reklama

Powrót do karmienia piersią

Temat na forum 'Testy' rozpoczęty przez tutururu, 12 Listopad 2012.

  1. tutururu

    tutururu Zaciekawiona BB

    Witam,

    Moja córka skończyła już dwa miesiące. Cztery tygodnie temu musiałam ją odstawić od piersi z powodu niespadającej żółtaczki (polecenie pediatry). W tym czasie odciągałam swój pokarm, pasteryzowałam i nim karmiłam Olę (nie chciała jeść żadnego mleka modyfikowanego). Dwa tygodnie temu dostałam zalecenie ponownego przystawienia do piersi. Bardzo bym chciała to zrobić próbuję, próbuję i mam wrażenie, że jest coraz gorzej.

    W tamtym tygodniu myślałam, że już mi się udało (zeszłam do jednego karmienia butelką dziennie) ale teraz Ola je spokojnie z piersi tylko nocą. W dzień przystawia się, possie 3-7 minut i odrywa się z płaczem. Jestem już zestresowana tą sytuacją i niestety mam coraz mniej pokarmu. Próbuję pobudzić laktację laktatorem.

    Będę ogromnie wdzięczna za jakiekolwiek rady i pomoc.
     
  2. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    W Waszej sytuacji mogło nałożyc się kilka czynników- i być może nieco większe zapotrzebowanie córci na mleko (i tu pobudzenie laktacji laktatorem to dobry pomysł) i stres wywołany zmianą sytuacji dla Was obu. Stres może obniżać produkcję mleka, dziecko wyczuwa stres matki- matka się denerwuje, że dziecko tak reaguje i mamy błędne koło. "Lepsze" noce mogą wynikać z tego, że obie jesteście śpiące, bardziej "wyluzowane" i lepiej Wam idzie.

    W sytuacji ponownego przystawiania do piersi pierwsze do czego bym zachęciła to SPOKÓJ, SPOKÓJ i jeszcze raz spokój. Cierpliwość w przystawianiu, mówienie czule do córki, przytulenie, ukołysanie, uspokojenie jej i siebie i ponowne przystawienie do piersi. Zatroszczenie sie o sobie- zjeść coś dobrego, wypić kubek melisy (nie więcej niż dwa dziennie), może pomóc też położenie sie na dzień- dwa do łóżka z córką i przytulanie jej do gołej piersi i pozwalanie na ssanie kiedy chce, na spokojnie.
    Zapomnieć, że macie butelki w domu i karmić tylko piersią. Dajcie sobie na to ze trzy- pięc dni i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Odzywajcie sie na bieżąco proszę :)
    Trzymam kciuki!
     
  3. reklama
  4. Emilia S

    Emilia S Fanka BB :)

    Hej :)

    My tez mielismy podobny problem, tylko ze moj synek po porodzie trafil inkubatora i ze wzgledu na wage musielismy kontrolowac ile zjada. Przez ten czas sciagalam i podawalam tak jak Ty, po paru tygodniach jak juz Malec podgonil zaczelam walke o przestawienie na piers. Bylo ciezko ale warto bo karmie do dzis a Szymek ma prawie 7 m-cy.

    Najlepszy jest kontakt cialo do ciala, ja doslownie czulam jak mi pokarm do piersi naplywa, herbatki na laktacyjne Hipp tez chyba troche pomogly. Ja poprostu jednego dnia stwierdzilam, ze koniec z butelkami i jak Szymek nie naje sie przy tym karmieniu to zje wiecej przy drugim. Duuuuzo cierpliwosci i wiary w siebie. Napewno sobie poradzicie. A na poprawienie laktacji polecam metode 77 55 33 czyli siedem minut z pierwszej piersi potem siedem z drugiej potem powrot do pierwszej i 5 minut sciagac i z drugiej 5 a na koncu po 3. Przystawianie zasypiajacego Maluszka tez pomaga bo wtedy dziecko jest duzo spokojniejsze.

    Powodzenia!!! Zobaczysz dziecie sie zaraz zorientuje, ze picie z maminej piersi jest lepsze niz z silikonu :))
     
  5. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    jest nadzieja :)
     
  6. tutururu

    tutururu Zaciekawiona BB

    Dziękuję bardzo! Cieszę się ogromnie, że jest jakaś nadzieja, bo szczerze mówiąc to bałam się, że jeszcze trochę i się poddam.. Chociaż przyznam się szczerze, że od trzech dni w dzień, karmię mała z butelki.. moim mlekiem, bo moim ale jednak. Stwierdziłam, że jeśli na chwilkę nie odpuszczę, to zwariuje i całkiem skończy się karmienie piersią. W nocy bez zmian - mała je jak złoto ;)

    Popracowałam laktatorem i jest już zdecydowanie lepiej z produkcją. Emilia, metoda 775533 rzeczywiście jest fantastyczna! Albo to ona tak zwiększa produkcję albo uwierzyłam w jej moc i jest już dobrze. W każdym razie uratowała mnie ;)

    Gosiu, wiem, że już chyba popadam w paranoję ale teraz zaczęłam się stresować kolejną sprawą. Czy jest możliwe, że Ola najada się już po 7 minutach ssania piersi? Mam nadzieję, że jako doświadczona mama możesz znać odpowiedź na to pytanie.

    Idę zaopatrzyć się w meliskę, jutro mój mężczyzna ma wolne więc ja pakuję się z małą do łóżka i staram się ją przekonać, że pierś jest zdecydowanie lepsza od butelki ;) Dam znać jak nam poszło :)
     
  7. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    Jak poszło?

    Zdarza się, ze dzieci najadają się już po kilku minutach. Czy ona je z obu piersi po 7 minut na jedno karmienie?
     
  8. tutururu

    tutururu Zaciekawiona BB

    Walczymy dalej. Do sukcesów mogę zaliczyć to, że mała dostaje max jedną butlę w ciągu dnia. Niestety przez te walki trochę nam się noc rozregulowała i już dwie noce z rzędu miałam półtoragodzinne koncerty. Padam na twarz, bo Staram się mieć Olę ciągle jak najbliżej siebie i przystawiać do piersi zanim zrobi się głodna. Jak jest już głodna, to zaczyna strasznie płakać i jak próbuję ją przystawić to nawet nie stara się łapać brodawki. Nie wiem o co może chodzić, bo w tym samym czasie próbuję się przystawiać do ramienia.. Nie potrafię jej wtedy w żaden inny sposób uspokoić (głaskanie, przytulanie, bujanie, śpiewanie,..) tylko przez podanie butelki.

    Ola je z jednej piersi przez 7 minut, czasem zdarzy jej się dłuższy posiłek (do 12 minut maksymalnie) a czasem są to dwie minuty i koniec. Zasypia albo traci zainteresowanie jedzeniem. Jeśli w ciągu dwóch godzin znowu zgłodnieje, to przystawiam ją do tej samej piersi. Po dłuższej przerwie karmię z drugiej. Trochę stres mi odpuścił i laktacja wróciła do poprzedniej formy, mleka mam aż w nadmiarze :)

    Jeszcze się zastanawiam czy dobrze robię analizując ile czasu mała je. Mam wrażenie, że mnie to tylko stresuje i ciągle się zastanawiam, czy się najada. Czy jest taka możliwość, żeby dziecko się nie najadało i nie dopominało o więcej?
     

Poleć forum