Witam!Ja poroniłam 4 dni temu w 10tc.Obudziłam się o2 w nocy(tak jakbym przeczuwała że coś się zacznie dziać) i akurat dostałam silnego plamienia,pojechałam do szpitala,zbadał mnie ginekolog a z rana o 9 zrobił mi usg ale płodu już nie było.W nocy nie spałam bo cały czas siedziałam w toalecie krwawienie miałam bardzo obfite, wraz ze skrzepami aż do samego zabiegu (godz11,45) którego nie pamiętam,po zabiegu dostałam kroplówkę, fizycznie czułam się dobrze i jeszcze tego samego dnia o 17 wyszłam ze szpitala.Na razie jeszcze plamie i czasami boli mnie brzuch.
Pokochałam swoją Dzidzię i widok małego dziecka albo kobiety w ciąży przypomina mi o stracie mojego Dziecka:-(