reklama

Poznajmy się

Temat na forum 'Dzieci urodzone w marcu 2015' rozpoczęty przez Ssabrinaa, 9 Lipiec 2014.

  1. Ssabrinaa

    Ssabrinaa Podwójna Mama ☺️

    Postanowilam zalozyc nowy temat zebysmy mogly sie blizej poznac,napiszmy tutaj kilka slow o sobie ;-)

    To Ja zaczne :-)
    Mam na imie Sabina i mam 29 lat i mieszkam od 8 lat w Anglii.Mam juz syneczka rozrabiake malego ktory skonczy w listopadzie 3 latka :-)
     
    Ostatnia edycja: 9 Lipiec 2014
  2. majowkaa

    majowkaa Fanka BB :)

    Obecna ciąża jest moją trzecią ciążą. Pierwszą straciłam w 8 tc - serduszko fasolki za wolno biło, lekarz kazał odstawić duphaston i nastąpiło samoistne poronienie. Druga ciąża okazała się szczęśliwa i mam teraz 21 miesięcznego synka, który obecnie jest strasznym urwisem. Teraz pragniemy siostrzyczkę dla naszego synka, ale jak trafi się drugi chłopak, to tez będziemy się strasznie cieszyli i może kiedyś spróbujemy jeszcze raz...
    Przed każdą ciążą leczyłam się na PCO - nie mam prawie w ogóle owulacji, muszę się wspomagać. Przed pierwszą ciążą leczyłam się rok, druga - ta szczęśliwa była "wpadką" - doszło do niej w czasie odpoczynku po poronieniu, a w obecną zaszłam po 1 cyklu z clo (choć przed nim starałam się na samym duphastonie pół roku, a na inofoliku 2 miesiące). Z grubsza o mnie to tyle ;)
    Mam 31 lat.
     
    Ostatnia edycja: 9 Lipiec 2014
  3. reklama
  4. rurka

    rurka Fanka BB :)

    hej :) mam na imię Anka, 30 lat

    To jest moja trzecia ciąża :
    Pierwsza szczęśliwie zakończona...18 marca 2011 (teraz mam termin na 18 :-D żeby było zabawniej.....marzyłamo tym żeby rodzić teraz w marcu)

    Druga ciąża - szczęśliwa do 22 tc... potem okazało się na połówkowym, że córeczka jest bardzo chora... odeszła w 23tc
    rodziłam 5,5 miesiąca temu...

    Teraz... jestem w ok. 4tc... to nasz pierwszy cykl starań... ale jakże usłany kolcami.... owulację miałam ok 38 dnia cyklu.... te nerwy ahhhh ale udało się!!! (Zuz z identycznego cyklu jest...dokładnie 4 lata temu - strasznie optymistycznie mnie to nastraja - wiem ze nic nie ma piernik do wiatraka.. ale jednak... wspomnienia? pozytywne skojarzenia??)


    sorki... się rozpisałam
     
  5. Kwiatek2012

    Kwiatek2012 Zaangażowana w BB

    Cześć :) Mam na imię Ewa i mam 25 lat. To jest moja trzecia ciąża. Z pierwszej mam cudownego buntownika dwulatka Leona z kwietnia 2012 roku (jak widać po niku), w drugiej ciąży straciłam maleństwo we wrześniu 2013 :( A teraz owulację miałam 22 czerwca :) i staram się być dobrej myśli :)
    Nie mam aż tyyyyyylu postów co Wy :) Ale mam nadzieję, że będzie nam się przyjemnie spędzało czas w tym naszym błogosławionym stanie :)
     
  6. sealpup

    sealpup Fanka BB :)

    Hej ja mam na imie Marta, mam 33 lata, mieszkamy na poludniu Anglii. Mialam/mam PCO, pierwsza ciaza (po ponad 3 latach starania) zakonczyla sie bardzo wczesnym poronieniem, nawet nie wiemy kiedy. W druga ciaze zaszlam bardzo szybko (na Clo+metmorfin i duphaston - wspolny wysilek polsko-angielski), mamy wesolego 4.5 letniego Adasia, ktory bardzo chcialby siostrzyczke i braciszka. :) Probowalismy jakies 2-3 cykle, udalo sie na wakacjach, wiec mamy mile wspomnienia. ;) Mam nadzieje teraz na dziewczynke do kompletu, ale jak bedzie drugi chlopiec to tez sie nie obraze. Oby bylo wszystko dobrze.
     
  7. Agaawa

    Agaawa Fanka BB :)

    Cześć Mamuśki!

    Ja ja mam na imię Aga, jak sam nick wskazuje:)) staramy sie juz od 5 lat, a właściwie dokładnie 5 lat, bo tabletki odstawilam wlasnie w czerwcu:) jestem po dwoch poronieniach młodych ciąż, 2013 rok nie był moim szczęśliwym rokiem, ciagle monitoringi, leczenie, leki. Potem IUI, a potem poszliśmy za ciosem i zapisalismy sie do programu rządowego InVitro w Opolu. Od 1 maja sie stymulowalam, miałam punkcję, jednak żadna komorka nie przetrwała i do transferu nie doszło. Nie ukrywam, ze straciłam juz nadzieje, myślałam, że jestem za stara ( 36), usilowalam sie pogodzić sama że sobą i z sytuacją. I w następnym cyklu po InVitro sie udało zaskoczyć. Teraz jestem mega przewrażliwiona na punkcie ciazy. Boje sie, czy wszystko jest dobrze. Ale jestem dobrej myśli.
     
  8. rampampam

    rampampam Fanka BB :)

    Przywitam sie i ja :tak: mam na imie Justyna, mam 27 lat i mieszkam w Warszawie. Mam juz 11 miesecznego synka, teraz mam nadzieje na corcie do parki :-)
     
  9. butterfly:)

    butterfly:) Fanka BB :)

    No to i na mnie kolej:)
    Mam na imię Paulina (27 lat)
    To jest moja 3 ciąża, pierwsza zakończona poronieniem (serduszko maluszka przestało bić w 10 tc), Druga ciąża zakończona sukcesem, mam kochaną 2 letnią córeczkę Antosie, teraz czekamy niecierpliwie na kolejnego brzdąca, stres jest, ale musi być dobrze!!!! Trzymam kciuki za wszystkie marcóweczki:) :*
     
  10. reklama
  11. kobita

    kobita Fanka BB :)

    Hej jestem Gośka:) mam 28 lat i mam już 3 letniego synka. W pierwszą ciąże zaszłam po pierwszym cyklu CLO, (zdiagnozowano u mnie PCO) ale w tą ciąże udało się zajść bez wspomagania:) Mam nadzieję że będzie nam się miło gawędziło i wszystkie w marcu będziemy szczęśliwe:):)
     
  12. z@t

    z@t Zadomowiona(y)

    Ja jestem Monika, jestem z Warszawy, pod koniec grudnia stuknie mi 30 stka . To moja 4 ciąża, miesiąc temu poroniłam dzień po terminie @ więc ciąża potwierdzona była jedynie testem. Mam dwie córeczki,3 i 5 lat i wogóle planowałam dwójkę dzieci, ale życie pisze różne scenariusze, moje jest pełne zwrotów akcji mimo że sama jestem bardzo zorganizowaną i ogarniętą, planującą wszystko kobietą. Studia, macierzyństwo,praca, kariera, miało być kolorowo, miała być sielanka. I tak studia skończyłam w ciąży, pracę straciłam bo za wcześnie się pochwaliłam, wzięłam szybki ślub ...no i wtedy myślałam że teraz to już na pewno będzie sielanka. Jednak nie byłam milością życia mojego męża, nie zostałam poinformowana że ma zaburzenia autystyczne i zapędy tyrana. Bywało dobrze ale mimo narodzin drugiej córeczki( nie ukrywam że ta ciąża to było moje pragnienie, nie skonsultowane z nim) wszystko się posypało. Wróciłam do pracy, ułożyliśmy sobie świetnie nasz edwa oddzielne życia, jeszcze zdąrzyliśmy kupić razem duże nowe wymarzone mieszkanie z ogórdkiem- jednak wymarzone również przez mnie tylko. sama jej remontowałam, sama jeżdziłam na zakupy z małymi dziećmi i w końcu powiedziałam że mam dość samotności. Od roku mam cudownego narzeczonego, który uwilbia spędzać z nami czas, czuję się kochana, potrzebna i ważna. Moje córcie go uwielbiają, on uwielbia je. No i teraz podjęliśmy decyzję że chcemy mieć wspólne dziecko, w sensie że jego biologiczne, najlepiej braciszka dla dziewczynek albo trzecią królewnę. Przeraża mnie troche wizja że on chce minimum dwoje bilogicznych dzieci, dla mnie to już czwórka, na razie wykluczam w myślach taką opcję, ale ponoć do wszystkiego się dojrzewa i dorasta:)
     

Poleć forum