reklama

PRACUJĄCA MAMA I TATA

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez SIABA, 6 Sierpień 2005.

  1. SIABA

    SIABA Fanka BB :)

    Witam forumowiczki, ponieważ od jakiegoś czasu zaistniał wątek "kura domowa" proponuję "zrzeszyć" mamy pracujące ;) Napiszcie jak dajecie sobię radę z pracą i opieką nad maluchami - może dobre rady na organizację czasu albo na większe zmotywowanie partnera do pomocy. Pozdrawiam
     
  2. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja narazie nie mam tych problemów... :( chociaż chciałabym... :( Mam dość siedzenia w domu...czasami czuję się, jak w więzeniu. Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy. :)
     
  3. reklama
  4. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka


    Agnexx wiem co czujesz.
    To tak jak ja.
    Czasem z nudów to juz siedze i płaczę.

    Nawet nie ma mowy jak tylko nadaży się jakaś robota to lecę.
     
  5. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja zazdroszczę wszystkim pracującym mamom, tego, że codziennie wychodzą z domu, mają kontakt z ludżmi i problemy nie tylko z dziećmi. ::)
    Był czas, że pracowałam, studiowałam, zajmowałam się domem i dzieckiem, a do tego byłam w ciąży. Czułam wtedy, że żyję... ;)
     
  6. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    Ja zaczęłam pracę zarobkową od 18 lipca,pon - ptk 8-16 i czuję,że odżyłam(bo siedząć w domu brakowała mi czasem kontaktów z innymi ludźmi i rozmów),mimo,że ostatnio jestem tak nie przytomna,że usypiając Zuzię zasypiam szybciej niż ona... ::)Śpię średnio po 10 godzin na dobę, a i tak w kółko ziewam.
    W tej chwili(mimo że to głupio zabrzmi)czuje się kobietą spełnioną.

    Pozdrawiam
     
  7. MamaOlafa

    MamaOlafa Zadomowiona(y)

    Witam...
    Ja pracuję od poniedziałku 1 sierpnia tegoż roku, jest super wreszcie wyszłam z domu, aczkolwiek nie powiem że nie było mi żal Olafa- bo było i to bardzo... w poniedziałek rano omal się nie popłakałm... w końcupierwszy raz zostawiłam go na 8 godzin. A on wiecie co? Gdy wróciłam, weszłam do domu razem z moimi rodzicami ( mały był z tatusiem) mały "rzucił się" na dziadka! nie na mnie, widać mu mamuśki jednak aż tak nie brakowało.... :)
    Ale muszę powiedzieć, że jednak jest lepiej jak pracuję mimo, iż jestem niewyspana, ponieważ pracuję na godz. 7:00, a mój synuś budzi się w nocy średnio 7 - 8x........ :mad:
    Pozdrawiam wszystkie mamusie pracujące i te które siedzą w domkach z maluszkami - to równie ciężka o ile nie cięższa praca - głowy do góry mamuśki ;)
     
  8. Agnexx

    Agnexx Gość

    Współczuję Ci, MamoOlafa. Wiem, co to jest, wstawać po 7 razy w nocy, a rano iść do pracy. :( Ale i tak Ci zazdroszczę... ;D Zgadzam się, że praca w domu jest ciężka i męcząca, ale ma inny charakter, niż praca zawodowa. Monotonia dnia codziennego mi nie służy... :mad:
     
  9. MamaOlafa

    MamaOlafa Zadomowiona(y)

    Zgadam się z Tobą Agnexx w zupełności, mimo iż jestem niewyspana to cieszę się, że pracuję.
    Nie ukrywam jednak że spodziewałam się, że dzisiaj sobie pośpie trochę....Olaf wybił mi ten pomysł z głowy ok 6:30 zaproszeniem do zabawy :laugh:, ale jest ok
    Pozdrawiam
     
  10. reklama
  11. Agnexx

    Agnexx Gość

    Znam ten ból MamoOlafa... ;) Człowiek myśli - to dzisiaj sobie pośpię, a tu pobudka o 6 rano... :(
    Wydaje mi się, że każdy człowiek potrzebuje pracy nie tylko ze względów finansowych, ale również emocjonalnych. Tak po prostu... dla równowagi. :D
     
  12. SIABA

    SIABA Fanka BB :)

    MamoOlafa - czemu synuś budzi ci się 8 razy w nocy - ząbalki czy co? Ja mam to szczęście że mały raczej się nie budzi i dobrze bo potem w pracy byłoby kiepsko. Ale racja jest w tym że dobrze się chodzi do pracy - jak dzidzia jest w dobrych rękach i człowiek się nie zamartwia cały dzień to dobrze mieć tez "inny" światek od tego domowego.

    A tak swoją drogą to mało nas tu tych pracujących.
     

Poleć forum