Dlaczego kobiety są tak podłę i robią takie rzeczy??? Ja bym oddała wszystko, żeby mój synek był ze mną a one tak po prostu pozbywają się swoich dzieci. Nie mogę się z tym pogodzić ;-(
     
  9. frogusia7

    frogusia7 Tęskniąca mama Kubusia

    Mamo Lusio to nie jest Twoja wina,tak widocznie miało byc:( tak sobie tez to staram sie wytłumaczyć
    Łzy płyną potokami jak napisalas o tym maluszku NN - co ja bym dała zeby moj synek żył
     
  10. reklama
  11. Witam wszystkie Aniołkowe mamusie :-(
    Od niedawna dołączyłam do tego forum gdyż spotkała mnie ogromna strata,taka strata jaką przezywacie wszystkie,doskonale wiem co czujecie kochane i wiem jak jest cieżko przezywać smierć swojego maleństwa.Swoją istotkę straciłam w 22 tygodniu ciąży,powodem było skrócenie szyjki macicy:-( Minęły prawie 4 miesiące od smierci mojej Natalki a ja wciąż tak bardzo tęsknie i tak mi jej bardzo brakuje kochane :-(((((
    Zapalam Swiatełka dla naszych ukochanych aniołków
    [*]
    [*]
    [*]
    [*]
     
  12. MamaLusia

    MamaLusia Zaciekawiona BB

    Pisałam do Was w kwietniu, później jakoś nie miałam weny. Wiele się u nas zmieniło. Za każdym razem jak byłam u Wojtusia prosiłam go o mala Fasolkę. I udało się. Czekam teraz na drugiego maluszka. I mimo że strasznie tęsknie za moim synkiem już nie mogę się doczekać narodzin drugiego dziecka. Wiem, że to dzięki niemu noszę pod sercem maluszka i wierzę, że mój Aniołek opiekuje się nami.
     

Poleć forum