reklama

problem z mlekiem i jego przetworami :-(

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez pchelka10.05, 26 Maj 2011.

  1. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    witajcie
    znowy zaczoł sie problem jedzieniowy :-(
    miesiac temu Nicolka przeszła na "zwykłe mleko modyfikowane "
    z bebilonu pepti na bebilon junior 3 (w duzych kartonowych pudełkach)

    mleczko raczej dobrze zaczeła tolerowac ale jezeli chodzi o wprowadzanie pomału produktow mlecznych to juz ciezka sprawa

    prubuje dawac jej jogurt naturalny z owocami ale opornie jej to idzie
    kaszki mannej na mleczku wogóle nie ruszy ( robie pół na pół z woda wczesniej piła tylko kaszke na wodzie probowałam tez z samego mleka )

    staram sie jej dawac jedna łyżeczke dziennie mleka uht ale zaraz wypluwa :baffled:

    zadnych kaszek mlecznych tez nie ruszy (mam na mysli te np bobovity )

    targamy sie tak juz od miesiaca :szok:
    masakra
    nie wiem jak ja przekonac
    daje na kolorowych talerzykach, kolorowe łyzeczki równiez robie kolorowa dekoracje
    i nic

    moje dziecko chyba nie nauczy sie jesc tych mlecznych rzeczy

    PS. mam pytanko od jakiego wieku mozna podawac jogurty np truskawkowe np danon gratka (na opakowaniu nie ma podanego wieku )??
     
  2. rechot1sb

    rechot1sb Tomaszoland

    u nas przejdą tylko danonki :) wszystkie smaki, poza tym spróbuj z mlekiem kozim może lepiej je zniesie, twarogi na kozim i polecam twaróg od benedyktynów jeśli macie w mieście ich sklep dzieci go uwielbiają ze szczypiorkiem nasz mały tak wcina że szok nic innego nie ruszy
     
  3. reklama
  4. kakakarolina

    kakakarolina Moderator

    własnie chciałam Ci napisać, że jakoś specjalnie mnie nie dziwi, że nie chce jogurtu naturalnego. Zwykłe serki homogeniozwane, jogurty czy nawet danio powinno jej zasmakować (ja kupuję w eko sklepie tam są nawet deserki czekoladowe eko:))
    to że taka duża pannica nie chce kaszek tez mnei jakos specjalnie nie dziwi mój ich nie tknie od 8 miesiąca. A mleko uht można podać z musli, amarantusem i kilkoma kulkami syfu nestle (chodzi o jakieś płatki śniadaniowe słodkie) i też powinno zasmakować.
     
  5. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    tak tylko moja mała niestety nic z kakao
    nie moze jesc ma uczulenie na kakao a co za tym idzie na czekolade
    coreczka nigdy jeszcze nie jadła kaszek mlecznych - miała skaze białkowa

    dzis kupiłam jej jogurt (na probe) Bakuś ( do kieszonki -serek waniliowy taki w woreczku odkrecany )
    niestety nie pisze od jakiego wieku mozna podawac ale mala zjadła go w 2 min !!!

    nigdy nie miałą odruchu :"ciagniecia np przez słomke "
    a ten jogurt wciagneła migiem hehe tak jej smakowal
    tylko sie boje czy to nie za wczesnie bo słyszałąm ze niektóre jogurty mozna podawac powyzej 3 lat np danonki
     
  6. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    a płatki kukurydziane takie np z miodem mozna juz dawac takiemu dziecku :confused:
    Nicolka ma 17 miesiecy
     
  7. kakakarolina

    kakakarolina Moderator

    pchełko mój też te bakusie wcina choć wiem, że nie do końca są zdrowe ale jakies tam wapno jest :) a płatki kukurydziane z miodem jak najbardziej (tylko Ty masz chyba alergika więc uważaj na miód) przejdź się do eko sklepu tam jest dużo ciekawych płatków (innych niż to badziewie z marketu) np płatki kukurysziane z truskawkami, owsiane z amarantusem na prawdę dużo dużo. Ja jak podam takie płatki z mlekiem to mam śniadanie zaliczone:)
    no i generalnie 17 miesięczne dziecko może jeść już wszystko:)
     
  8. beata26

    beata26 szczęśliwa mamusia :)

    a próbowałaś jej podać żółty serek? dzieci lubią go podgryzać, a ma najwięcej wapnia z tych produktów mlecznych. No i może daj małej serek i łyżeczkę niech się nim pobawi trochę, nabałagani ale coś tam spróbuje, no i może zasmakuje? Moja młoda nie pije mleka modyfikowanego od czasu jak skończyła 11 mcy, więc musiałam jej czymś to mleko zastąpić. Teraz zjada 2 razy dziennie kaszki mleczne bobovity plus jeszcze jeden posiłek mleczny, czasem serek jakiś, budyń na krowim, nalesniki z twarogiem, albo sam twaróg z owocami czy na słono. No i zdarza jej sie wypić pół kubka kakao. Ale modyfikowanego nie tknie, z daleka mowi że "śmiedzi" (czyli jej śmierdzi i stąd nie chce go pić). Ser żółty też zjada, tak więc wapń dostaje, a białko wiadomo z nabiału i mięska. Ale też często muszę ją podchodzić żeby coś zjadła bo to niejadek jest. Waga 3 centyl więc jest problem. Ale za to serki i różne jogurciki wcina i woła o dokładkę :-D
     
  9. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    witjcie
    serek żółty to raczej jej słuzy do zabawy niz do jedzenia hehe
    jogurty zaczeła wcinac :-)
    dzis zjadła 2 danon biszkoptowe :-)

    moja coreczka obecnie ma alergie na KAKAO :szok:
    wiec kakao i jego przetwory odpadaja a tak bym chciała jej kakao zrobic do picia :eek:
     
  10. reklama
  11. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Dziewczyny, my tez dawałysmy się złapać na kolorowe opakowki danonków i bakusiów - tragedia składowa. Dla tak małych dzieci to się nie nadaje do spożycia. Już kiedyż o tym było - takie produkty nie nadają się dla dzieci poniżej 3 roku życia.
    Pomijając to to moja córa jest atopikiem i ma lekką skazę białkową. Po danonkach - a szczególnie po serkach ma koszmarną wysypkę.
    U nas udaje się podać jogurt naturalny zmiksowany z owocami. ( było trochę walki , bo lepsze kolorowe jogurciki i dają naklejki i inne duperelki)
    Inne jogurciki sprawdzamy po składzie, wybieramy te z najmniejszą ilością zagęszczaczy i cukru.
    Miodu nie podaje się przed 2 urodzinami - alergizuje, zwłaszcza u malych alergików może pogarszać alergie. ( moja zje łyżeczkę i czerwona)

    U nas mała do 2 roku była na bebilonie, potem powoli przeszła na mleko zwykłe uht. Nie jest idealnie, bo alergia jest i nic tego nie zmieni.
    Kakao dajemy to 70% gorzkie (z mlekiem i wodą pół na pół) i troszkę osłodzone. Wiem, jak trudno się wprowadza pokarmy, bo to przechodziłam i też swoje błędy popełniliśmy - dentysta ostrzegał nas przed jogurcikami dla dzieci, bo maja tonę cukru a mamy lubią je dawać dzieciom, proste, smaczne, kolorowe -tylko że nie zdrowe. Oczywiście bez przesady, ale trzeba się nawalczyć, bo potem dziecko nie chce jeść niczego nie słodkiego. U nas żądzą naleśniki z gotowanym/ smażonym jabłkiem. samo jabłuszko też można w piekarniku usmażyć.
     

Poleć forum