reklama

Pracująca mama, dobrze zorganizowana

Temat na forum 'Mamy pracujące' rozpoczęty przez Lilijanna, 20 Październik 2011.

  1. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    No to ja zacznę, bo do tego forum mogę się pisać rękami i nogami, etat + własna firma i dziecko na pierwszym miejscu :tak: Jak to pogodzić, ech nie łatwo, ale grunt to dobrze się zorganizować, choć dopadło mnie coś a'la jesienne zawirowania i jakaś ziewająca od 2 tygodnie jestem :sorry2:

    Super wątek !!!

    Dodam, że pracuję w Poznaniu, a mieszkam w Opalenicy, 50 km, dojeżdżamy codziennie pociągiem, choć jak nastanie zima, a w pociągach włącza ogrzewanie zero-jedynkowe to przenosimy się na samochód, Ada w Poznaniu jest z pradziadkiem, a potem babcią, a mamuśka pracuje :tak:

    Teraz też pracuję, jak widać na załączonym obrazku :-D
     
  2. Najeli

    Najeli 07.01.2010 20:48 2250g

    I ja też obecna. Choć zawsze uważałam się za bardzo dobrze zorganizowaną, od kilku dni jest gorzej. Samopoczucie takie jak pogoda, bunt dwulatka dopadł nas wcześniej, a ja jedyne o czym marzę, to usiąść w szlafroku przy książce i kubku gorącej herbaty.
    Prowadzę swoją firmę, małego odwożę codziennie do cioci (niani). Wszyscy kochamy naszą nianię, choć nie jest nikim bliskim ma ogromne serce i kocha naszego smyka.
    Do tego wszystkiego rozpoczęłam studia, w ciąży broniłam licencjata, po dwóch latach przerwy postanowiłam zrobić studia II stopnia i co drugi łikend spędzam na uczelni - organizując opiekę nad synkiem oraz wcześniej gotując obiady.
    Niestety matki żyjące aktywnie nie mają lekko, jednakże wszystko jest do zrobienia :)
    Jesteśmy najlepszymi specjalistami ds zarządzania czasem :D

    Pozdrawiam wszystkie !!
     
  3. reklama
  4. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Dołączam się do ziewania - mam to samo od tygodnia - jak mucha w smole.
    Sama nie cierpię zorganizowania, ale odkąd mam własną firmę i małe dziecko bez notesu i kalendarza ni huhu
    (pomijam że dziś został zarysowany flamastrami, na szczęście ominęła Faktury obok :-)

    Oczywiście organizacja idzie się kopać jak mała choruje co 2 tygodnie i wszystkie terminy mi się sypią :-)
    Do tego jak się pracuje dla siebie, a mąż ma etacik - jak u nas - to zawsze jest "wymówka" przy chorobie córy - "ty pracujesz w domu, więc możesz się nią zaopiekować"...Tja :-)

    Pozdrawiam Mamy na wielu etatach dziennie: mama-praca-dom-mama-padam na twarz :-)
     
  5. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    ja za tydzień wracam do pracy
    i mam nadzieję, że jakoś dam radę z tęsknotą za córcią i że uda mi się być tak dobrze zorganizowaną jak Wy :-)
     
  6. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    Najeli - ja się teraz zapisałam na studia podyplomowe :sorry2: Dziś wieczorem i jutro do południa zajęcia, ale pocieszam się, że rok i będzie z głowy. :-p A, że z weekendów zostały mi tylko niedziele, ech byle do czerwca ;-)
    Masebi - mi się udaje póki co bez kalendarza, bo za ciężki do dźwigania, ale za to jedna duża kartka A4 codziennie wieczorem nowa się pojawia z planem działania i następuje wykreślanie zaliczonych punktów :tak: A ja powiedziałam A., że ma sobie 2 dni pod rząd wymyśleć jakie dni nie chce iść do pracy i zostaje w domu z Adą, a ja raz na spokojnie jadę do Poznania pracować, a nie na wariackich papierach, o 6"39 pociąg, do tego czasu wyrobić się z sobą no i z Adą, lekko nie jest, ale dajemy radę, grunt, że dziecko mi pada o 19 do spania, teraz gorzej, bo ja padam razem z Nią :-p
    Mitaginka - pierwsze dni są ciężkie, ale potem jest tzw. ulga, że możesz pogadać ludzkim głosem, o czymś innym niż pieluchy, taka odskocznia powoduje, że wracasz do domu z chęcią, uśmiechem i w pośpiechu, bo teraz jest ktoś ważny kto na Ciebie czeka. A co z Maleństwem, komu oddajesz pod opiekę? :tak:

    Miłego dnia dziewczyny, pewnie wpadnę jak już uporam się ze sprawozdaniem dla szefa :dry:
     
  7. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    liljanna z małą zostanie teściowa, ale to już pewnie wiesz z drugiego wątku :-D
    a Twoją córcią zajmuje się pradziadek? Szok! Ale fajnie! Musi być energicznym facetem :tak:
     
  8. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    Wcale pradziadek nie jest energicznym człowiekiem, po prostu Ada sama czuje przed nim respekt tak jakby wiedziała sama z siebie, że pradziadek to już leciwy dziadek i musi być grzeczna i usłuchana i tak jest, za to potem ze mną wariuje za cały dzień by nadrobić :-p
     
  9. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    W osobnym poście, na zachętę rozwinięcia tematu ;-)

    Pierwsza po zmianie czasu [​IMG] Miałam problem z zorientowaniem się, która godzina, ale już wiem [​IMG]

    Ada się bawi w łóżeczku, A. śpi, a ja mam chwilę dla siebie [​IMG] Adrianna to prawdziwa kobieta, nawet A. się śmieje, że jak tak dalej pójdzie to on wymięka bo:
    - uwielbia wszelkie kremy i balsamy - jak tylko dorwie zaraz sobie rączki smaruje od dłoni po łokcie
    - w sklepie kilka razy weźmie jakąś rzecz, po czym idzie odłożyć i weźmie coś innego - niezdecydowanie
    - najlepsza zabawa to mamy kosmetykami, odkręcanie szminek i dłubanie w nich paluchami - bosko
    - dba o siebie fizycznie - ćwiczy razem z mamą (w końcu mam motywacje)
    - uwielbia buty i zabawę z nimi
    - itd.

    A dzisiaj będziemy robić potwora z dyni, kupiłam 2 duże dynie na przetwory i w cenie wymarałam małą dynię na potworka dla Ady. Będziemy dziś dłubać [​IMG]


    Wczoraj zrealizowałam swój sobotni plan w 100%. Obiady Adrianny gotowe w zamrażarce na przynajmniej 10 dni mam spokój. Tylko wyciągać na bieżąco z zamrażarki. Zaraz lecę do kuchni i będziemy z Adą piec ciasto owocowe, ciasto dyniowe i muffiny dyniowe. Uwielbiam to, bo Ada coraz bardziej kumata w tych naszych wspólnych działaniach w kuchni.

    Wczoraj wąchałyśmy zioła. Fajne doświadczenie jak taki malec uczy się wąchać. Śmiesznie to wygląda.

    Mam zajęcze wątróbki dla Ady i coś muszę dziś z nich wykombinować. :sorry2:

    Po drzemce polecimy na spacer do lasu po szyszki do stroiku na grób teściów i na działkę po ostrokrzew i bluszcz. Muszę dziś te stroiki zmontować, co by ewentualnie wiedzieć co jeszcze dokupić jutro.

    Póki co miłego dnia!
     
  10. reklama
  11. rossa

    rossa Fanka BB :)

    witajcie pracujące mamy, z tą organizacją czasu to prawda, że jak masz deficyt czasu to jest się zorganizowaną. Chociaż nieraz jest ciężko to dajemy radę. Sprzątam w soboty, gotuję w niedzielę na cały tydzień. A po powrocie z pracy zajmuje się stęskonioną córeczką
     
  12. Karolina1983a

    Karolina1983a podwójna mamusia ;)

    Cześć ;)
    Ja we wrześniu wróciłam do pracy :-) Na początku było ciężko mi się przestawić ale w tym momencie wydaję mi się, że jakoś to wszystko ogarniam. Dużo brakuje do ideału ale jakoś ciągniemy.
    Dzieci zawożę rano do żłobka, po południu spacerek, później zabawy i gotowanie obiadu na następny dzień (oczywiście przy ogromnej pomocy syneczka), podczas dobranocki jak już córa śpi sprzątanie bajzlu, który dzieci robią i po 20 mój wymarzony czas dla siebie :-) Pracy jest mnóstwo bo trzeba wszystko ogarnąć a moje dzieci to straszne brudaski ale z pomocą męża dajemy radę :-)
     

Poleć forum